Mamo boję się tej zupy! Ten brokuł krzywo na mnie patrzy! Jak nauczyć dziecko dobrych nawyków żywieniowych?

Nawyki żywieniowe to coś, co buduje się latami. W rodzinnym domu, wykorzystując naturalną skłonność dziecka do obserwacji i naśladownictwa. Dziecko jest jak kalka. Skopiuje wszystko, co się dzieje w domu. I to dobre i niestety to złe także. Ale dziś nie o zachowaniach, dziś o smakach.

Jeśli rodzice odżywiają się z różnorodnie, wykorzystując do przygotowania potraw szeroki wachlarz produktów, w tym bogactwo warzyw, owoców, kasz, orzechów czy pestek, dla dziecka taki system żywienia będzie czymś naturalnym. Tak naturalnym jak codzienna wyprawa na plac zabaw.

Jaki smak lubisz?
Kilkuletnie dzieci moich hinduskich znajomych jedzą dania tak ostre, że mi prawie wypalają gardło. Przypuszczam że jakakolwiek indyjska restauracja bez zastanowienia oznaczyłaby je czterema papryczkami chili. Prowadząca kursy kuchni tajskiej w których miałam przyjemność dwukrotnie uczestniczyć także opowiadała o tym jak ostre dania jedzą tam dzieci. Nie do zjedzenia dla przeciętnego Europejczyka.
Odczuwanie smaków jest kwestią przyzwyczajenia, bardzo subiektywną. Jeśli od małego szkraba jesteś przyzwyczajany do ostrego smaku, z czasem przestaniesz odczuwać go z taką intensywnością. Identycznie jest ze smakiem słonym czy słodkim. Im słodsze produkty jesz, tym słabiej odczuwasz słodki smak. Osoba słodząca trzy łyżeczki cukru do kawy nie wypije kawy niesłodzonej. Ja kawy nie słodzę w ogóle i wypicie takiej posłodzonej trzema łyżeczkami cukru najpewniej szybko skończyłoby się nad muszlą klozetową. Jeśli mało solisz, ciężko będzie Ci zjeść intensywnie słony produkt i na odwrót. Jeśli solisz dużo, dania posolone mniejszą ilością soli będą dla Ciebie pozbawione smaku.
Jak widzicie smak jest kwestią przyzwyczajenia. Nie ma czegoś takiego jak dania dziecięce. Za każdym razem ogarnia mnie smutek jak widzę dziecięce menu w restauracjach. Nuggetsy, rosół, pomidorowa, naleśniki i ewentualnie spaghetti. Nuda co? Ale cóż się dziwić restauratorom, przecież dostosowują swoją ofertę do oczekiwań klienta, a oczekiwania są niestety bardzo przewidywalne.

Bobas lubi wybór
Bobas lubi wybór to metoda żywienia dziecka polegająca na podsuwaniu mu różnych produktów z których on sam wybiera to co mu smakuje. Świetny sposób ma rozszerzanie diety siedzącego już niemowlęcia. Zamiast papek podsuwamy dziecku produkt w formie stałej. Ugotowaną na parze marchewkę, brokuł, ziemniaczka czy miękkie, delikatnie podgotowane na parze jabłko. Tym sposobem dziecko poznaje smak naturalnego produktu w jego niezmienionej formie. Wie jak smakuje ziemniak, marchewka, a jak brokuł co nie jest takie oczywiste jeśli połączymy te warzywa w papkę. Dodatkowo w czasie wyżynania się ząbków takie skrobanie dziąsełkami np. jabłka jest dodatkową zaletą.
Jaki kolor ma zupka brokułowo – marchewkowo – ziemniaczana? Hm ….. taki jakby ktoś już ją raz zjadł. Talerz z różyczkami brokuła, kawałkami marchewki i ziemniaczka wygląda kolorowo i zachęcająco, a wszyscy wiemy że dzieci jedzą oczami. Niech dziecko zje tyle ile chce. Tyle ile potrzebuje. Bez wpychania w niego na siłę. Im starszy maluch tym ta metoda jest ciekawsza. Dziecko znając smaki poszczególnych warzyw może uczestniczyć w ich wyborze podczas przygotowywania obiadu dla całej rodziny. Podstawą tej metody jest wybór dziecka dotyczący i rodzaju pokarmu i jego ilości. Ktoś może powiedzieć że dziecko nie zje takiej ilości obiadu jaką powinien i potem trzeba będzie mu gotować za godzinę. Jeśli dziecko nie podjada słodyczy i nie popija słodzonych napojów między posiłkami, uwierzcie, zje tyle żeby się nasycić. To naturalna potrzeba każdego człowieka i każdy człowiek dąży do jej zaspokojenia. Nie ma znaczenia czy mały, czy duży. Jak widzę te mamusie na spacerach ganiające z łyżeczką słoiczkowej zupki za dzieckiem po placu zabaw które co rusz popija słodki napój czy kompocik to słabo mi się robi. Jaką konkurencją dla słodkiego napoju jest warzywna zupka? Żadną. Smaki totalnie różne. To tak jakbyście popijały mojito na leżaku, a ktoś kazałby Wam zjeść mięsny gulasz. Cóż to za połączenie smaków. Uciekaj kto może.

Goń mnie, ja uciekam
Jestem też absolutne przeciwna gonitwie za dzieckiem z jedzeniem. Czy to z zupką, czy z kanapeczką, owockiem, z czymkolwiek. Widuję to nagminnie. Ostatnio będąc na wakacjach obserwowałam (chyba wszyscy obserwowali bo wyglądało to komicznie) jak mama biegała za synkiem z kanapką. Ciach gryzka i do zabawy……. Gryz na huśtawce, w piaskownicy …..Potem na stołówce dziecko schodzi z krzesła i biega między stolikami. I gonitwa w najlepsze. Mamusia goni, malec śmiejąc się radośnie ucieka. Mama zawstydzona i wkurzona. Ale sama taki bat ukręciła sobie na własny tyłek. Pretensje może mieć tylko do siebie.
Jeść należy siedząc przy stole i należy tego uczyć dzieci od małego. Kiedyś usłyszałam że dziecko jest ruchliwe i nie zje siedząc. Zje, ale musisz go tego nauczyć. Ucieka, dziękuję, nie jesz. Jemy przy stole. Jak zgłodniejesz, przyjdź, powiedź, podam i zjesz. Jak wstaniesz zabieram talerz i następny posiłek za trzy godziny. Dziecko to doskonały obserwator i badacz. Doskonale wyczuje na ile może sobie pozwolić i okręcić rodziców czy babcie dookoła palca. To Ty jako rodzic ustalasz zasady. Ale bądź konsekwentny. Nie ulegaj, dziecko to widzi i wykorzysta.

Z talerza do ludzi
Kochani dziecko które je różnorodnie od małego, będzie otwarte także na zupełnie nowe smaki. A ciekawość i otwartość na nowe smaki uczy otwartości na życie. Na ludzi, sytuacje, różnorodność. Dzisiejszy świat jest pełen różnic i odmienności. Otwartość i tolerancja to cechy których powinniśmy uczyć dzieci od małego.
Człowiek lubi stałość. Lubi to co zna. To do czego jest przyzwyczajony. To naturalne ponieważ daje mu poczucie bezpieczeństwa. Ale nie można zamykać się w hermetycznym świecie. Czy dziecko przyzwyczajone do jedzenia słodkich płatków z mlekiem na śniadanie zje musli z owocami? Czy przyzwyczajone do picia słodkich napojów będzie piło wodę z miętą i cytryną? Czy nauczone jedzenia na obiad frytek i panierowanego fileta z kurczaka zje warzywną zapiekankę? Nie zje, a nauczenie go nowych smaków, przestawienie na zdrowe tory, będzie wymagało katorżniczej pracy. Pracy która musi iść w parze ze zmianą nawyków żywieniowych całej rodziny. To że dziecko nie je warzyw i nie próbuje nowych smaków nie bierze się z powietrza. Winę za to ponoszą rodzice. Strach przed spróbowaniem zupy marchewkowej czy warzywnym leczo da się poskromić, ale wymaga to ogromu pracy i czasu. Osobiście znam kilkoro dzieci które otwarcie deklarują się że boją się jeść to czy tamto. Nie i już. Nie ma mowy o spróbowaniu nawet kęsa.

Dawaj dobry przykład
Jeśli jesteś mamą niemowlęcia, wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj że oczy dziecka są jak skaner. Jeśli widzi Ciebie podjadającą batona czy lody między posiłkami to też będzie chciało. Jeśli jesz nerwowo i w pośpiechu jemu także te emocje się udzielają. Jeśli zamiast wody sięgasz po gazowany napój, maluch też jej nie będzie chciał pić. Dziecko uczy się przez obserwację i naśladownictwo. Jeśli przegapiłaś moment i jesteś mamą kilkulatka, czeka Cię sporo pracy, ale nie martw się, w kolejnych wpisach powiem Ci co masz zrobić.

Jedzenie to nie przykra konieczność wymagająca nagrody
Absolutnie nie naradzaj słodyczem za jedzenie obiadu. To bardzo często domena babć, ale i same mamy wpadają w tę pułapkę. Zjedz obiad, dam lizaczka. Wykonaj przykrą konieczność, dostaniesz nagrodę. Absolutnie nie wolno tego robić. Jedzenie ma się kojarzyć z przyjemnością, nie z katorgą.

67 komentarzy

Dorota Dodano:  25 Sierpień 2017 - 8:36
Cudowny tekst!!!mam 4-miesiecznego synka i za 2miesiace chcemy powoli rozszerzac diete😊 Bardzo przydatne rady.
Odpowiedz
Ania Dodano:  25 Sierpień 2017 - 8:43
Bardzo dobry wpis, aczkolwiek mimo wszystko dzieci są różne. Ja byłam bardzo ruchliwa, miałam niedowagę, nie pamiętałam o jedzeniu kompletnie, rodzice przypinali mnie pasami do siodełka samochodowego żebym łaskawie cokolwiek zjadła bo inaczej czasem okazywało się ze cały dzień nic w ustach nie miałam ;) słodkiego smaku i bułeczek nie znałam do 5 roku życia, szkoda ze później do akcji wkroczyli dziadkowie :( Natomiast ogólnie jestem przeciwna karmieniu dziecka jak siebie. Mam chrześniaka, który w wieku kilku miesięcy jadł placki. Cała rodzina nie ponczowała biszkoptu alkoholem bo dziecko które nie chodzi nawet już musi to jeść. Zresztą nadal je. Za wcześnie, o wiele. Tak samo kupne ciasteczka.... szkoda gadać, nie przetłumaczy rodzicom. Ode mnie w prezencie nigdy słodyczy nie dostał, a ma już 2,5 roku.
Odpowiedz
AniaDodano:  25 Sierpień 2017 - 8:46
Świetny artykuł! Aktualnie jestem w ciąży i jestem świadoma blw. Tak samo jak Tobie słabo mi się robi jak widzę, jak rodzice wpychają w dzieci jedzenie albo serwują śmieci i tony soczków czy słodyczy. W domu miałam przykład z młodszym bratem niejadkiem - jak rodzice z babcią cuda wyprawiali żeby zjadł. Miałam kilka lat a do dziś pamiętam ten cyrk.
Odpowiedz
Nina Dodano:  25 Sierpień 2017 - 8:49
Malgosiu nie stac mnie na mieso eko a pottzebuje dobrego zrodla bialka dka zdrowej osoby.czy jest jakid sposob moze jakies plukanie miesa zeby pozbyc die z niego antybiotykow itd.czy bezpueczniej kupic mieso w miesnym czy np.pakowane w lidlu?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:01
Płukanie nic nie da niestety. Nie w każdym są antybiotyki. Są jeśli producent nie stosuje kwarantanny.
cytrynkaDodano:  26 Sierpień 2017 - 7:24
Mięso nie jest jedynym dobrym źródłem białka. Lepiej w ogóle nie jeść mięsa niż jeść ten syf z przemysłowej hodowli. Antybiotyki i hormony to nie jedyny problem.
Odpowiedz
AniaDodano:  25 Sierpień 2017 - 8:50
Małgosiu, bardzo dobry wpis. Obserwacje i uwagi trafne. W ogóle chciałam Ci powiedzieć, że piszesz bardzo logicznie, bardzo łatwo się czyta twoje wpisy i są bardzo uporządkowane. Czytam też bloga Ani Lewnadowskiej i o ile wiem ,ze ma dużą wiedzę i uwielbiam jej przepisy, o tyle jej wpisy są strasznie chaotyczne. Czytasz i na końcu nic nie wiesz, ciężko się to czyta.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 8:59
Bardzo mi miło, dziękuję.
Odpowiedz
KasiaDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:00
Bardzo przydaty wpis;-) Mogę byc dumna bo moi dwaj synowie jedza to co ja i dokładnie co 3 godz(dodam ze korzystam z tych gotowych jadłospisów)tylko starszy nie lubi papryki ale i do tego dojdziemy;-) Gosiu czy to jest duży błąd jak do kawy dodaje 1 łyżeczke cukru dodam ze pije tylko 1 dziennie
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:08
Jeśli raz dziennie to nic złego ;)
Odpowiedz
AnulaDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:03
Och, żeby to było takie proste :-( Razem z mężem jadamy od zawsze zdrowo i kolorowo - uwielbiamy warzywa i owoce. Jadamy co 3 godziny jak Bóg przykazał, dzieci to widzą i to na nie, nie działa - niestety. Mam dwójkę fajnych dzieci - syn (10 lat) który od małego jadał brokuły, marchewki, kalafiora - wprost je uwielbiał do czasu, jak nie poszedł do przedszkola. Tam koledzy go zapewnili, że to jest fuj jedzenie i skończył się raj z kolorowym, zdrowym jedzeniem. Córka (6 lat) za to od małego krzywiła się na widok warzyw i zawsze podstępem były przemycane i tak zostało jej do tej pory. Toleruje tylko naleśniczki, pierogi z białym serem, makarony z białym serem - zero mięsa, prawie zero warzyw i nawet zero zup. A wtykanie jak w indyka jedzenia - przypadłość babć. Można mówić, prosić by nie wtykały, nie zmuszały, że jak nie chce niech nie je, nic kompletnie nie daje. A myślę, że to spory błąd bo dzieci przez to zatracają zdolność rozumienia swojego ośrodka sytości. Świetny artykuł :-)
Odpowiedz
EllaCantoDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:17
Jestem pod wrażeniem tego wpisu i Twojego podejścia do życia oraz wychowania dzieci. Niezwykle inspirujesz :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:50
Bardzo mi miło, bardzo dziękuję.
Odpowiedz
AniaDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:21
To jajka gotuję się na parze???
DominikaDodano:  25 Sierpień 2017 - 12:23
W tekście jest mowa o jabłku a nie o jajku.
Odpowiedz
MartiDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:36
Mam 2 chłopców, przestrzegam dokładnie tych zasad I z jedzeniem nie ma problemu. Po obiedzie jest podwieczorek/ deser cos na slodko zawsze domowe. Nie mieszkamy w Polsce wiec jest mi łatwiej przestrzegać tych zasad. Teraz jesteśmy u dziadków, wspolne wakacje z rodzina razem 7 dzieci przy każdym posiłku I jest cyrk. Mamy biegaja, przecedzaja zupy, puszczają bajki zeby tylko bylo zjedzone hah. Mlody 3 latka próbował kombinować, I kopiowac kuzynów ale jak zobaczył ze mnie to nie rusza wszystko wróciło do normy. Podstawowe błędy jakie zauważyłam to wszystko na słodko, sniadanie np. Danio z płatkami, nalesniki z czyms czekoladopodobnym itp. Albo samo mięso, bez warzyw, sosu,
Odpowiedz
NinaDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:38
Rozumiem,a czy eobec tego lepiej kupuc mieso w miesnym czy w markecie na tackach,tsm przynajmniej jest data
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:48
Polecam na tackach i szukać z Podlasia. W Piotrze i Pawle są, bywają też w Lidlu. Polecam też targowiska.
Odpowiedz
AsiaDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:47
Ja mam dwójkę dzieci - córka 8 i syn 4 lata. Oboje jak byli mali wcinali warzywka i owoce bez problemów. Z czasem jednak, chyba kiedy zaczęli poznawać więcej smaków, w tym tez niestety słodkie (płatki na śniadanie, słodyczowe przekąski) - niestety ciężko ich do tego zachęcić. Nie daję im często słodyczy, ale całkiem do zera też nie ograniczam. Staram się, żeby do śniadania, które jemy wspólnie, zawsze były kolorowe warzywa, na przekąskę staram się raczej podsuwać im owoce, ale lekko nie jest... U nas w rodzinie zdrowe odżywianie jest w ogóle ciężkim tematem - o tyle, o ile ja uwielbiam wszystko co warzywne, kaszowe, ryżowe itd., mąż jest totalnie anty. Typowy mięsożerca, zupy stają mu w gardle, o ryżu i kaszach nie mam mowy, warzywa jako dodatek tylko z rozsądku.. Przygotowywanie posiłków, żeby wszystkich zadowolić, to u mnie masakra..
AgaDodano:  25 Sierpień 2017 - 23:34
Oj jak ja to dobrze rozumiem!! U mnie tez problem z mężem i jego preferencjami :(
AnonimDodano:  27 Sierpień 2017 - 10:45
Podpisuje sie pod tym.
Odpowiedz
JasmineDodano:  25 Sierpień 2017 - 9:59
Gosiu, dzięki za wspaniały wpis, który usystematyzował moje ostatnie przemyślenia w tym temacie. Obserwacje identyczne jak Twoje! Widzę, co robią mamy dwu, trzylatków w mojej rodzinie: nagminne karmienie słodyczami, nagradzanie nimi itp. I błaganie dziecka żeby zjadło... chodzenie za nim z łyżką. Oczekuję na swoje dziecko, chciałabym je nauczyć otwartości na smaki. Udało mi się zmienić nawyki żywieniowe męża. Nie wszystkie, ale i tak uważam za sukces fakt, że zaczął jeść zupy, kaszę itp, bo wcześniej tylko ziemniaki i tłuste mięso, kiełbasy smażone. Zup zero, warzyw znikoma ilość.
Odpowiedz
KatarzynaDodano:  25 Sierpień 2017 - 10:09
Małgosiu, ja nie w temacie, ale z erknij proszę - obliczałam procentowo Ft3 59,5%, ft4 47,4%. Źle samopoczucie, Tsh poniżej 2. Czy szukać dalej dobrego endokrynologa, czy te procenty są ok? Lekarz rodzinny stwierdził, że mieści się wszystko w normie.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 10:29
Lekarz jak widzę nie leczy pacjenta a cyferki. Ech ..... Hormony są za nisko stąd objawy niedoczynności. Przy tak niskim TSH zrobiłabym jeszcze anty TPO i USG tarczycy aby wykluczyć Hashimoto.
Odpowiedz
AnetaDodano:  25 Sierpień 2017 - 10:16
Małgosiu ja mam pytanie nie w temacie posta. Zrobiłam sobie syrop imbirowy. Ugotowałam starty imbir, przecedziłam i dodałam do tego sok z cytryny i cukier. Czy taki syrop ma jeszcze jakieś imbirowe \"właściwości\"? Nie chcę pić naparu, ponieważ mam refluks i za bardzo podrażnia mi żołądek dlatego pomyślałam, że taki syrop mi go zastąpi. Jak myślisz, warto? Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 10:28
Ma oczywiście ale ma też dużo cukru więc dużych ilości nie polecam.
Odpowiedz
Monika Dodano:  25 Sierpień 2017 - 10:55
No niestety mój syn je bardzo nie zdrowo,a najbardziej mnie boli jak chcę,żeby chociaż spróbował jakiegoś zdrowego dodatku do obiadu to słyszę że strony męża,że mam nie przesadzać,bo jak nie lubi to niech nie je.Szkoda,że nie mam poparcia,ale może kolejne rady dodadzą mi sił.
Odpowiedz
AnnnDodano:  25 Sierpień 2017 - 11:13
Mam pytanie. Mój 14 miesięczny syn zjada obiad a po 30 minutach zaczyna płakać jak zobaczy np. że mama coś kroi albo wypayrzy na piłce chrupki kukurydziane i co wtedy. Dawać czy nie dawać?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 11:26
Jeśli zjadł tyle obiadu ile powinien to tak.
Odpowiedz
AgaDodano:  25 Sierpień 2017 - 11:45
Witaj Małgosiu, Czy w ramach wzmacniania odporności można zastąpić sok z aronii czarnym bzem? Mają podobne właściwości?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 12:01
Tak.
Odpowiedz
Aleksandra P.Dodano:  25 Sierpień 2017 - 11:46
Bardzo dużo złego w kształtowaniu złych nawyków ,nawet jak rodzice są świadomi i dobrze się odrzywiają,robią niestety dziadkowie z którymi trzeba walczyć. No i to co dla mnie jest nie pojęte, dramatycznie zły sposób żywienia w placówkach oświatowych. To co jest serwowane w stołówkach przedszkolnych i szkolnych to dramat. Jak można zrobić wartościową zupę dla 70 osób używając 2 małych mrożonek warzywnych?!! lub drugie danie składające się z parówki , keczupu i ziemniaków?!! Mój syn oduczył się jeść warzywa właśnie tam. Na szczęście teraz trafił na genialnego rehabilitanta i trenera, którego jednym z pierwszych pytań było co jesz,ile i jakich warzyw. Okazało się że to co mówi mama ma sens😉. Życzę wszystkim powodzenia w zmaganiach z przyzwyczajeniami i otoczeniem😊
Odpowiedz
AgnieszkaDodano:  25 Sierpień 2017 - 12:21
Malgosiu ile soku z pokrzywy moze wypijac dziennie kobieta w ciąży?
Odpowiedz
Ania NDodano:  25 Sierpień 2017 - 12:35
Małgosiu! Jesteś nieoceniona :-) akurat mam niemowlę w domu i dla mnie bardzo artykuł na czasie :-) a opis gonitwy przy karmieniu mnie rozbawił ale często tak jest :-) mam nadzieję że mój syn będzie wcinał ładnie, okaże się w przyszłości :-)
Odpowiedz
Ania NDodano:  25 Sierpień 2017 - 12:43
Małgosiu i jeszcze pytanko mam czy sok z aronii z ksylitolem mogę podawać 10 miesięcznemu niemowlakowi? Na opakowaniu ksylitolu jest napisane żeby do 3 roku życia nie podawać :-/
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 15:07
Tak.
Odpowiedz
KASIA T.Dodano:  25 Sierpień 2017 - 13:13
Witam Pani Małgosiu! Musiałam do Pani napisać, bo sama już nie wiem, co mam sądzić. Moja córka ma prawie 1,5 roku. Suplementuję ją D3, od ponad miesiąca już dawką 1000j. Zbadałam jej poziom witaminy i okazało się że to tylko 28,27 ng/ml. Nie martwiłabym się może aż tak bardzo, gdyby ie fakt, że lekarz stwierdził u małej płaskostopie lewej stópki plus wystaje jej lewe żeberko. W związku z tym, lekarz zalecił supementację D3 na poziomie 1400j. Inne, padadnia, tj żelazo, wapń są w porządku. Inna lekarka, która, która jest bio, eko itd, powiedziała mi, że D3 nie wchłania się bez K2 i że od razu muszę ją podawać dziecku.Tylko że...z dostępnych mi artykułów, wynika że nie ma żadnych badań które mówiłyby o tym, jaka jest odpowiednia dawka K2 dla dzieci. Co Pani uważa?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  25 Sierpień 2017 - 15:06
Być może jest jakiś problem z wchłanianiem. A jaki preparat stosujecie?
KASIA T.Dodano:  26 Sierpień 2017 - 11:41
Ibuvit D 1000j. Jeszcze nie zaczęliśmy 1400j.
Odpowiedz
KrysDodano:  25 Sierpień 2017 - 14:24
Czy o słabym wchałanianiu sie napisze MAłgosiu?
Odpowiedz
AgaDodano:  25 Sierpień 2017 - 17:33
Odnośnie tego wątku polecam książkę \'Zdrowy jak japońskie dziecko\'. W dużym stopniu rozszerza to co napisała Gosia i aż chce się kopiować japońską kulturę jedzenia. Autorka jest japonką, ale teraz mieszka w Stanach Zjednoczonych i mając dziecko doskonale rozumie problemy z wprowadzeniem zdrowych nawyków żywieniowych.
Odpowiedz
Tamara_lempickaDodano:  26 Sierpień 2017 - 0:26
Doskonały post! Ja nie mogę zdzierżyć przekupywania dzieci ciasteczkami, żeby przestały marudzić. Ughhh...
Odpowiedz
EwaDodano:  26 Sierpień 2017 - 9:29
Małgosiu, ka na inny temat-u Narzeczonego po testach na nietolerancje wyszlo owies i stad moje pytanie: Czym zastapic platki owsiane w Twoim chlebie? Bo tylko taki jemy.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:46
Zastąpcie płatkami gryczanymi.
Odpowiedz
KasiaDodano:  26 Sierpień 2017 - 13:10
Małgosia, przy drukowaniu Twoich przepisów zawsze drukarka mi coś ucina, chyba format nie przewiduje marginesów. Da się coś z tym zrobić?
Odpowiedz
PaulaDodano:  26 Sierpień 2017 - 20:43
Mam pytanie dotyczące zamówienia diety - mam taki problem, że po owocach (nawet w połączeniu z orzechami, otrębami) po około godzinie jestem jeszcze bardziej głodna niż przed. Wiem, że w twoich dietach występują owoce na przekąskę i to mnie martwi, że skończy się na tym, że będę poirytowana i głodna i nie dam rady do następnego posiłku. Da się na to coś zaradzić?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:48
Oczywiście. Wszystko musisz napisać w formularzu.
Odpowiedz
zuziaDodano:  26 Sierpień 2017 - 21:19
Witam,mam pytanko jaką wyciskarkę pani poleca?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:42
Philips. Mam z tej firmy i sokowirówkę i wyciskarkę i jestem bardzo zadowolona.
Odpowiedz
AnetaDodano:  27 Sierpień 2017 - 2:49
Czy gotowanie na parze warzyw w szybkowarze jest równie dobre jak gotowanie na parze \"tradycyjnie\"?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:42
Tak.
Odpowiedz
AgaDodano:  27 Sierpień 2017 - 7:07
Twój komentarz został wysłany do zatwierdzenia przez administrację.
AgaDodano:  27 Sierpień 2017 - 7:20
Witam, widzę że nie miala Pani do czynienia z dziećmi chorymi np z refluksem. Moje dziecko teraz w wieku 16 MCY kompletnie nie chciało jeść do 9 mca. Dostawał butelkę w spaniu. Nie jadł mi np 6 godz, zjadł 3 łyżki I znowu przerwa 5 godz. Ciągle niedowaga. Każdy rozumie że nie może dziecko się dobrze rozwijać przy takim jedzeniu. Więc dostawał jak zasnął. Teraz już je sam ale musimy go czymś zająć żeby zjadł. Widocznie zapomina wtedy o bólu. I oczywiście próbowałam nie dawać mu jedzenia albo go nie zabawiac ale wtedy I tak nie je, albo zje bardzo mało I dalej nie chce. Czasami już nie miał siły już chodzić ale dalej nie chciał jeść. Więc tak dopóki będzie to konieczne muszę tak robić. Dziecko zaczęło robić postępy po dawania mu probiotykow. Więc to nie wina rodziców ale choroby dziecka. Gazy w brzuchu, I zgaga po jedzeniu powoduje że dziecko porostu woli nie jeść. Jeżeli by Pani miała bóle brzucha podczas jedzenia to też by Pani nie jadła. Więc proszę nie uogolniac. Pozdrawiam
Odpowiedz
Małgosia Dodano:  27 Sierpień 2017 - 19:42
Pani Gosiu mam pytanie odnośnie syropu z czarnego bzu warto dodawać do herbaty?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:40
W celu posłodzenia? Osobiście nie słodzę więc jeśli chcesz dodawać jako słodzić to pamiętaj że kupne syropy są produkowane na bazie cukru albo syropu glukozowo - fruktozowego. Ja bym odradzała.
MałgosiaDodano:  28 Sierpień 2017 - 19:21
Dziękuję za odpowiedź, akurat sok z czarnego bzu robię sama więc na pewno wiem co w nim jest. Bardziej chodziło mi o to czy warto go dodawać w celu zwiększeniu odporności?
Odpowiedz
EwaDodano:  27 Sierpień 2017 - 22:29
Witaj Małgosiu. Mam pytanie nie w temacie ale mam nadzieję że odpowiesz.. czy masz swoje zdanie na temat leczenia trądziku Izotretynoiną? Trądzik jest moją i zmorą od ponad 10 lat. Teraz nie jest on może taki zaawansowany jak w wieku 17-20 lat jednak mimo 27 lat nadal jest. Kusi mnie przeprowadzenie tej terapii bo podobno efekty są genialne. Będę wdzięczna za Twoją opinię w tym temacie. Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  28 Sierpień 2017 - 8:38
Terapia będzie skuteczna ale tylko w czasie jej stosowania. Po odstawieniu problem wróci a wraca czasem ze zdwojoną siłą. Poza tym Izotretynoina niszczy wątrobę i śluzówkę jelit. Powinnaś szukać przyczyn trądziku.
Odpowiedz
OlaDodano:  28 Sierpień 2017 - 9:31
Małgosiu i wszystkie drogie Mamy proszę Was o radę.Ja odżywiam się zdrowo, jestem na diecie Małgosi. Starsze dziecko 6 lat je wszystkie warzywa i owoce, młodsze 3 lata od zawsze odczuwa \"strach przed marchewką\".Wczoraj mieliśmy rodzinny wyjazd, gdy nadeszła pora 2- go śniadania my jemy śliwki,maliny,borówki- jego skręca z głodu ale do ust nie weźmie. Wieczorem- kaszka z malinami. Córka je z apetytem, syn płacze z głodu ale nawet nie spróbuje. Poszedł spać głodny. Jak się zachować? Ulec, przygotować coś innego?
aniaDodano:  28 Sierpień 2017 - 11:42
Ale nie bardzo rozumiem - nie miał ochoty na owoce i kaszkę i chciał zjeść cos innego - ale zdrowego - czy chciał zjeść słodycze? Bo jeśli chciał np. kanapkę czy inne zdrowe to dlaczego nie miałby jeśc tego na co ma ochotę?
Odpowiedz
DankaDodano:  30 Sierpień 2017 - 18:34
Bardzo lubie twojego bloga, ale jestem mama czwórki małych dzieci, które zapominają o jedzeniu i jak sie wygładzą to sa tak wściekłe, ze jest naprawdę ciezko. Wiem, bo w przedszkolu mało jedzą i jest naprawdę ciezko po powrocie. Lubią warzywa, owoce same proszą marchewke, domagają sie brokuła czy kalafiora, ale na samych owocach, warzywach nie przeżyjesz dnia. Dlatego czesto biegam za nimi z kanapka. Ostrożna bym była w ocenianiu innych. Nieudolna mama.
Odpowiedz
KasiaDodano:  1 Wrzesień 2017 - 12:49
W lipcu spotkałam 3-letniego Antosia przebywającego z mamą na wakacjach. Głodny Antoś zjadł całego dużęgo pomidora, potem cebulę, którą z początku odsuwał, potem był kolejny pomidor, dwa kawałki mięsa z grilla i kromka razowca. Po jakimś czasie poprosił o wodę, wypił szklankę i pobiegł się bawić. Od mamy dowiedziałam się, że dziecko nie zna smaku cukru, ani żadnych przetworzonych \"smakołyków\" dla dzieci. Potrawy jada prawie nie solone. Jego ulubione dania to kasza gryczana lub jaglana z dodatkiem warzyw. Dziecko uwielbia olej lniany (!) samo upomina się codziennie by dostać choć łyżkę. Chłopczyk jest bardzo ruchliwy i szczupły mimo iż ma wilczy apetyt - na zdrowe jedzenie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie Pani Artykuły
annaDodano:  30 Wrzesień 2017 - 8:15
U mnie niestety mimo BLW, oferowania różnych warzyw, dziecko przestało akceptować warzywa. Ma prawie 3 lata. Jedyne akceptowalne warzywa to pomidor i ogórek kiszony. Jedyna akceptowalna zupa, to zupa pomidorowa. A uwielbiała Twoją brokułową. Nie tknie już frytek z batatów... I co ja mam zrobić? My jemy warzywa, dziecko widzi. Nie zna słodkich napoi, nie podjada pomiędzy posiłkami, a i tak jeść warzyw nie chce.
Odpowiedz
KlaudiaDodano:  5 Wrzesień 2017 - 16:06
Mam pytnie dotyczące diety u prawie dwuletniego synka. Ma często zaparcia. Od małego staramy się jeść zdrowo i kolorowo. Uwielkbia kasze z warzywami, zupki kremy, dużo owoców. Od niedawna wprowadziłam suszone śliwki i daktyle oraz wode z odstanym miodem na czzo. Jest dużo lepiej. Co jeszcze polecasz jesli chodzi o potrawy rozluźniające stolec? Jak długo moge stosować taką wodę z miodem? powinno się robić jakieś przerwy u takiego malucha?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  5 Wrzesień 2017 - 20:43
Wodę z miodem stosuj do końca października. Czy synek sam nie wstrzymuje stolca? Spotkałam się już z takim przypadkiem gdzie chłopiec potrafił wstrzymywać przez tydzień.
Odpowiedz
AgataDodano:  25 Październik 2017 - 0:17
Dobry artykul, niestety tylko w teorii. Moja corka jest strasznym niejadkiem, mimo stosowania metody BLW, nawet radzilam sie dietetyka i psychologa dzieciecego. Niestety moja corka ma kilka potraw ktore je w bardzo malych ilosciach i nie jestem w stanie temu zaradzic. Oczywiscie non stop podstawiam jej cos nowego do zjedzenia.
Odpowiedz
Oferty
img1
ZAMÓW DIETĘ INDYWIDUALNĄ
ZAMÓW
img1
TESTY NA NIETOLERANCJE POKARMOWE
wraz ze szczegółową interpretacją
ZAMÓW
img1
MOJA KSIĄŻKA
165 przepisów, dzięki którym pokochasz gotowanie
oraz porady żywieniowe
ZAMÓW
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
CZYTAJ WIĘCEJ
Facebook
O mnie
USER IMG
Małgosia
Qchenne Inspiracje
Prywatnie: mężatka, mama dwójki dzieci.
Zawodowo: dietetyk, doradca żywieniowy, specjalizujący się w dietoterapii i racjonalnej redukcji masy ciała bez efektu jojo.
JESTEŚ TYM, CO JESZ - w to wierzę i to promuję!
Kluczem do zdrowia i szczupłej sylwetki jest właściwe odżywianie (70%) i aktywny tryb życia (30%) . Udowadniam, że zdrowe jedzenie to smaczne jedzenie, a odżywiając się według określonych reguł i ruszając się na co dzień, nie będziemy mieli kłopotów z wagą. Właściwie dopasowane odżywianie (dieta) to także najlepsze lekarstwo w chorobach współczesnej cywilizacji.
Szukasz pomysłu na prezent?
Kup zestaw świąteczny: 2 torby na zakupy + książka z dedykacją
PRZEJDŹ DO SKLEPU