Borelioza. Co to za choroba? Jak się objawia? Na co zwrócić uwagę? Jak sobie pomóc? Część 1

Pierwszy raz o boreliozie usłyszałam kilkanaście lat temu. Będąc dzieckiem nie słyszałam o niej wcale. Nie miałam nawet pojęcia, czym jest kleszcz, a przecież każdego dnia bawiłam się w wysokiej trawie, biegałyśmy z koleżankami beztrosko boso po łące, chodziliśmy też z rodzicami do lasu na grzyby. Nikt z mojej rodziny ani znajomych nie miał wówczas do czynienia z kleszczem. Nikt się też specjalnie nie interesował jego istnieniem, bo i po co. Nikt nie widział w nim zagrożenia.
Dziś jest inaczej. O przenoszonej przez kleszcze boreliozie słyszał chyba każdy. Coraz częściej straszeni jesteśmy wręcz epidemią. Przestrzegani przed wypadami za miasto, lasem i łąką. Czy słusznie?

Kleszcze w dużych miastach

Szacuje się że około 30 % kleszczy w Polsce jest nosicielami bakterii borellia burgdorferi wywołującej boreliozę (także inne choroby ale dziś skupiam się na boreliozie).
Co ciekawe, najwięcej zarażonych kleszczy żyje w dużych miastach. Nie w lasach i na wiejskich łąkach, a w aglomeracjach. Dlaczego? Winę za ten stan rzeczy ponosimy wbrew pozorom my sami. Wabione resztkami jedzenia szczury wręcz zalały polskie miasta. To duży problem, z którym nierzadko trudno sobie poradzić. Nosicielami borellia burgdorferi bardzo często są szczury, ale i myszy, wiewiórki czy gołębie. Żerujące na nich kleszcze wchodzą do miasta i rozsiewają się jak zaraza. Pamiętacie historię zamknięcia jednego z komisariatów Policji w Poznaniu w kwietniu tego roku? 27 policjantów zostało wówczas pogryzionych przez kleszcze gołębie. Wcale nie chodzili po krzakach. Kleszcze pogryzły ich w budynku komisariatu.
W lesie czy krzakach poza miastem bezpieczni nie jesteśmy. Zakażone kleszcze są i tam, ale miasto wcale nas przed nimi nie chroni.

Zakażenie boreliozą

Borelioza to przewlekła, wielonarządowa choroba układowa wywoływana przez krętka borellia burgdorferi, bakterię znajdującą się w przewodzie pokarmowym kleszcza. Z uwagi na budowę przypominającą makaron świderek, krętek jest w stanie przedostać się, przewiercić, z krwi do tkanek, po których bez problemu porusza się dzięki posiadanym rzęskom. Borellią zakażone są zarówno larwy kleszcza, jak i małe oraz dojrzałe osobniki. Wielkość i stopień dojrzałości nie mają tu znaczenia.

W przypadku boreliozy liczy się czas

Kluczowy w procesie zarażania borellią jest czas. Im więcej czasu upłynie od momentu wkłucia się kleszcza w skórę, tym ryzyko zakażenia jest większe. Jeżeli kleszcz żeruje dłużej niż dziesięć godzin, ryzyko zakażenia jest znaczne. Jeżeli osobnik jest duży, wyraźnie napity, istnieje duże ryzyko że pił łapczywie wymiotując przy tym z obżarstwa i przekazując nam krętka borellia burgdorferi.

Objawy boreliozy

Charakterystyczne objawy zakażenia boreliozą niestety nie są oczywiste. Jeśli w ciągu 3 dni do 3 tygodni na skórze wystąpi rumień, możemy mówić o naprawdę dużym szczęściu w nieszczęściu. Dlaczego? Ponieważ rumień występuje jedynie u około 30% zarażonych i jest ewidentnym dowodem na zakażenie, co zdecydowanie przyspiesza leczenie. Trudno go przeoczyć lub pomylić z czymś innym. Jest czerwony z charakterystycznym w środku wybieleniem. Jak Wam to zobrazować? Wyobraźcie sobie tarczę to rzutek. W środku czerwone kółko, następnie jasna obręcz i czerwona obręcz. Tak mniej więcej wygląda rumień, który wystąpić może w dowolnym miejscu na ciele. Średnica rumienia nie jest zawsze taka sama, może być mniejsza, może być większa. Tak czy inaczej, po miesiącu po rumieniu nie ma śladu. Choroba jednak postępuje.
Oprócz rumienia wystąpić mogą objawy przypominające grypę. Gorączka, dreszcze, osłabienie, ból głowy, gardła, mięśni czy stawów. To też jest dobry sygnał, ponieważ ułatwia diagnozę, zwłaszcza jeśli występuje krótko po ugryzieniu przez kleszcza. Tak jak pisałam wyżej, budowa przypominająca makaron świderki umożliwia krętkowi borellia „przewiercenie” się z krwi do tkanek i atak. Najczęściej atakowana jest tkanka nerwowa, mięśniowa czy łączna. Może pojawić się szereg objawów, których, jeśli nie mieliśmy rumienia lub nawet wyraźnych objawów grypopodobnych, możemy nie powiązać z kleszczem.
Te objawy to:
  • otępienie, problemy z koncentracją, „zebraniem myśli”,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • senność,
  • zawroty głowy,
  • problemy z widzeniem, mroczki przed oczami,
  • kłujące bóle na ciele, przemieszczające się np. raz boli ręka, raz noga, raz szyja, raz łokieć,  
  • drętwienia kończyn,
  • bóle lub sztywność stawów,
  • silne nerwobóle,
  • zaburzenia czucia,
  • kłopoty z mówieniem,
  • obrzęki,
  • porażenie nerwu twarzowego,
  • bóle zębów (nie jednego, np. kilku z jednej strony lub całej szczęki),
  • kołatanie serca,
  • skoki ciśnienia,
  • duszności,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • gorączka,
  • zimne poty,

Generalnie jeśli chodzi o objawy to nie jest tak, że boli noga i już sobie diagnozuję boreliozę. Przy boreliozie prawie zawsze występuje osłabienie. Czujemy się jak przysłowiowo z krzyża zdjęci. Słabi, bez siły i ochoty do czegokolwiek. Do tego dochodzą wspomniane wyżej dolegliwości, które skłaniają nas do wizyty u lekarza który niestety nie zawsze umie pomóc. Bywa też, że borelioza przez lata nie daje objawów, które, wystąpiwszy nagle, nie są przez nas w ogóle kojarzone z ugryzieniem kleszcza. Wówczas możemy tułać się od lekarza do lekarza. Bez jakiejkolwiek pomocy poza kolejnymi skierowaniami i lekami które nie pomagają.

Diagnozowanie boreliozy

Niestety zdiagnozowanie boreliozy jest bardzo ciężkie, ponieważ nie ma badania które w 100% skutecznie ją wykrywa. Najczęściej wygląda to tak, że idziesz do lekarza z objawami grypopodobnymi, osłabieniem, problemami z koncentracją i prawie „podeptanym językiem”. Dostajesz paracetamol, ibuprom i zalecenia aby odpocząć. Jeśli coś Cię boli, masz kołatania serca czy duszności, dostaniesz skierowana do specjalisty. Neurologa, kardiologa czy innego. Jeśli lekarz, do którego trafisz, ma doświadczenie w diagnozie i leczeniu boreliozy, super. Jeśli nie, objawy może pomylić ze stwardnieniem rozsianym, reumatyzmem czy toczniem rumieniowatym, co się często dzieje i co sprawia, że trafiasz do punktu wyjścia. Znów leki i znów nic. A bakteria kręci się po organizmie bez kontroli.
Obserwacja własnego organizmu ma przy diagnozie boreliozy znaczenie kluczowe. Dlaczego? Ponieważ lekarze nie potrafią tej choroby diagnozować. To przykre, ale taka jest prawda. Nie potrafią, ponieważ nie mają doświadczenia. A nie mają doświadczenia, ponieważ to choroba podstępna. Objawy (bardzo różne, wielonarządowe) pojawiają się i znikają, aby za kilka tygodni pojawić się znów. Potęguje Twoje obecne schorzenia. Niszczy Cię od środka. Spotkałam się z sytuacją, w której chora nagle zaczęła czuć się źle. Bolały ją mięśnie, stawy, bywało że czekając na przystanku na autobus musiała usiąść na ławce, ponieważ nie była w stanie ustać. Miewała ostre bóle i nagłe zwroty głowy. Drętwiała jej ręka. Raz jedna, raz druga. Czasem w pracy nie mogła utrzymać długopisu. Lekarz stwierdził reumatoidalne zapalenie stawów, ale leki nie pomagały. Do tego unormowana dotychczas niedoczynność tarczycy i cukrzyca”rozjechały się”. TSH skoczyło bez wyraźnej przyczyny. Pacjentka miała problemy z glikemią po posiłku. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo dlaczego, ponieważ w diecie i stylu życia nic nie zmieniała. Lekarz był bezsilny. Przypomniała sobie, że pół roku wcześniej ugryzł ją kleszcz. Ponieważ nie miała rumienia, była przekonana, że kleszcz był zdrowy i nie ma powodu do niepokoju. Niestety.
U niej bomba okazała się mieć opóźniony zapłon. Dopiero przypomnienie sobie o kleszczu i skojarzenie, że to może od tego okazało się być punktem zwrotnym. Podjęte leczenie okazało się skuteczne, choć długotrwałe i ciężkie.
Jeśli wyjęliśmy kleszcza własnoręcznie, warto wysłać go na badanie CPR, aby sprawdzić, czy był nosicielem bakterii borellia burgdorferi. Takie badania wykonuje Centrum Badań DNA w Poznaniu oraz Laboratorium Medgenetix w Warszawie. Pamiętajmy jednak, że zarażony borelią kleszcz wcale nie musiał zakazić nas. Jeśli jednak bardzo boimy się boreliozy, sam fakt, iż osobnik nie był zakażony, pozwoli nam spać spokojnie.
Jeśli chodzi o postępowanie diagnostyczne w wykrywaniu boreliozy, w organizmie człowieka stosuje się dwie metody. Pierwsza polega na sprawdzeniu, czy jest odpowiedź ze strony układu immunologicznego, druga na szukaniu bakterii lub jej fragmentów we krwi, moczu lub płynie mózgowo rdzeniowym. Osobiście bardziej ufam metodzie drugiej. Dlaczego?
Najpopularniejszą metodą sprawdzenia, czy na ugryzienie kleszcza nasz organizm w jakiś sposób zareagował, jest wykonanie testu Elisa. Jeśli mamy skierowanie od lekarza wykonamy go bezpłatnie na NFZ. Jeśli nie, kosztuje około 70 złotych. To test immunoenzymosorbcyjny mający za zadanie wykryć wytworzone we krwi specyficzne przeciwciała IgG oraz IgM. Jest stosunkowo tani, szybki w wykonaniu i łatwo dostępny. Niestety mało skuteczny (na poziomie 30%) a brak przeciwciał po jego wykonaniu wcale nie oznacza, że boreliozy nie ma. Drugi test to Western-blot (skuteczność na poziomie 70%) mający za zadanie wykryć antygeny bakterii krążące we krwi. Niestety wykrywa tylko znaczne ilości antygenów pojawiających się zwykle w późniejszej fazie choroby. To jednak nie wszystko. Jeśli dojdzie do połączenia przeciwciał z antygenami dochodzi do powstania tzw. kompleksu immunologicznego. Wówczas wynik zarówno testu Elisa jak i Western-blot będzie fałszywy. Druga metoda to metoda PCR lub Real-Time PCR. Polega na szukaniu DNA borelli w płynach ustrojowych. We krwi, osoczu lub płynie mózgowo rdzeniowym. Moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda. Na rynku są też inne testy jednak o ich skuteczności na ten moment nie mogę Wam napisać.
Badanie kleszcza, badanie PCR lub Real-Time PCR można wykonać od razu. Testy Elisa i Western-blot najwcześniej 6 tygodni od ugryzienia przez kleszcza.

Borelioza to choroba ciężka i podstępna. Leczenie będzie najskuteczniejsze, jeśli zostanie podjęte od razu. Ale czy profilaktyczne przyjmowanie serii antybiotyków to dobre rozwiązanie? 
O tym, na czym polega leczenie i jakie postępowanie dietetyczne należy w związku z zastosowaną farmakologią bezwzględnie włączyć, opowiem w kolejnym poście.

105 komentarzy

AniaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:16
Małgosiu, ja w innym temacie. Wyobraź sobie, że byłam wczoraj u innego okulisty niż zawsze, chodzę do niego dopiero pół roku, a mam bardzo słaby wzrok od dziecka i lekarz zalecił mi testy na nietolerancję. Wykonałam je już wcześniej i odstawiłam co mi szkodzi i rzeczywiście wzrok w normie, lekarz był zachwycony. Opowiedział mi o wpływie diety na cały organizm, o przepuszczalności jelit, nietolerancji. Niemal dokładnie Twoja filozofia żywieniowa, Twojego bloga nie znał, ale mu poleciłam :). Pierwszy raz spotkałam się z takim lekarzem i to jeszcze okulistą. Wydawało by się, że oczy i dieta to dwie niezależne kwestie. Jest genialny.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:28
Tak. Chcemy takich lekarzy !!!
AnetaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:38
Gdzie taki lekarz?
Odpowiedz
NataliaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:20
Gosiu, ciągle czuje zmęczenie, zbadałam sobie glukozę we krwi, wynik : 78 mg/dl, norma 70-99. Czy to dobry wynik? Dodam, ze mam niedoczynnosc tarczycy.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:27
Glukoza jest dobra ale przyczyn zmęczenia może być wiele. Albo nieprawidłowa dieta i za duże skoki insuliny co przy niedoczyności tarczycy bardzo często się zdarza. Albo masz za nisko hormony tarczycy. Przyczyn może być wiele i bez analizy wyników badań i rozmowy z Tobą nic nie poradzę.
Odpowiedz
KarolinaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:30
Małgosiu pomóż proszę! Moja babcia 81lat od 2msc ma stomie (jelito cienkie) wysokie Cpr, mocznik, kreatynina.... Nie chce mi jeść ani pić bo jej ciągle niedobrze. Co chwilę się odwadnia i na szpitalu laduje pod kroplowki. Okazało się że ma zespół złego wchłaniania, za mało sodu w org. Teraz mam ją w domu i żeby się czegoś napila to jej odrobinę slodze cukrem. Lekarka mi wczoraj powiedziała że nie może cukru bo utrudnia wchłanianie sodu. 1.A ksylitol, stewia? Tego Tez nie mogę? Podpowiedź mi proszę co jej dać żeby sód był ok i żeby piła.. 2.Aha a szpinak może jeść? Bo nie wiem co z tym kwasem szczawiowym. Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:29
1- nie 2- małe ilości np. garść na tydzień max
Karolina Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 12:13
Bardzo Ci dziękuję :*
Odpowiedz
aniaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:41
Małgosiu temat jak najbardziej dla mnie , jesteśmy po wizycie u lekarza bo córka miała kleszcza i dostała antybiotyk napisz co oprócz osłony , kapusty kiszonej i ogórków kiszonych jej podawać aby ni zniszczyć do końca tego co najlepsze w jelitach
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:18
O tym w poniedziałek.
Odpowiedz
MagdaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:45
Gosiu, idealnie trafiłaś z tematem... U mnie pojawił się rumień, dokładnie taki jak opisałaś, choć nie pamiętam żadnego ugryzienia przez kleszcza. Lekarz zalecił doksycyklinę przez 3 tygodnie, a następnie badania IgG i IgM. Jak sądzisz, czy lepiej zrobić badania też inną metodą?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:20
Tak. PCR.
Odpowiedz
OlanovaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 9:54
Jestem lekarzem weterynarii i muszę wspomnieć o jeszcze jednej, lekcewazonej drodze zarażenia: to usuwanie kleszczy z domowych psów i kotów bez odpowiedniego zabezpieczenia. Zawsze należy to robic w rękawiczkach, najlepiej za pomocą urządzeń typu kleszczołapki. Każde ściśnięcie kleszcza wyciska zawartość jego przewodu pokarmowego na zewnątrz. Na dłoniach często mamy mikroranki, ktore są wystarczające do infekcji. Pry2 usuwaniu kleszcza nie ma znaczenia strona w którą draniem kręcimy(to mit), wazne jest tylko, zeby go nie ściskac i nie urwac. Ostatnia rzecz: choruje mnóstwo psów. Co miesiąc diagnozuje kilka przypadków. Badajcie swoje psy, jeżeli łapią kleszcze.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:17
To prawda.
Odpowiedz
jasmineDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:03
Najgorszy jest fakt lekceważenia boreliozy przez wiekszość lekarzy rodzinnych...
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:16
To prawda.
Odpowiedz
MalwinaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:07
Pisałam pracę magisterską o kleszczach... i wszystko się Gosiu zgadza. Po raz kolejny utwierdziłaś mnie w przekonaniu jak dużo pracy wkładasz w przygotowanie artykułów od strony merytorycznej. Dziękuję!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:17
Bardzo mi miło, dziękuję ;)
Odpowiedz
Aga Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:11
Małgosiu może głupie pytanie ale czy bolerioza ma wpływ na dziecko w ciąży lub po jego urodzeniu? Można tą chorobę \"odziedziedziczyc\" po matce? Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:16
Tak. Bakteria może przechodzić przez łożysko.
AniaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:06
Naprawdę?!!! A ja myślałam mieć jeszcze kiedyś drugie dzieciątko ;( ...a z tą myślą że mogę podarować maleństwu coś tak okropnego to aż płakać się chce ;(
Odpowiedz
MonikaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:20
Czekam na kolejny post, właśnie jestem w trakcie leczenia boreliozy i koinfekcji. To bardzo ciężka choroba, wyniszczająca psychicznie i fizycznie. Warto wspomnieć, że nie tylko kleszcze przenoszą boreliozę, to także meszki, komary, końskie muchy. Warto też dodać, że istnieje prawdopodobieństwo zarażenia dziecka przez łożysko i przez mleko matki. Ktoś powie - a taka choroba, wcale nie wyglądasz na chorego.. to tragedia, dramat, bezsilność, depresja, koszmar, ta choroba dotyka całą rodzinę.. dzięki za ten post Małgosiu.
Odpowiedz
Kasia Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:28
To post dla mnie! Choroba dopadła mnie zeszłej jesieni ale kojarząc fakty jest ze mna od ok 10 lat. Czekam na diete od Ciebie Gosiu.Wspomniałam tam o boreliozie i bardzo sie cieszę , że znasz ten temat! Liczę na Ciebie.Pozdrawiam
KamilaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 14:38
Kasia mogłabyś napisać jak się objawiła u Ciebie choroba , jak doszłas do tego ze to borelioza ?To byłoby b. ważne bo jak widać 10 lat minęło nim Cię zaatakowalo i wiele osób może szukać przyczyny swojego stanu a okaże się że to właśnie borelioza nas niszczy przez ileś tam lat , a lekarze leczą na wszystko inne. TWOJA opowieść będzie na pewno rozwinięciem artykułu Małgosi .Ja sama w tamtym roku podejrzewałam u siebie borelioze chociaż kleszcz mnie nie ugryzl, za to pająki i muchy końskie nie raz.Zrobilam test eliza gdzie wynik wyszedł wątpliwy i póki co z western błotem się wwstrzymałam
KDodano:  6 Wrzesień 2017 - 19:37
Jak sobie przypominam to już kilka lat temu miałam bóle stawów takie nie wiadomo z kąd,ból szyi,drętwienie, zawroty głowy. Ale to pojawiało się i znikało więc to zlekceważałam.zeszlej jesieni przeżyłam silny stres i wtedy się zaczęło... większość wymienionych przez Gosie objawów plus stały stan podgoraczkowy i wypadanie włosów.chodziłam od lekarza do lekarza, wszędzie wmawiano mi chorobę psychiczną i przepisywano leki na uspokojenie. Sama zrobiłam testy na Boreliozę.Test Elisa i WB wyszły pozytywne.Leczę sie ziołami.Mało tego dla pewności zrobiłam też badania dziecią i one też niestety są zarażone.Nikomu nie życzę tej choroby!
Kasia Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 19:46
Lata temu pamiętam objawy typu ból stawów, szyi,drętwienie kończyn. Ale one pojawiały się i znikały. Zeszłej jesieni przeszłam silny stres i wtedy wyszły na wierzch wszystkie objawy te co wymieniał Gosia plus ciągły stan podgoraczkowy i wypadanie włosów. Chodziłam od lekarza do lekarza. Morfologia i inne badania ogólne książkowe.Wmawiano mi chorobę psychiczną i przepisywano leki uspokajające. Sama zrobiłam testy na Boreliozę.Elisa i WB wyszły dodatnie.Kleszcze pamiętam 10 lat temu , dwa, rumienia żadnego. Lecze się ziołami.Mało tego przebadałam też dzieci i one niestety też są zarażone bo będąc w ciąży już byłam chora nie wiedząc o tym.Nikomu nie życzę tej choroby.
Odpowiedz
MartaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:30
Mam ogromną prośbę, ponieważ jutro dopiero mam lekarza, w wynikach nie ma żadnych norm, a nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. Igg wynik 5,45, igm 5,3. Objawów żadnych, kleszcz wbity maks 2 godziny. To oznacza wynik ujemny, czyli mogę spać spokojnie?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:32
Nie interpretuję wyników badań w komentarzach.
Odpowiedz
Anna CiesielskaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:43
Jestem mikeobiologiem i niestety nie ze wszystkim się zgadzam. Metoda Elisa jest metodą nadczułą i wręcz daje wyniki fałszywie dodatnie ,należy stosować testy III generacji, natomiast test Western blot jest testem mniej czułym ale bardziej specyficznym . Polecam rekomendacje Krajowej Izby Diagnostow Laboratoryjnych . Zalecane jest wykonanie testu elisa 3 -6 tygodni od ukąszenia , wyniki dodatnie należy potwierdzić testem Western blot . Testy PCR nie są rekomendowane do diagnostyki boreliozy ze wzgledu na zbyt małą ilość materiału genetycznego we krwi , na granicy wykrywalnosci . Badanie kleszcza nie ma żadnej wartości diagnostycznej bo nadal nie wiemy czy doszło do zakażenia a podawanie antybiotyku przez 21 dni bez potwierdzenia zakażenia nie jest dobrym pomysłem .
KamilaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 12:09
Pani Aniu, w tamtym roku robiłam test metodą Elisa, wynik IgG 12BBU/ml w zakresie referencyjnym 11-20 (niskododatni), IgM 9 BBU/ml w zakresie referencyjnym 9-11 (wątpliwy). Czy powinnam zrobić kolejne badanie, metodą Western Blot?lub inną . Kilka razy w życiu byłam ugryziona przez pająka, jakąś muchę końską. Takie ugryzienia kończą się u mnie zawsze opuchlizną i to dość mocną. Kleszcza nie przypominam sobie bym miała kiedykolwiek. Mam 35 lat.
Małgosia Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 15:37
Najpierw wb, bo jest tańsza po prostu
Odpowiedz
MDodano:  6 Wrzesień 2017 - 10:54
No niestety. Może się na mnie posypać grad hejtu, ale mam to gdzieś. Przy zaawansowanej neurobolerioze jedyną metodą jest silna antybiotykyterapia. Niestety. Ale kiedy chodzisz (albo i nie chodzisz już w ogóle), jak wiecznie nawalony paralityk, to i dosłownie wszystko się w tobie trzęsie, ty się trzesiesz, to wybór jest jeden już w zasadzie. Czekać, aż się pogorszy, a pogorszy się na pewno lub się leczyć. Znam z autopsji
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:44
O antybiotykoterapii będę pisała w kolejnym poście.
Małgosia Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 15:13
Super. Wiem, że to temat drazliwy. Nikt nie lubi rozwalac sobie zdrowia antybiotykami branymi nawet kilka lat, ale czasem trzeba. Można ratować się dietą i probiotykami i próbować nie dopuścić do siebie grzybka 😕 szkoda tylko, że leczenia bb nie ma na NFZ, a koszty są ogromne i tak skrajne bywa podejście lekarzy ( mam na myśli idsa i ilads)... Super, Małgosiu, że podjelas ten temat. To niestety bardzo ciężka i podstepna choroba, która powinna być leczona objawowo...
Małgosia Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 15:27
Ja tak jak wspomniałam, choruje, ale z przyczyn finansowych... Czekam, choć wiem, że przy tak silnej neuro powinnam przyjmować leki. Niestety, nie mam na to szans. Ale obserwuje i widzę efekty u innych. Również i protkolach ziołowych🙂 w zależności od stanu chorego, etapu choroby oczywiście. Oby coś wreszcie się coś ruszyło z dostępnością leczenia, choć patrząc pod kątem Europy, to choć u nas wszystko jest pełnopłatne, to wcale nie jest na złym poziomie. Będę z niecierpliwością czekać na kolejny artykuł 🙂 pozdrawiam ciepło 🙂
Odpowiedz
MPlDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:05
Małgosiu, czy 13msc dziecku mogę wprowadzić miód z cytryną, olej z czarnuszki, sok z aronii z Twoich przepisów? chcę mu naturalnie wzmacniać odporność. Proszę o odpowiedz, dziękuję ☺
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:45
Tak, oczywiście.
MPlDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:55
1 łyżeczka oleju i aronii będzie ok?
Odpowiedz
JustynaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:47
Małgosiu, moja córka (16m) często jest pogryziona przez komary. W połowie sierpnia tego roku coś ją ugryzło i powstał rumień taki jak opisujesz ( w srodku bylo widoczne miejsce ugryzienia, potem białe i na zewnątrz znowu czerwone, ale takie postrzępione).Nigdy nie miała kleszcza. Jeden lekarz stwierdził że przypomina bolerioze i zaznaczył obszar, powiedział ze jak się będzie powiększać tzn. ze trzeba będzie podać antybiotyk (to byla młoda lekarka która nie uwierzyła że nie było tam kleszcza). Następnego dnia byłam u innego lekarza, bo ciut się powiększyło i lekasz stwierdził że skoro nie było kleszcza to nie może być bolerioza i zapisał maść Hydrocortisonum AFP i po 3 dniach stosowania zeszło, został tylko ślad ( grudka) po ukąszeniu. Żadne inne objawy nie wystąpiły. Czy rzeczywiście to było coś innego ? Twój artykuł teraz mnie zaniepokoił. Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 14:06
Ja bym przebadała córkę w kierunku boreliozy. Boreliozę roznoszą także końskie muchy czy inne robaki. Jeśli był rumień zrób test Western- blot.
JustynaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 21:07
Bardzo dziękuję za odpowiedź jednak obawiam się, że wykonanie takiego testu będzie trudne. Nadal karmie w nocy piersią, a z tego co doczytałam trzeba być na czczo. Czy da się jakoś inaczej przebadać tak małe dziecko?
IwonaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 11:14
Nie trzeba byc na czczo. Ja i moje dziciaki nie bylismy. I nie dostalismy o tym zadnej informacji w laboratorium :)
moniDodano:  7 Wrzesień 2017 - 14:17
Idź do lekarza specjalisty od boreliozy...cóż najlepiej prywatnie nie ma czasu żeby zwlekać, skoro rumień był charakterystyczny, to może być borelioza. Skąd wiesz na 100 % że nie ugryzł dziecka kleszcz? teraz nic się nie dzieje objawowo, ale skąd możesz mieć pewność, że krętki nie uszkodzą ukł. nerwowego i za parę lat zaczną się \"dziwne\" dolegliwości ? Ja też nie widziałam kleszcza, miałam rumień 8x5cm; nie widziałam nawet miejsca gdzie ewentualnie kleszcz by ugryzł (bo może sam odpaść jak jest syty)- lekarz od razu (na widok rumienia) wdrożył antybiotyk, oczywiście zlecił tez badania - trzeba szybko działać
Odpowiedz
AlicjaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 11:48
Gosiu,schudłam 10kg i w końcu mam swoją upragnioną wagę 56kg.Teraz jem normalnie ok 1900 -2000kcalPrzed odchudzaniem zawsze bardzo lubiłam jeść dania mączne,kluski,naleśniki,pizza itp. podczas odchudzania jednak całkowicie z nich zrezygnowałam.Ale męcze się bo stale mnie do mącznych dań ciągnie.Ile razy w tygodniu mogłabym teraz jeść takie rzeczy jeść aby nie przytyć?bardzo nie chce stracic tego co osiągnęłam...Pozdrawiam:)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 14:05
Kochana gratuluję !!! dania typu pizza, naleśniki możesz zjeść raz na dwa tygodnie.
Odpowiedz
Kasia WDodano:  6 Wrzesień 2017 - 12:06
Wczoraj zrobiłam 1 raz sok z aronii;-) czy zrobiłam duzy błąd jeżeli dodałam zamiast ksylitolu cukier? od jutra zaczynamy pić cała rodzinka na odporność czyli dorośli 1 łyżka a dzieci po 1 łyżeczce?Rano obowiązkowo woda z miodem chcem dodać jeszcze na wieczór olej lniany czy nie za dużo tego wszystkiego będzie?dodam ze ja licze sobie kalorie czy te produkty w/w wliczać w dzienny bilans?pozdrawiam
moniDodano:  7 Wrzesień 2017 - 14:21
zrobiłaś bardzo dobrze :) nawet nie wiesz jak bardzo wszelkiego rodzaju słodziki niekorzystnie wpływają na organizm w ogólnym rozrachunku bardziej szkodząc niż cukier nigdy nie używałam/nie dawałam i nie dam dziecku słodzika
PaulaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 22:00
Przecież ksylitol jest zdrowy, o wiele bardziej szkodliwy jest cukier... Ksylitol to nie jest chemiczny aspartam który może zaszkodzić.
Odpowiedz
GosiaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 13:00
Witaj Małgosiu. Ja mam inne pytanie dotyczące wzmacniania odporności. Dzieci już piją odstany miód i sok z czarnego bzu. Ja natomiast myśle o przyjmowaniu przez miesiąc probiotyku. Lepiej jest suplementować na jesień czy na wiosne? Ma to jakieś znaczenie? A co Małgosiu myślisz o przyjmowaniu vigantoletten? Miałaś może z tym jakieś doświadczenie? Z góry dziękuję.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 14:02
Warto. Polecam robić to w formie kuracji. Od teraz do połowy października. Potem miesiąc przerwy i znów miesiąc suplementacji. Osobiście polecam Synbiotyk Multilac.
LDodano:  7 Wrzesień 2017 - 8:31
Dlaczego akurat Multilac? Nie lepsze będzie np. Swanson Epic Pro, albo Sanprobi?
D.Dodano:  7 Wrzesień 2017 - 21:59
Ludzie, jaki jest sens w pytaniu co Gosia poleca, jeśli na każdy lek który napisze reagujecie \"a dlaczego nie inny\"?
Odpowiedz
KejtiDodano:  6 Wrzesień 2017 - 13:12
Małgosiu ja nie w temacie, ale z jakiego programu dla dietetyków korzystasz?
Odpowiedz
SandraKDodano:  6 Wrzesień 2017 - 16:01
Małgosiu czy układasz też diety dla osób z niedowagą? Nie wiem czym spowodowana, tarczyca idzie raczej w kierunku niedoczynności, TSH ok 3.5. Biały nalot na języku. Planuje jeszcze powtórzyć badania i w końcu się za siebie wziąć.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  6 Wrzesień 2017 - 20:15
To zależy. Przy niedożywieniu nie.
Odpowiedz
StaceyDodano:  6 Wrzesień 2017 - 20:09
Czekam z niecierpliwoscią na kolejny post! Moja mama zmaga się z boreliozą już ponad rok :(
Odpowiedz
D.Dodano:  6 Wrzesień 2017 - 21:28
Czy przy insulinooporności można pić kawę pomiędzy posiłkami - taką słodzoną ksylitolem - czy lepiej do posiłku? Bo same sprzeczne informacje na internecie.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 8:07
Do posiłku nie ponieważ nie wchłania się żelazo jeśli np. jesz śniadanie jajeczne.Między posiłkami zdecydowanie.
D. Dodano:  7 Wrzesień 2017 - 9:03
A to nie ma znaczenia, ze jeśli pomiędzy posiłkami wypiję kawę to będzie dodatkowy wyrzut insuliny, którego przy IO unikamy?
Odpowiedz
UlaDodano:  6 Wrzesień 2017 - 21:30
To nie kleszcze pogryzły policjantów.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 8:03
A co?
Odpowiedz
OlgaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 0:10
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
JDodano:  7 Wrzesień 2017 - 9:15
Małgosiu pijąc rano sok z aronii po wypiciu herbaty strasznie skręca mnie w żołądku do tego stopnia że robi mi się słabo. Czy mogę dodawać sok do herbaty czy straci on swoje właściwości z powodu gorącej wody?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:58
Każdy z nas może różnie zareagować na te same produkty. Sok z aronii do herbaty możesz dodawać. Nie straci właściwości.
Odpowiedz
chorowitekDodano:  7 Wrzesień 2017 - 9:32
Zgadzam się z Anna Ciesielska w kwestii rodzaju badań. ELISA bardzo czuły, często wychodzi fałszywie dodatni, lub fałszywie ujemny. Zdarza się, że osoby, którym wyszedł ujemny, powtarzają Western Blotem i wychodzi dodatni. U mnie borelioza wychodzi w każdym badaniu, heh.... nie mam się co oszukiwać. Chciałam zwrócic za to uwagę na KOINFEKCJE. Borelioza jest bardzo ciężką, utrudniającą życie chorobą, ale proszę Wam, jeśli badacie boreliozę- zbadajcie też koinfekcje - bartonella, babeszjoza, bruceloza i choroby towarzyszące wywoływane przez chlamydie, mykoplasmy, anaplasmy itp. Rzadko kiedy zdarza się (wówczas jesteśmy mega szczęściarzami), że dostaliśmy w prezencie tylko boreliozę. Najczęściej jest nieproszony gość z w/w lub ich grupa. A należy pamiętać, że wiele z tych koinfekcji blokuje w organizmie leczenie boreliozy! Podawane leki na boreliozę mogą nie działać właściwie, bo jest blokada ze strony np. bartonelli. I najczęściej trzeba uporać się z koinfekcją, żeby dotrzeć do borel.
Odpowiedz
KasiaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 9:49
Malgosiu ja na inny temat. Kiedys pisalas ze chodzisz na basen. Od tego roku szkolnego zapisalam tez swoje dziecko na zajecia. I tu mam problem: czy Ty uzywasz po basenie jakis specjalnych kosmetykow? Czy zwykly zel i szampon? Z gory dziekuje i pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:57
Nie używam specjalnych kosmetyków. Normalne.
Odpowiedz
AnetaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 10:20
Małgosiu, zamiast pyłku piję pierzgę, rozpuszczam większe pól łyżeczki i pije rano na czczo z cytryną podobno jest lepszy od pyłku prawda to? tak mi powiedział pszczelarz
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:56
Tak, pierzga jest super.
Odpowiedz
IwonaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 11:24
Goska padlam!!! Ogladalam dzis program sniadaniowy i byl temat 2. sniadania dla dzieci do szkoly. Wypowiadaly sie 2 matki. Jedna przygotowywala rozmaite sniadaniowki : jogurt z musli, owoce, warzywa, pelnoziarnisty chleb z dodatkami.....itp. Natomiast druga (o zgrozo!), znana dietetyczka z tv (!) zapakowala swojemu: kanapke z bialego pieczywa, 3 rzodkiewki i krowke! Bo ponoc cukry proste sa wazne a za duzo blonnika nie sprzyja siedzacej postawie dzieci....i tlumaczyla sie brakiem czasu. Do tego dziecko ma malo czasu na jedzenie bo tylko 10-15 min. Szczerze mowiac, siedzialam z otwarta buzia i nie wierzylam w to co widze!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:56
Czy to była Pani z krótkimi ciemnymi włosami? Dość niska? Jeśli tak, to ta sama Pani ostatnio radziła aby deser zjeść po obiedzie bo skoro i tak cukier skoczył to nie będzie różnicy. Artykuł z tym wywiadem przesłała mi jedna z czytelniczek i ponoć ta dietetyczka jest z jakimś lobby cukrowym związana ale to mi też czytelniczka powiedziała.
IDodano:  7 Wrzesień 2017 - 16:02
Dokladnie ta sama.
PaulaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 16:44
Czy to Dzień dobry TVN? Dzisiaj robiła dla dzieci do szkoły kanapki Daria Ładocha, ale raczej nie z jasnego pieczywa. W tych wszystkich śniadaniówkach jest masa nieprawidłowych informacji, nie ma co się sugerować.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 19:20
Jeśli ta sama to wszystko jasne. Paula to nie Daria Ładocha.
Ania K.Dodano:  7 Wrzesień 2017 - 20:27
Akurat tez to ogladalam. Nie mogłam uwierzyć, że słyszę takie brednie, a krówka rozwalila mnie na dobre. I info, że za duzo blonnika nie jest zdrowe, jeśli sie nie ruszamy odebralam jako przyzwolenie na przykucie do kanapy czy tableta i zjadanie wyrobow z bialej (najgorszej) maki jaka może być. Małgosiu mam nadzieję, że czyta Cię cała Polska i nie da sobie wcisnac takich bzdur.
AgaDodano:  9 Wrzesień 2017 - 15:29
tutaj link do tego programu i wypowiedzi dietetyczki: https://pytanienasniadanie.tvp.pl/33899659/zdrowe-drugie-sniadanie-dla-dzieci Jestem bardzo zaskoczona.
GosiaDodano:  23 Wrzesień 2017 - 23:41
No coż Pani pracuje od 13 lat dla Nestle Polska co mówi samo za siebie.. https://www.goldenline.pl/agnieszka-piskala/
Odpowiedz
KamilaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 11:25
Gosiu,moje dziecko (16lat)ma alergie na pszenice i nabiał.Czy mozesz nam podpowiedziec jakie zboza może jesć?chodzi mi głównie o chleb,kasze i ryż.Teraz na co dzień syn je chleb kukurydziany (sami pieczemy) i ryz basmati(podobno nie podnosi on cukru)ale nie wiem czy na dłuzszą mete tak mozna bo w rodzinie od pokoleń panuje cukrzyca i boje się ze po jakimś czasie może mieć problemy ze zdrowiem...Gosiu,bardzo prosimy o pomoc
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:54
Polecam kaszę gryczaną, także niepaloną, kaszę jaglaną, makarony gryczane, ryżowe, ryż oczywiście. Jeśli chodzi o nabiał, odsyłam do posta o diecie bez nabiału.
Odpowiedz
MartaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 12:05
Gosiu, czy przy diecie na helicobacter i refluks można czasem zjeść domowy hummus? Czy rośliny strączkowe nie są dopuszczalne?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 15:53
Można ale raczej hummus niż fasolkę po bretońsku. Chodzi tu o ilości.
Odpowiedz
D.Dodano:  7 Wrzesień 2017 - 12:47
Co myślisz o kuloodpornej (bullterproof) kawie, rano? Jeśli wstaję bardzo wcześnie rano i jeszcze nie mam ochoty przełykać śniadania, to czy warto wypić taką kawę z masłem klarowanym i olejem kokosowym na półtorej godziny przed zwykłym śniadaniem?
Odpowiedz
MagdaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 16:06
Gosiu, od pewnego czasu chodzę notorycznie nieprzytomna, mimo, że nie śpię krótko, to ciężko mi rano wstać, a i w ciągu dnia najchętniej przesypiałabym większość czasu. Jutro badania, co polecasz jeszcze zbadać, oprócz tradycyjnie morfologii, crp, żelaza, tsh, ft3 i ft4? bardzo proszę o poradę. myślę jeszcze nad d3 i kortyzolem, warto? co jeszcze byś dodała, by było w czym szukać przyczyny?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 19:21
D3 jeszcze do tego i będzie ok.
Odpowiedz
MagdaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 16:10
Gosiu, jeszcze do pytania o badania,które zadałam przed chwilą, uważasz że przy tych objawach zrobić anty-tpo i anty-tg? konieczne są oba, czy wystarczy jedno?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 19:19
Anty TPO starczy.
Odpowiedz
AniaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 18:21
Malgosiu moja Mama bierze rano leki na nadcisnienie.Niestety jedt chora i cofziennie podaje Jej szklanke soku z buraks selera jablka i pomaranczy z dodatkiem ostropestu.Nastepnego dnia miala cisnienie 105/80 czyli niskie a zazwyczaj ma książkowe. podobno burak obniza ciśnienie.Czy musze rezygnować z soku?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 19:18
Jednego małego buraka na porcję spokojnie można.
Odpowiedz
WieslawaDodano:  7 Wrzesień 2017 - 18:29
Dzien dobry Pani, czy przy wynikach cholesterolu 209 i LDL 145 trzeba juz sulementowac np. sterole roslinne czy dieta wystarczy sama ? Bede wdzieczna za odpowiedz Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  7 Wrzesień 2017 - 19:16
Sama dieta wystarczy.
Odpowiedz
PaulinaDodano:  8 Wrzesień 2017 - 7:10
Jeszcze jedno pytanie. Czy dieta niskowęglowodanowa (max 100g węgli), wysokotłuszczowa obciąża konwersję T3 do T4?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  8 Wrzesień 2017 - 8:20
A te 100 gramów węgli jak liczysz? Czy liczysz wszystko czyli i pieczywo, i kaszę i owoce i węgle które są w nabiale, mięsie, orzechach?
PaulinaDodano:  8 Wrzesień 2017 - 8:26
Wszystko oprócz błonnika z warzyw i owoców, ale słyszałam też, żeby warzyw w ogóle nie wliczać.
Odpowiedz
KlaudynaDodano:  8 Wrzesień 2017 - 17:46
Dzien dobry, Malgosiu moze doradzisz ? Czy mocny obrzek buzi, moze byc spowodowany przez insulinoopornosc / hiperinsulinemie ? Prosze o odpowiedz
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  11 Wrzesień 2017 - 9:01
To zależy jak ten obrzęk wygląda. Czy obrzęknięta jest tylko twarz, czy jest zaczerwieniona, obolała etc.
Odpowiedz
GusiaCDodano:  13 Wrzesień 2017 - 12:41
Witam, może ktoś mi pomoże. Szukam lekarza który dobrze by mnie zdiagnozował - Kraków lub okolice.5 tyg. temu ukąsił mnie kleszcz. Brak rumienia ale pojawił się po tyg ślad na 5 mm jakby z płynem. 2 tyg. od ukąszenia objawy jak przy grypie: bóle mięsni, w krzyżach, podwyższona 38,7 temp. dreszcze, zmęczenie,ponadprzeciętny ból głowy, zatok, okolic karku. Lekarz stwierdził, że wskazuje to na boleriozę i przepisał zinnat 5dni oraz zlecił wester blot. Wyszedł negatywnie z wyj. wskaźnika IgG antygen p41 który był pozytywny. Lekarz uznał, że boleriozy nie mam. Jednak od tego czasu jestem cały czas osłabiona, po ustaniu bólu głowy i zatok dostałam skurczy żołądka (trwają ponad tydzień)wymiotowałam miałam biegunkę, nadal słaba i zmęczona. Teraz zostały tylko skurcze i mdłości. Byłam u 3 lekarzy nikt nie wiąże tego z boler. tylko z zatruciem. Zrobiłam szereg badań z krwi.Wyszły ok(nie robiłam pcr-bo o tym nie wiedziałam) Wyszła helicobacter, wynik4,3.Teraz znów infekcja dróg moczowych i gardła
AgaDodano:  9 Październik 2017 - 23:17
Sprawdź jeszcze jersinię.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:06
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:08
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:13
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:19
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:22
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:27
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 3:40
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 4:05
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  1 Październik 2017 - 4:18
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Dodano:  3 Październik 2017 - 21:32
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
Odpowiedz
Oferty
img1
ZAMÓW DIETĘ INDYWIDUALNĄ
ZAMÓW
img1
TESTY NA NIETOLERANCJE POKARMOWE
wraz ze szczegółową interpretacją
ZAMÓW
img1
MOJA KSIĄŻKA
165 przepisów, dzięki którym pokochasz gotowanie
oraz porady żywieniowe
ZAMÓW
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
CZYTAJ WIĘCEJ
Facebook
O mnie
USER IMG
Małgosia
Qchenne Inspiracje
Prywatnie: mężatka, mama dwójki dzieci.
Zawodowo: dietetyk, doradca żywieniowy, specjalizujący się w dietoterapii i racjonalnej redukcji masy ciała bez efektu jojo.
JESTEŚ TYM, CO JESZ - w to wierzę i to promuję!
Kluczem do zdrowia i szczupłej sylwetki jest właściwe odżywianie (70%) i aktywny tryb życia (30%) . Udowadniam, że zdrowe jedzenie to smaczne jedzenie, a odżywiając się według określonych reguł i ruszając się na co dzień, nie będziemy mieli kłopotów z wagą. Właściwie dopasowane odżywianie (dieta) to także najlepsze lekarstwo w chorobach współczesnej cywilizacji.
Szukasz pomysłu na prezent?
Kup zestaw świąteczny: 2 torby na zakupy + książka z dedykacją
PRZEJDŹ DO SKLEPU