Epidemia otyłości. Wynik słabości charakteru czy wpadnięcia w zastawioną pułapkę?

Coraz więcej ludzi ma problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Co przerażające, coraz więcej dzieci ma nadwagę i początki otyłości. Dziecko z nadwagą to otyły dorosły lub dorosły z nadwagą. I wcale nie chodzi o żaden gen otyłości. Wiem, że ten pogląd jest lansowany przez ludzi (tych otyłych zazwyczaj) i o zgrozo przez niektórych lekarzy, ale nie dajcie się na to nabrać. Dziedziczy się złe nawyki żywieniowe. Można mieć pewne predyspozycje, problemy zdrowotne, ale nie ma genu, który warunkuje otyłość mimo zdrowego, racjonalnego odżywiania. To tak nie działa.

Otyłość u dzieci

Na placu zabaw przysłuchiwałam się nie tak dawno rozmowie dwóch kobiet. Córka jednej z nich w wieku (wiem z rozmowy) 8 lat dwa razy taka jak mój syn jej rówieśnik i dziewczynka, z którą się bawiła. Panie rozmawiały o kupowaniu ubranek (gdzie warto z uwagi na obecne wyprzedaże i jakie ceny) i rozmiarówce. W końcu padło zdanie „moja to jest duża, po kim ma być drobna jak i ja i Maciek to konkrety jesteśmy”. Tyle, że „konkretem” nie jest się z powietrza. Powiedzmy to sobie szczerze i otwarcie. „Konkretem” można się stać. Z własnej woli i ochoty. 

Problemem nadwagi i otyłości zajmuję się zawodowo od 4 lat. Rozpisuję diety indywidualne, edukuję, motywuję, wspieram, pokazuję jak wycisnąć z żywności jak najwięcej. Dla zdrowia.
Jesteś tym, co jesz. Wierzę w to głęboko i promuję tę tezę gdzie się da. Nie chodzi tu oczywiście o żadne cechy charakteru, ponieważ ja nie dzielę ludzi na fajnych ponieważ jedzą fajne rzeczy i nie fajnych bo wcinają hamburgery. Jesteś tym co jesz oznacza że Twoje ciało buduje się z tego co jesz. To co jesz ma wpływ na stan Twojego zdrowia. Twoja skóra, największy organ jaki masz to lustro tego co spożywasz. Przyswajając wartości odżywcze z pożywienia budujesz zdrowie, energię i witalność.

Otyły równa się słaby?

Otyłość nie oznacza słabości charakteru. Nie musi mieć wpływu na kreatywność czy efektywność pracy. Osoba z nadwagą zazwyczaj jest wesoła i towarzyska. Nie jest w niczym gorsza od tej szczupłej. Po prostu ulega pokusom zastawionym przez producentów żywności nastawionych na zysk. Wspieranych zza winkla przez producentów leków na wynikające z otyłości choroby. Producenci dobrze znają mechanizmy funkcjonowania ludzkiego organizmu. Doskonale wiedzą, że wysoko przetworzonej żywności nie sposób się oprzeć. Że żywność bogata w węglowodany proste, okraszone cukrem, tłuszczem i solą nadmiernie pobudza ośrodek przyjemności w mózgu.
Do tego ten przekaz z reklamy, że musisz pozwolić o siebie zadbać, nie przejmować się, zrelaksować. Po co masz po pracy biegać po bazarku i dźwigać siaty. A potem jeszcze przy garach stać. Nogi Cię będą bolały i kręgosłup Ci siądzie. Kup gotowca. Siądź na kanapie. Zjedz. Należy Ci się.
Złapani w tę żywieniową pułapkę biegamy jak chomik w kołowrotku. Glukoza – insulina – tłuszcz. I tak w kółko. Nasz mózg kocha glukozę, ponieważ to jedyne paliwo dla niego i komórek centralnego układu nerwowego. Kocha gwałtowne wyrzuty glukozy do krwi i nauczony takiego typu stymulacji będzie się ich domagał. Będziemy więc szukali takich gwałtownych pików. A gwałtowne piki zapewniają węglowodany. Te proste. Słodkie, słone i tłuste. Mózg uczy się tych smaków i takich się domaga.
Czy to znaczy, że jedyną przyjemnością dla mózgu są tylko węglowodany proste powodujące gwałtowne wyrzuty glukozy do krwi? Czy organizm sterowany przez mózg odczuje przyjemność spożywając wyłącznie kluski śląskie, gofry i frytki?  Nie. Zdrowe jedzenie także sprawia przyjemność, ale to nowe smaki, których trzeba się nauczyć. Przestawić mózg na inne tory. Trzeba zapanować nad reakcją glukoza – insulina. Skończyć z pikami. Dlaczego w krajach takich jak Japonia nie ma osób otyłych? Myślicie, że nie jedzą tam smacznie?  Osobiście kuchnię japońską uwielbiam, ale nie jest to kuchnia, która napędzi mechanizm pików.

Co zatem zrobić?

Aby wyskoczyć z kołowrotka trzeba nauczyć się jeść. Zmienić myślenie o jedzeniu. Jeść inne produkty, nauczyć się innej obróbki termicznej według innych zasad.
Co zazwyczaj robi osoba z nadwagą? Idzie do dietetyka. I tu zaczynają się schody. Absolutnie nie chcę tu nikogo krytykować, ale o jednym powiedzieć muszę, bo spotykam się z tym każdego dnia. O obsesji związanej z kaloriami i odchudzaniu za wszelką cenę, kosztem zdrowia. Idąc do dietetyka mającego obsesję na punkcie kalorii pacjent wpada z deszczu pod rynnę.
 
Efekt JOJO
Kaloria to kaloria i trzeba jeść mniej. Dieta ŻP. Najlepsza. Znacie to? Pacjent chudnie i stop. No to dalej tniemy mu kalorie. I dalej stop. Aż nie ma już z czego uciąć. Takich historii słyszę mnóstwo. Pacjent jest wymęczony. I fizycznie i psychicznie. Z szarą skórą, wypadającymi włosami, bolącym żołądkiem, wilczym głodem i efektem jojo. Potem nad odbudową metabolizmu pracujemy tygodniami. Bo metabolizm jest tak spowolniony, że odkłada nawet kalorie z sałaty. 100 kcal nie równa się 100 kaloriom. Kluczowe są proporcje białek, tłuszczów i węglowodanów. Indeks glikemiczny potraw, nasycenie witaminami, minerałami i niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Organizmowi poprzez żywienie trzeba stworzyć takie warunki, aby redukcja masy ciała następowała w sposób naturalny. Trzeba wykorzystać naturalną fizjologię. Zatrzymanie wagi to w procesie odchudzania normalna sytuacja i każdy, kto kiedykolwiek się odchudzał, pewnie się z tym spotkał. Zazwyczaj pomaga po prostu cierpliwość i przeczekanie. Jeśli nie, ja zmieniam proporcje diety. Nigdy nie obniżam kaloryczności, ponieważ to droga do nikąd. Pułapka bez wyjścia kończąca się zawsze efektem jojo.  

Ogromną nagrodą za moją pracę jest Wasz odzew i za to bardzo Wam dziękuję. To jak piszecie o zmianach w swoim sposobie odżywiania, a co za tym idzie i w stanie Waszego zdrowia. O tym, że razem z Wami na jasną stronę mocy przeszli Wasi mężowie i dzieci. Pamiętam list od Pana, który w domu był osobą gotująca, jak napisał mi, że do zdrowej kuchni przekonał żonę. To było bardzo budujące.   

Otyłość nie bierze się znikąd. Nie jest efektem słabości charakteru. Jest efektem niewiedzy. Tego, że nikt nigdy nie pokazał, że można jeść inaczej. I że też jest smacznie i ciekawie. Że wiedza o wartościach odżywczych i o tym, jak funkcjonuje nasz organizm, jest pasjonująca i wciągająca. Mam nadzieję, że ten blog jest i zawsze będzie dla Was drogowskazem. Miejscem spotkań. Miejscem w którym zawsze znajdziecie wiedzę, wsparcie i pomoc.

121 komentarzy

hmDodano:  31 Lipiec 2017 - 8:49
Ja czytam Twój blog prawie od samego początku - widac przede wszystkim jak na przestrzeni tych lat ewoluował Twój Gosiu sposób podejścia do zywienia - jak coraz bardziej zagłębiasz się w tematykę i nie idziesz utartymi ścieżkami (czyt. obcinanie kalorii) i to mi się najbardziej tutaj podoba! :))) to jest powód dla którego ciągle tu wracam i czytam każdy Twój wpis. Blog jest naprawdę bez przesady skarbnicą wiedzy, którą dla swoich czytelników tutaj zgromadziłaś i \"przefiltrowałaś\" :) Za to wielkie dzięki! Mam też dietę zamówioną u Ciebie i powiem tylko - to działa!
Odpowiedz
DorotaDodano:  31 Lipiec 2017 - 8:52
Super artykul! Dziekuje 😊
Odpowiedz
Ania NDodano:  31 Lipiec 2017 - 8:55
Świetny wpis Małgosiu, racja, coraz więcej jest otyłych dzieci. Ostatnio widziałam dziewczynkę otyłą z cellulitem...szok. Potem będą pretensje do rodziców dlaczego pozwolili tak jeść. Cieszę się że mój synek jest mały i mogę go nauczyć zdrowego jedzenia, zdaje sobie sprawę, że dziecko które na co dzień ma słodycze i fast foody ciężko przestawić na zdrowe odżywianie ale małymi kroczkami się da :) trzeba myśleć przyszłościowo, przy tym żywieniu co teraz jest plaga chorób autoimmunologicznych
Odpowiedz
Kasia WDodano:  31 Lipiec 2017 - 8:56
Gosiu przepiękny wpis aż z wrazenia przeczytałam 2 razy.Dzieki Tobie przeszłam na dobra drogę odżywiania.Jem ok 1500 kalorii doszły codzienne ćwiczenia waga od 2 lat ta sama.Przez rok mąż i dzieci tylko mnie obserwowały a teraz pokochały \'moje\'jedzenia pesto granola...... idzie teraz hurtowo KOCHANA za to co dla nas robisz i dla naszego zdrowia bije Ci brawa na stojąco
Odpowiedz
KattNabDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:06
Cudowny artykuł, który każda osoba z nadwagą, otyłością czy po prostu chcąca zrzucić zbędne kilogramy powinna przeczytać <3 Kiedyś też byłam u dietetyków, którzy byli nastawieni na liczenie kalorii i coraz mniej, a później efekt jojo bo miałam już dość- i dietetyka, i diety. Zdrowe żywienie, dobre nawyki to coś czego powinny się uczyć dzieci już w podstawówce, aby później nie było tak jak jest teraz. Pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
WioletaDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:18
Szkoda Małgosiu, że nie ma Twojego bloga również w wersji angielskiej, chętnie pokazałabym mojej teściowej, która wczoraj przyniosła mojej 4-miesięcznej córce ciasteczka w których na trzecim miejscu w składzie jest cukier a na czwartym olej palmowy. Córka je i póki co będzie jadła tylko moje mleczko :) Fajnie gdyby mogła poczytać o Twojej filozofii żywienia, może zrozumiałaby dlaczego nie może schudnąć. No ale niestety odchudzanie to ciężka praca ( i fizyczna i stanie przy garach) i dobre nawyki żywieniowe trzeba wypracowywać od najmłodszych lat, czego ona - pielęgniarka z zawodu jeszcze jakoś się nie domyśliła. Jej syn a mój partner je może jakieś 10 rzeczy(co jest moją zmorą). A na zgagę lub inne bolączki zawsze można zjeść tabletkę :) Dziękuję za Twój bardzo inspirujący blog oraz serce, które w niego wkładasz :) PS. Może, ktoś z czytających mógłby polecić mi podobny blog w wersji angielskiej lub jakieś inspirujące, mądre książki o zdrowym odżywianiu z nieskomplikowanymi przepisami??
Aggi Dodano:  31 Lipiec 2017 - 9:45
Niestey, niektórzy ludzie utkeneli w przeszłości jeśli chodzi o odżywianie dzieci. Zabawne bo całkiem niedawno moja teściowa tez przyniosła ciasteczka ( mąka, olej palmowy, cukier) dla 6m dzeicka na ząbkowanie :D wiem, ze chcą dobrze ale świadomość nieco poszła do przodu. Najlepsze , ze się obrażają bo nie podaje dziecku takich \'rarytasow\'. Mieszkam w UK i niestey nie spotkałam żadnego bloga kalibru quchennych inspiracji. Poza tym , nawet podając coś komuś pod nos , nie zawsze taka osoba ma otwarty umysł i wytrwałość by coś zmienić. Narzekają na zdrowie, wiecznie chorują, ale niestey niczego nie zmienią.
WioletaDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:31
No właśnie... my też mieszkamy w UK i niestety mam takie same wrażenia... Wydają kupę kasy na gotowce bez żadnych składników odżywczych a późnie oczekują benefitów bo przecież oni są otyli, schorowani i nie są w stanie pracować... A z drugiej strony słodycze są tutaj śmiesznie tanie, czego niestety nie można powiedzieć o owocach i warzywach...a szkoda.
Ania NDodano:  31 Lipiec 2017 - 13:49
Dziewczyny moja znajoma ostatnio dawała swojej córce półrocznej wafelki przekładane ze sklepu, szok...mam wrażenie, że patrzą na mnie jak na dziwoląga jak dziecku nie daje ani sklepowych biszkopcikow ze składem na 7 linijek ani ciasteczek. Ah te babcie, one też lubią \"rozpieszczać\" słodyczami.
Justa Dodano:  31 Lipiec 2017 - 14:20
Największą zmora są tanie słodycze. Po angielsku też jest bardzo fajny blog: https://deliciouslyella.com/about/ fajnie opisane jak dziewczyna sama wychodziła z choroby za pomocą diety. Może pomoże trochę tesciowe przekonać
WioletaDodano:  31 Lipiec 2017 - 18:30
OOOO, super!! Bardzo Ci dziękuję za ten link :) Na pewno się przyda, a poza tym dzisiaj też zapoznałam się ze stronką start4life-weaning, aby mieć konkretne argumenty w rękawie (np, że dzieci do 2 rż w ogóle nie powinny spożywać cukru...), w końcu to strona NHS, czyli jej pracodawcy :)
EDodano:  1 Sierpień 2017 - 7:49
Niestety podawanie kilkumiesiecznym dzieciom biszkoptów, wafelkow, białych bułek itp. pokutuje nie tylko w UK. Na mnie też patrzyli jak na dziwoląga, dlaczego w pierwszym roku życia nie dawałam tego synkowi. Przecież tak się kiedyś robiło... dziś moje dziecko ma dwa lata i je warzywa, owoce, kasze, makarony, ciemne pieczywo, jogurt naturalny itp. Pije przede wszystkim wodę. Co nie oznacza, że nie dostaje nic słodkiego.
Mama Dodano:  1 Sierpień 2017 - 22:27
Moje podobnie w 1 i 2 roku życia. Niestety teraz mając 3 latka marudzi przy warzywach i niesłodzonych produktach jak jogurt naturalny.. nawyki i wzorce z przedszkola..
JoannaDodano:  15 Sierpień 2017 - 16:23
Moja córka do 2 lat nie dostała nic słodkiego. Jadła wszystko. Od 2 lat mam mega problem z jej jedzeniem. Je strasznie wybiórczo. Z owoców tylko jabłko a z warzyw kiszone ogórki, reszta też pozostawia wiele do życzenia. Nie mam już pomysłów, jak ją przekonać do spróbowania innych potraw. Jej posiłki są dla mnie dużym stresem bo brak mi już pomysłów.
KejtDodano:  9 Listopad 2017 - 12:45
Robiono badania nad tym, jak człowiek poznaje nowy smak. Nie dziecko, ale czlowiek ogólnie. Ponoć musi około 17 razy spróbować daną rzecz, by ją polubić. Sprawdzalam na sobie z zieloną kolendrą- to działa. Więc polecam- dawać, kłaść na stole, jeść samemu. Dziecko nie zje pietruszki z zupy, jak ojciec ją wypluje i powie, że nie jest królikiem. Moje dzieci od urodzenia karmione były piersią i nic innego nie dostawały. Potem do 3 roku życia były wegetarianami. Pokończyły studia, odżywiają się do dziś zdrowo. Sami o to dbają. Możecie sobie jedynie wyobrazić, jak mnie traktowalo otoczenie, gdy moje dzieci nie jadły cukru, słodyczy, mięsa... Piły kozie mleko i jadły makrobiotycznie. Życzę wytrwałości w nauczaniu jefzenia waszych pociech. Da się.
Odpowiedz
KrysiaDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:28
Zgoda, ale tez wiele osob to po prostu olewa - jedza jak jedza i nie chca inaczej, bo nie maja \"czasu\". To taka piekna wymowka. Poza tym duzo osob woli sie nad tym nie zastanawiac, bo jeszcze cos będą musieli zmienic, a oni tak kochaja codzienne schabowe ;) A co zrobic, jak lekarze twierdza, ze cukrzyca 2 jest dziedziczna i ze dieta nie jest wazna? Jak lekarze przy tarczycy nie zwracaja w ogole uwagi na właściwy sposob odzywiania? To jest naprawde przerażające :(
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:48
Jeśli lekarz mówi że dieta w cukrzycy nie jest ważna to ja bym wstała i wyszła. Cukrzyca to choroba dietozależna.
KrysiaDodano:  31 Lipiec 2017 - 22:12
Oczywiście wiem. Tylko niestety są tacy ludzie i jedna z takich lekarek \"leczyła\" mojego dziadka, który był potem dializowany, miał raka jelit, a jego styl żywienia pozostawiał naprawdę bardzo wieeeeele do życzenia. Moja mama też się niestety leczy u tej samej lekarki i trudno ją przekonać do zdrowego żywienia, a już nabawiła się cukrzycy :( Ma 47 lat. Tata miał udar, ma nadciśnienie, a teraz się okazało, że siostra mając 25 lat ma TSH 4,6. Wszyscy mieszkają pod jednym dachem i niestety trudno ich przekonać do czegokolwiek...
Odpowiedz
Ania Dodano:  31 Lipiec 2017 - 9:42
Kochana Gosiu , dzięki Tobie i Twojemu blogowi schudłam 10 kg jedząc bardzo zdrowo , bardzo smacznie i bardzo dużo. Wcześniejsze próby schudnięcia zawsze kończyły się złym samopoczucie, głodowaniem i efektem jo-jo. Ten blog wyznaczył mi nawyki jedzeniowe już na całe życie. Dziękuję
Odpowiedz
Gal anonimDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:44
Malgosiu jestes super babka!! Piszesz bardzo logicznie i prosto. Dziekuje ze dzielisz sie wiedza. Ja skonczylam podyplomowa dietetyke. Mam hasimoto i od miesiaca nadcosnienir...i od grudnia tyje...niby mam wiedze ale brzuch mi wyskoczyl i myske ze w Tobie moja nadzieja..musze w koncu wyslac formilarz. Lubie Twoj blog jako zrodlo wiedzy bo podajesz zrodla z kt czdrpiesz wiedze i tak pp prostu dobrze sie czyta. Serdecznie gratuluje!! I zycze Ci wszystkiego dobrego!
Odpowiedz
Elżbieta Dodano:  31 Lipiec 2017 - 9:48
Moją drogę zaczęłam 1,5 roku temu i wiem, że już nie wrócę na tamte tory. Twoją dietę zamówiłam za szybko, gdy jeszcze nie byłam gotowa na podjęcie takiego wysiłku. I poległam w 6 dni. Ale podniosłam się i malutkim kroczkami budowałam przez kilka miesięcy nowe nawyki i smaki. Nie smakuje mi już nutella, od której byłam uzależniona, kiełbasa leży nietknięta, a zapach budek z frytkami przyprawia mnie o mdłości. Za to na bazarku dostaję slinotoku. Moje dzieci (czwórka) i mąż też jedzą zdrowiej. Jeszcze długa droga przede mną, bo jak dotąd waga stoi w miejscu (mam nieďoczynnosc), ale nie poddaję się, małymi kroczkami do celu. Zmiana żywienia to zmiana myślenia.
Odpowiedz
AniaDodano:  31 Lipiec 2017 - 9:55
Ciekawie przedstawiony \"problem\", zresztą jak każdy opisywany przez Ciebie z tematów. Na Twojego bloga trafiłam dzięki szwagierce. Zimą chorowały mi dzieci i podesłała mi Twoje zalecenia. Od tamtej pory zaglądam tu regularnie, uwaga- ten blog uzależnia ;) Wiele rad, zaleceń, wskazówek wprowadzam w życie mojej rodziny. Mąż grzecznie słucha, gorzej z malutkimi dziećmi :) Gotuję sama, czytam etykiety, świadomiej wybieram produkty- i wszystko mimo brakującemu wszystkim czasu. Nie sposób wykorzystać Twojej skarbnicy na raz, ale małymi kroczkami podążamy ku zdrowemu żywieniu. Mam pytanie, zresztą może i tysiące, ale co ostatnio napotkałam : czy tłuszcz kokosowy to to samo co olej palmowy, i czy cukier kokosowy jest ok? pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów szeroko pojmowanych :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:03
Tłuszcz kokosowy to co innego niż palmowy. Kokosowy jest z samego kokosa, palmowy z palmy. Cukier kokosowy ...... wolę ksylitol.
monique980Dodano:  1 Sierpień 2017 - 8:49
Ksylitol to rzeczywiście swietna rzecz, ma jedną istotną wadę, szczególnie ważną dla właścicieli czworonogów, którzy czasem lubią podkarmiać swoich pupili \"ludzkim\" jedzeniem: jest bardzo silną trucizną dla psa. Zjedzenie niewielkiej ilości tej substancji grozi śmiercią naszego czworonoga. Dawka 100mg/kg poważnie uszkodzi narządy wewnętrzne psa. Dawka 500mg/kg zabije psa. W przełożeniu – jedna drażetka gumy do żucia z ksylitolem może zabić psa o wadze ok 3 kg. Pierwsze objawy mogą pojawić się w ciągu 30 minut: gwałtowne osłabienie, senność, brak koordynacji ruchowej, wymioty. Wiec mysle, ze jest to kolejny czynnik, który wlaściciele zwierzaków powinni rozważyć. A niestety prawie nigdzie nie zwraca się na to uwagi. Oczywiście, najrozsądniej jest wogole psiaka nie dokarmiać jedzeniem dla ludzi.
Odpowiedz
HiopoglikemiczkaDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:24
Masz dużo racji w tym co piszesz ale zauważ że od zawsze byli ludzie otyli i to nie koniecznie ludzie bogaci. Od jakiś 15lat zmieniła się moda na chudość i wystające kości. Kiedyś kobiety i dziewczyny były kręgle ale naturalnie. Moda napędza ludzi na odchudzanie i zdrowy tryb życia. Oczywiście filozofia jeść i to smacznie i chudnać jest rewelacyjna.pozdrawiam.
Odpowiedz
AnetaDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:26
Małgosiu pod ostatnim postem pisałaś o szamponie z czarnej rzepy przeszłam apteki i drogerie i wszystkie mają silikony prosze doradz z jakiej firmy Ty stosujesz ten z czarnej rzepy?
KobraDodano:  4 Sierpień 2017 - 16:36
Spróbuj firmy Barwa. Ja mam ze skrzypem bez silikonów, ale z rzepą też widziałam.
Odpowiedz
MMDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:43
Dołączam się do wszystkich pozytywnych komentarzy i dziękuję, jak moje poprzedniczki. Pytanie mam - czy planujesz Małgosiu wpis na temat jodu i ewentualnej suplementacji? Na rynku pojawiły się suplementy jodu - pytanie czy ktoś wyczuł rynek, czy jest to zasadne w kontekście tarczycy, ale i ciąży. Pozdrawiam serdecznie!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:58
Tak.
DariaDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:25
Można wiedzieć kiedy? Czekam na ten post od dłuższego czasu.
aniaDodano:  31 Lipiec 2017 - 12:26
MM - sama choruję na hashimoto i aktualnie jestem w ciąży - suplementacja jodu jest absolutnie niezbędna - powie Ci to każdy dobry endokrynolog i ginekolog.
KorneliaDodano:  1 Sierpień 2017 - 10:35
no właśnie mój ginekolog kazał mi absolutnie odstawić jod...
AniaDodano:  2 Sierpień 2017 - 10:09
Poczytaj o wpływie jodu a raczej jego braku na płód... Ja bym zmieniła lekarza 😒
Odpowiedz
DorotaDodano:  31 Lipiec 2017 - 10:47
W samo sedno Malgosiu!Niestety rodzice zbyt często przekazują dzieciom zle wzorce żywieniowe np nagradzając czymś slodkim do jedzenia.
Odpowiedz
EwaDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:15
Czy polecasz jakąś konkretną książkę o zdrowym odżywianiu? Nie chodzi o odchudzanie tylko właśnie o odpowiednim komponowaniu składników w daniach? Wydaje mi się, że robię to dobrze ale wiedzy nigdy mało. Pozdrawiam!
Odpowiedz
MartaDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:28
Witaj Małgosiu, czytam Twojego bloga.Zaczęłam się lepiej odżywiać( zdrowiej tak mi się wydaje), włączyłam aktywność fizyczną (ostatnio od stycznia kilka razy w tygodniu, zaczęłam od steppera ( tak jak opisywałaś) - teraz jest basen, kijki, rower). Przeszłam przez 2 msc dietę opisaną w wiecznie głodnym i nic. Ponowie pytanie jakie badania powinnam wykonać by ruszyć spalanie tłuszczu przy 160 cm ważę 70 kg. Ale jest jeden plus nie mam ochoty na słodycze, większość kupnych słodyczy, ale też serków, soków nie smakuje mi bo są przesłodzone. Pozdrawiam Marta
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:41
Aby cokolwiek pomóc musiałabym przeprowadzić z Tobą tzw. wywiad oraz zobaczyć badania chociażby tarczycy, cholesterolu etc. Musiałabym też przeanalizować to co jadłaś. Musisz wykonać cały panel tarczycowy, D3, Magnez, progesteron w II fazie cyklu, lipidogram i najlepiej krzywą insulinową aby sprawdzić czy nie masz IO.
Marta Dodano:  31 Lipiec 2017 - 16:16
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Wykonam badania
Odpowiedz
AgaDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:42
Opisalas Gosia problem bardzo na skróty. Są też choroby które prowadza do otyłości. Czasem to nie brak silnej woli.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:39
To oddzielny temat.
Odpowiedz
MMDodano:  31 Lipiec 2017 - 11:56
Dołączam się do wszystkich pozytywnych komentarzy i dziękuję, jak moje poprzedniczki. Pytanie mam - czy planujesz Małgosiu wpis na temat jodu i ewentualnej suplementacji? Na rynku pojawiły się suplementy jodu - pytanie czy ktoś wyczuł rynek, czy jest to zasadne w kontekście tarczycy, ale i ciąży. Pozdrawiam serdecznie!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:38
Tak.
Odpowiedz
BasiacDodano:  31 Lipiec 2017 - 12:22
Motto dla wszystkich Jem po to by źyć ,a nie źyję po to by jeść
Odpowiedz
aniaDodano:  31 Lipiec 2017 - 12:24
w 2015 r. zamówiłam u Ciebie pierwszą dietę i mogę śmiało powiedzieć, że to Ty nauczyłaś mnie... jeść. niestety w domu rodzinnym nie miałam żadnych wzorców żywieniowych. było tłusto, tradycyjnie, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu. dzięki Tobie nauczyłam się jeść 5 posiłków dziennie, odkryłam nowe smaki, proste i pyszne połączenia. odstawiłam całkowicie cukier i wszelkie słodycze i co więcej - wcale ich nie potrzebuję i nie tęsknię :)))
Odpowiedz
IwonaDodano:  31 Lipiec 2017 - 12:47
Z artykułem zgadzam się w 100, albo nawet w 200%. Jak słyszę od ludzi,których nie znam za długo, zazwyczaj z nadwagą, objadających się właśnie hamburgerem: \"Ty to masz fajnie, bo nosisz rozmiar 36 i jesteś taaaaka atrakcyjna\", to czasem aż mnie krew zalewa. Nie zdają sobię sprawy, że byłam jeszcze kilka lat temu dwudziestolatką w rozmiarze 42, nie mogącą patrzeć w lustro, po kolejnej diecie zakończonej efektem jojo, ze skórą tak brzydką, że wolałam niejednokrotnie nie nosić bluzek z krótkim rękawkiem i totalnie zakompleksioną. Przełamałam się dzięki Tobie Małgosiu...postanowiłam zaufać czemuś bardziej racjonalnemu niż wymysły pana Dukana, oczywiście, że czasem łatwiej jak wspomniany \"grubasek\" pójść na łatwiznę i kupić gotowca, ale oduczyłam się tego. Twój blog Małgosiu przekonał mnie, że nie tylko pizza z grubą pierzynką sera jest smaczna, ale warzywa, których nigdy nie lubiłam. Pokazałaś, że dietą da się doprowadzić skórę do porządku, teraz ludzie pytają się mnie jak to robię, że mam
Odpowiedz
IwonaDodano:  31 Lipiec 2017 - 12:50
taką gładką skórę, jakich kosmetyków używam. A w tej kwestii nie wiele zmieniłam od lat, po prostu prawidłowe odżywanie, zdrowy organizm, ruch od którego zawsze stroniłam, a obecnie jestem uzależniona oraz życiowy optymizm sprawiają, że człowiek kwitnie. Dziękuję Małgosiu, za każdą odpwiedź na pytania, które tutaj od lat zadaję, za jadłospisy, które otworzyły mi oczy, za przepisy, które pokochała moja rodzina i za zgubione 10kg. Buziaki od staaaaałej czyteliniczki, która taką pozostanie....
Odpowiedz
AnkaDodano:  31 Lipiec 2017 - 13:48
Małgosiu, czy to prawda że kiszonki wpływają pozytywnie na cerę?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:37
Na cały organizm, z uwagi na zawartość probiotyków.
Odpowiedz
Magda Dodano:  31 Lipiec 2017 - 14:11
Gosiu, kupiłam duży koszyczek kurek, bez problemu można je poporcjować do woreczków i zamrozić?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:37
Tak, ale najpierw musisz je sparzyć.
Odpowiedz
KamaDodano:  31 Lipiec 2017 - 14:24
Małgosiu, czy układasz też diety indywidualne nastolatkom?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:36
Nie. Tylko dorosłym.
Odpowiedz
AsiaDodano:  31 Lipiec 2017 - 14:42
Małgosiu podpowiedź proszę co można dokładać 11 miesięcznemu dziecku do sałatki owocowej jedzonej na drugie śniadanie aby była bardziej wartościową.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:36
Zmielone na miazgę orzechy.
Odpowiedz
MagdaDodano:  31 Lipiec 2017 - 14:46
Gosiu ja dzięki Tobie zmieniłam bardzo dużo w moim odżywianiu! I znów proszę Cię o radę. W czasie ciąży miałam nocne napady głodu, stąd zaczęłam jeść tuż przed snem. Pomagało mi to wytrzymać noc z przerwą na jedną przekąskę. Teraz gdy karmię nie mam nocnych napadów jem większe porcje niż przed ciążą i to mi wystarcza. Niestety mój mąż jadł tak jak ja. Teraz je mniejsze porcje niż ja (bo mówi, że więcej nie może), ale dopada go głód przed położeniem się spać i zawsze coś wtedy je. Poszerzył się przez to w brzuchu, a zawsze był szczupły. Jak mogłabym mu pomóc?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:44
O której jecie kolację i o której kładziecie się spać?
MagdaDodano:  1 Sierpień 2017 - 22:20
Kładziemy się spać około północy. Jemy kolację ok. 21. A mąż dodatkowo przed samym pójściem spać.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  2 Sierpień 2017 - 7:22
Kluczowe jest to co mąż je i ile. Jeśli przez cały dzień, będąc w pracy, w pośpiechu, je mało, wówczas nadrobi to wieczorem.
Odpowiedz
ZofiaDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:11
Gosiu co oznacza wynik dodatni przy badaniu przeciwciał przeciw receptorowi tsh
Odpowiedz
MalwinaDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:17
Gosiu, mam pytanie:niedawno publikowalaś recenzje ksiażki \"wiecznie głodny\"i w związku z tym chciałam zapytać czy Twoim zdaniem przejście na taki sposób odżywiania jest dobre?zwłaszcza faza puerwsza mnie zastanawia.czy Twoim zdaniem można np zamienic dania o takich samych proporcjach składników odżywczych np dwa dni pod rzad takie samo śniadanie czy trzeba stosowac to bez wyjatkow?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:36
Na 3 fazie tak.
MalwinaDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:49
ale czy taki sposob odzywiania jest dobry?
Odpowiedz
AgataDodano:  31 Lipiec 2017 - 15:45
A odnośnie książki \"Wiecznie głodny\" - co sądzisz o tym, że każdy organizm ma inną wagę zadaną (idealną)? Że niektórzy powinni ważyć np. 70 kg, a inni 50 kg przy tym samym wzroście?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 20:59
Z tym akurat się nie zgadzam ;)
KrysiaDodano:  31 Lipiec 2017 - 22:06
Hm, nie czytałam jeszcze tej książki, ale widzę wśród koleżanek, że waga często nie mówi wszystkiego - mięśnie przecież ważą inaczej niż tłuszcz :) Można ważyć więcej i wyglądać naprawdę zdrowo. Nie mam podstaw naukowych, ale dla mnie coś takiego jak idealna waga dla każdego nie istnieje - tak jak nie ma idealnych wzorów odżywiania itp.
AgataDodano:  1 Sierpień 2017 - 9:55
To znaczy na pewno są takie różnice, biorąc pod uwagę budowę ciała (w mojej analizie składu ciała wyszło, że beztłuszczowa masa ciała wynosi ok 49 kg, więc na pewno nie mogę ważyć np. 55 kg), ale myślisz, że da się taki moment wyłapać, w którym organizm ma idealną wagę, nie chce więcej jedzenia i je się (bez liczenia) dokładnie tyle, ile potrzeba? Trzymając dalej wagę? Takie jedzenie intuicyjne.
JustaDodano:  1 Sierpień 2017 - 16:14
Mięśnie i tłuszcz ważą tyle samo. Tylko, że tłuszcz jest bardziej obszerny. Dlatego przy takiej samej wadze możemy wyglądać na gruvszych niż faktycznie jestesmy
Odpowiedz
KarolinaDodano:  31 Lipiec 2017 - 16:49
Witam! Bardzo przepraszam, wiem że nie na temat ale nie mam nikogo innego by zapytać o poradę. Od 15 lat choruje na niedocznynność tarczycy - zawsze brałam dawkę hormonu 25mgr w tygodniu i 50mgr w sobotę i w niedzielę. W tamtym roku przez bardzo złe samopoczucie i kłopoty hormonalne mój lekarz rodzinny (tutaj w UK on się tym zamuje) zwiększył mi dawkę do 50mgr codziennie - 7 dni w tygodniu. W piątek miałam coroczne badanie krwi i wyszło mi TSH 0.01 i T4 16.2 - gdzie poprzedniego roku TSH miałam 1.7 Lekarz ma do mnie dzwonić na \"konsultację\" w środę po południu i na pewno będzie chciał zmniejszyć dawkę - najprawdopodobniej do starej 25mgr codziennie. Powiedz proszę czy masz jakieś rady? Zaznaczę, iż nie czuje się gorzej ani też przez tą nagłą \"nadczynność\" nie tracę na wadzę itp. jestem jednak dość zaniepokojona i boję się, że tak nagłe wachanie TSH po 15 latach stabilnych wyników, może negatywnie wpłynąć na moje zdrowie. Małgosiu proszę poradź coś w tej sprawie,
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 21:01
Przypuszczam że lekarz zmniejszy Ci dawkę leku bo TSH masz niziutkie. A jak ft3?
Odpowiedz
EWADodano:  31 Lipiec 2017 - 16:50
To jak to zrobić? Właśnie mi dietetyk dała dietę zmniejszającą kalorie i nic z tego nie wyszło- jeszcze większa moja frustracja. Jak u pani zamówić indywidualną dietę?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 20:59
Kliknij z prawej strony bloga w obrazek Zamów dietę. Tam masz też na dole opinie do poczytania.
Odpowiedz
AniaDodano:  31 Lipiec 2017 - 18:17
Hej. A ja stalam sie ofiara fitblogow i mody na sport: tzn tyle sie naczytalam i nasluchalam, ze zaczelam cwiczyc 6 godz w tyg i zaczelam gotowac i jesc fit wszystko co zdrowe. Efekt byl taki ze przytylam 10 kg, bo ilosc sportu byla dla mnie za duza, pobudzala zbytnio apetyt a jako ze jadlam fit myslalam, ze moge jesc wiecej. Przykrym efektem zdrowego niby trybu zycia byla nadwaga. Tak, to tez jest mozliwe. Jednak wazna jest ilosc.Uwaga dziewczyny! Pozdrawiam.
hmDodano:  1 Sierpień 2017 - 8:25
ważne jest żeby we wszystkim znaleźć umiar i zdrowy rozsądek !
Odpowiedz
Katarzyna J.Dodano:  31 Lipiec 2017 - 18:56
Małgosiu świetny wpis. Od połowy maja jem zgodnie z Twoją dietą. Czuję się wspaniale i co ważne-zerwała swój romans ze słodyczami:) do tego na wadze 13 kg mniej. Dziękuję i pozdrawiam.
Będąca na diecieDodano:  31 Lipiec 2017 - 21:03
Katarzyno, gratulacje, Ja też na diecie od Małgosi od maja ale schudłam tylko 5 kg.... Zazdroszczę....
KaStaDodano:  31 Lipiec 2017 - 23:21
Ooo, ja też od maja.U mnie -8kg. Ale mam nadzieję, że to nie koniec. Wytrwałości życzę, drogie kobiety. Sobie też;-)
DominikaDodano:  1 Sierpień 2017 - 8:13
Nie mów \"tylko\" bo wszystko zależy od wagi wyjściowej. 5kg w dwa miesiące to bardzo dobry wynik i powinnaś być dumna :)
Odpowiedz
Sylwia Dodano:  31 Lipiec 2017 - 20:04
Małgosiu super wpis 😍 i teraz to już w ogóle nie mogę się doczekać kiedy zrobisz mi wycenę, formularz wysłałam 17 lipca więc chyba trochę sobie jeszcze poczekam? Już kiedyś wysyłam Ci go (jakieś rok temu) ale zrezygnowałam, myślałam że sama dam radę bo dużo czytam, ale jest coraz gorzej. Brak w pewnym momencie pomysłu na posiłki i napady głodu, więc pewnie nie dostarczam wszystkich składników odżywczych i tak organizm reaguje?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  31 Lipiec 2017 - 21:03
Jak wysłałaś rok temu i zrezygnowałaś to masz adres kontaktowy ten drugi. Napisz na niego.
Odpowiedz
Młoda mamaDodano:  31 Lipiec 2017 - 20:10
Zgadzam się z Tobą Małgosiu- ale co się dziwić, od kilku lat uczę się wszystkiego o żywieniu od Ciebie:)) jednak mimo świadomości ciężko jest wprowadzić wszystko w życie. Tak silne mamy nawyki zywieniowe i tradycję, że mąż czy rodzice chcą widzieć na obiad schabowego w panierce. Jeśli nawet czasem zrobię paprykę faszerowana to codziennie nie zaakceptują, takich jak to mówią \'wynalazków\'. Ale najgorsze jest odżywianie dzieci, gdy to catering przedszkolny na który nie nam wpływu. Niby zdrowy, choć nieidealny, ale co z tego jak wszystkie kiełki i warzywa z kanapki lądują poza talerzem.. Ciężko jest takim jak my- świadomym, gdy wszyscy patrzą na nas jak na dziwolągów, tylko dlatego że nie chcę żeby dziecko jadło parówki.. ehh..
Odpowiedz
AniaDodano:  31 Lipiec 2017 - 22:17
Małgosiu mam do ciebie pytanie nie w temacie posta Mój mąż 40 lat zgodził się na badanie krwi , nie był nigdy do tego chętny proszę napisz jakie badania mam mu zrobić :) napisze tylko że podejrzewam u niego początki cukrzycy jest np zawsze śpiący po posiłku bogatym w węglowodany , ma niezły brzuszek mimo ze nie pije piwa itp będę bardzo wdzięczna za odpowiedz , idziemy na badanie w czwartek :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  1 Sierpień 2017 - 16:00
Podstawową morfologię, lipidogram, glukozę na czczo.
Odpowiedz
DagmaraDodano:  1 Sierpień 2017 - 9:45
Malgosiu czy da sie zahamowac bielactwo?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  1 Sierpień 2017 - 15:58
Niestety nie.
Odpowiedz
KlaudiaDodano:  1 Sierpień 2017 - 9:49
Małgosiu, mam potężny problem ze swoim przyszłym mężem. Zajada Się słodyczami cały czas. Ja mam PCOS, IO, unikam przetworzonej żywności i gotuję przede wszystkim zdrowo. Jednakże partner cały czas dogadza sobie gotowcami,które sam kupuje. Sił już mi brak. Jakakolwiek podpowiedź? Pozdrawiam serdecznie :-)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  1 Sierpień 2017 - 16:02
Musisz z nim poważnie porozmawiać. Po ślubie będziecie musieli znaleźć kompromis w wielu kwestiach więc myślę że to doskonały sprawdzian dla Was.
Odpowiedz
MgDodano:  1 Sierpień 2017 - 10:08
Nie tylko babcie \"rozpieszczają\" maluchy niezdrowymi łakociami. Znam we własnym otoczeniu mamy, które kupują swoim pociechom chipsy, lody, cukierki i inne rzeczy na pocieszenie w chwilach smutku lub w nagrodę za dobre zachowanie albo w celu wymuszenia konkretnej postawy(\"Powiedz pani dzień dobry, to kupię ci loda\" - codzienna śpiewka mojej sąsiadki kierowana do trzyletniej córeczki). Do głowy im nie wpadnie, że lepszym pocieszeniem lub nagrodą może być książeczka, zabawka, ładna spinka do włosów, wspólne spędzenie czasu chociażby na wesołej zabawie. A jeśli chodzi o rodzinę, to przecież można ustalić pewne reguły, wiem, że nie zawsze od razu zadziałają, ale trzeba być konsekwentnym. Osobiście powiedziałam cioci mojego dziecka, że jeśli chce mu kupić coś dobrego, to niech będzie to owoc a nie lizaki. Poskutkowało, chociaż na początku była bardzo oburzona. Artykuł jest świetny, pouczający, uświadamia, że otyłość nie bierze się z powietrza, na nią się pracuje.
Odpowiedz
MagdaDodano:  1 Sierpień 2017 - 10:10
Gosiu, czy do regularnej aktywności fizycznej, która sprzyja zdrowiu (zwłaszcza równowagi hormonalnej) można zaliczyć spacery? Czyli nasza aktywność fizyczna to spacer, rozciąganie, joga i pilates (dla wymodelowania sylwetki)? Zwłaszcza chodzi mi o ukojenie hormonów i zredukowanie stresu.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  1 Sierpień 2017 - 15:57
Oczywiście. Chodzi o to aby "ruszyć" płyny ustrojowe. Każda aktywność się liczy, nawet odkurzanie.
Odpowiedz
Szczęśliwa Dodano:  1 Sierpień 2017 - 12:41
Artkuł super. Prawie się z nim zgadzam. Prawie, bo ja też walczyłam z otyłością. Przy wzroście 160 w sierpniu 2014 r ważyłam 120 kg. Po trzech latach mam -55. Jestem szczęśliwa i dumna z siebie. Dlatego mam prawo nie zgodzić się z jedną Twoją tezą. Niestety otyłość wynika ze słabości charakteru. Mi się udało tę słabość pokonać i dopiero wtedy udało mi się gubić zbędne kilogramy. Dadmienię, że nigdy nie stosowałam głodówek, ani żadnych diet cud. Bardzo mozolnie uczyłam się lubić inne rzeczy niż do tej pory lubiłam. Mozolnie nauczyłam się mówić nie samej siebie, a to nie lada wyzwanie. Uważam, że niestety ale to jest słabość charakteru i to jako pierwszy powód otyłości.
Odpowiedz
mamaDodano:  1 Sierpień 2017 - 14:39
Małgosiu, przepraszam, że nie w temaciu... czy możemy liczyć na wpis o wzmocnieniu odporności? szczególnie u małych dzieci, 2 letnich? Myślę, że byłby bardzo pomocny nie tylko dla mnie. Z góry bardzo bardzo dziękuję.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  1 Sierpień 2017 - 15:56
Tak.
AsiaDodano:  2 Sierpień 2017 - 8:27
Też miałam poprosić o taki temat. Małgosiu jeśli to nie będzie problem to najlepiej z rozpisaniem wiekowym co można podawać. Ja akurat mam rocznego synka, który od września idzie do żłobka.
Odpowiedz
PaulinaDodano:  1 Sierpień 2017 - 19:41
Mam pytanie - czy po odzyskaniu miesiączki po jej wtórnym zaniku przez problemy z tarczycą należy ciągle utrzymywać jedzenie tłuszczy na poziomie 40%? Czy po jakimś czasie obniżyć?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  2 Sierpień 2017 - 7:23
Trzymałabym 40% cały czas.
Odpowiedz
AniaDodano:  1 Sierpień 2017 - 21:51
Gosiu czy spożycie mąki pszennej raz na jakiś czas należy traktować jako odstępstwo od diety? Na codzień nie spożywam jej w ogóle, ale chodzi mi np. o zjedzenie pierogów lub bułki która ma 20% mąki pszennej i resztę żytniej. Pozdrawiam!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  2 Sierpień 2017 - 7:22
Bez przesady. Raz na jakiś czas nic się nie stanie.
Odpowiedz
MagdaDodano:  2 Sierpień 2017 - 8:33
Małgosiu, czy przy endometriozie trzeba całkowicie wykluczyć nabiał? Nawet jeśli nie ma nietolerancji/alerii? Możemy się spodziewać wpisu o żywieniu w endometriozie? :) Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  2 Sierpień 2017 - 9:32
Całkiem nie ale mocno organiczyć. Napiszę o tym post.
Odpowiedz
AnnaDodano:  2 Sierpień 2017 - 14:54
Małgosiu, proszę o radę, wstaję o 6 rano, w pracy jem śniadanie o 9, czy to za późno? Czy wypicie glutka z siemienia lnianego po przebudzeniu wystarczy mi do 9ej czy to za mało?
Odpowiedz
BogusiaDodano:  2 Sierpień 2017 - 19:30
W pewnym momencie znalazłam Twój blog i czytam z zainteresowaniem wszystkie ukazujące się wpisy, kilka razy czytałam informacje o diecie w chorobie tarczycy, ale proszę o wyjaśnienie. Mam stwierdzone Hashimoto (zbieram się do zamówienia diety) jak to jest z jodem, czy można używać soli jodowanej, a ostatnio zetknęłam się z zestawem minerałów firmy Forever - jedna tabletka zawiera 25 g (mikro) jodu. Czy dzienna dawka dwóch tabletek mi nie zaszkodzi? Co sądzisz o produktach tej firmy (tabletki, aloes do picia), czy warte są swojej ceny? Czy mogę przebywać w grocie solnej? Wiem, że to nie na temat do bieżącego wpisu, ale bardzo proszę o odpowiedź.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  3 Sierpień 2017 - 10:06
1- zażywanie jodu to kwestia indywidualna. O tym decyduje lekarz na podstawie obrazu tarczycy w USG. 2- nie znam tej firmy 3- tak, grota jak najbardziej
Odpowiedz
MałgorzataDodano:  3 Sierpień 2017 - 17:03
Witaj, trochę nie w temacie. Spożywam ostatnio więcej jogurtu dodając go do różnych potraw. Czytałam, że niektóre z nich niewiele mają wspólnego z jogurtem. Ciekawa jestem Twojej opini, które są najlepsze, lub które po prostu sama używasz. Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  3 Sierpień 2017 - 19:28
Wybierać należy te z wyraźnie zaznaczonymi szczepami bakterii. Samo określenie "zawiera bakterie jogurtowe" to za mało. Takie bakterie nie przejdą bariery jaką jest kwas solny w żołądku.
Odpowiedz
Oferty
img1
ZAMÓW DIETĘ INDYWIDUALNĄ
ZAMÓW
img1
TESTY NA NIETOLERANCJE POKARMOWE
wraz ze szczegółową interpretacją
ZAMÓW
img1
MOJA KSIĄŻKA
165 przepisów, dzięki którym pokochasz gotowanie
oraz porady żywieniowe
ZAMÓW
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
CZYTAJ WIĘCEJ
Facebook
O mnie
USER IMG
Małgosia
Qchenne Inspiracje
Prywatnie: mężatka, mama dwójki dzieci.
Zawodowo: dietetyk, doradca żywieniowy, specjalizujący się w dietoterapii i racjonalnej redukcji masy ciała bez efektu jojo.
JESTEŚ TYM, CO JESZ - w to wierzę i to promuję!
Kluczem do zdrowia i szczupłej sylwetki jest właściwe odżywianie (70%) i aktywny tryb życia (30%) . Udowadniam, że zdrowe jedzenie to smaczne jedzenie, a odżywiając się według określonych reguł i ruszając się na co dzień, nie będziemy mieli kłopotów z wagą. Właściwie dopasowane odżywianie (dieta) to także najlepsze lekarstwo w chorobach współczesnej cywilizacji.
Szukasz pomysłu na prezent?
Kup zestaw świąteczny: 2 torby na zakupy + książka z dedykacją
PRZEJDŹ DO SKLEPU