NZP: Jak sobie poradzić ze zmniejszoną kalorycznością posiłków, burczeniem w brzuchu i ciągłym obsesyjnym myśleniem o jedzeniu ?
Img

W cyklu Najczęściej Zadawane Pytania: Jak sobie poradzić ze zmniejszoną kalorycznością, burczeniem w brzuchu i ciągłym, obsesyjnym myśleniem o jedzeniu?

Skorzystałaś z wzoru (Jak mądrze i trwale schudnąć oraz jak obliczyć ilość kalorii na redukcji? klik), obliczyłaś podstawową i całkowitą przemianę materii, oraz odjęłaś trochę aby schudnąć. Twój żołądek przyzwyczajony do batonika, kotlecika czy innego rarytasika, zaczyna protestować. Burczy, ciężko Ci wytrzymać od posiłku do posiłku, ciągle myślisz o jedzeniu, nerwowo zerkasz na koleżankę opychającą się pączkiem i od samego patrzenia stajesz się rozdrażniona.
Aby zrozumieć dlaczego tak się dziej i jak sobie z tym poradzić, musimy sobie powiedzieć o ośrodku głodu i sytości znajdującym się w naszym mózgu, a konkretnie w podwzgórzu.

Ośrodek głodu i sytości, czyli co się dzieje jak zjemy, lub nie zjemy posiłku?

Jeśli posiłek jest duży objętościowo np. dotychczas nasz obiad składał się z dużego schabowego z ziemniakami i brokułami polanymi zasmażaną bułeczką, połowy pizzy lub kebaba XXL w promocji, to po spożyciu takiego posiłku ściany żołądka rozszerzą się, dając przy pomocy tzw. mechanoreceptorów sygnał do mózgu że się najedliśmy. Z reguły jemy szybko, zapominając lub po prostu nie mając świadomości, że sygnał aby dotrzeć do mózgu, potrzebuje kilkunastu minut. Ważne jest aby jeść powoli i wstawać od stołu z lekkim niedosytem, inaczej może się okazać że 15 minut po skończonym objedzie poczujemy się ociężali i wzdęci jak balon. Oznacza to, że zwyczajnie przeholowaliśmy i gdybyśmy jedli wolniej, zjedlibyśmy o jedną czwartą, czy nawet w niektórych przypadkach połowę mniej.
Analogicznie jak nic nie jemy, ściany żołądka obkurczają się, i te same mechanoreceptory sygnalizują że coś by się przydało rzucić na ruszt. 
Na ośrodek głodu i sytości wpływ mają także produkty przemiany materii. Po zjedzonym posiłku we krwi wzrasta poziom glukozy, wolnych kwasów tłuszczowych i aminokwasów dając sygnał do mózgu że jesteśmy najedzeni. Sytuacja zmienia się w momencie kiedy metabolity zostają wykorzystane. Wtedy odczuwamy głód.

Najtrudniej zacząć!

Jeśli ktoś ma nadwagę, to umówmy się, z powietrza się to nie wzięło. Nadprogramowe kilogramy u zdrowych osób biorą się z jedzenia ponad miarę. Skutek to „rozciągnięty” żołądek i wysokie stężenie metabolitów po posiłku. Mało kto stanie się otyły od jedzenia pomidorów czy chudego fileta z kurczaka. Na ogół są to pokarmy o wysokim indeksie glikemicznym i do pewnego stylu odżywiania organizm się po prostu przyzwyczaja.
Gdy nagle odcinamy go od tego co dobrze zna i lubi, a wprowadzamy zupełnie co innego i w zupełnie innej ilości, najzwyczajniej w świecie daje nam sygnał, że nie jest z tego tytułu zadowolony. 
Jedzenia jest mniej co powoduje, że ściany żołądka szybciej się obkurczają. Co prawda indeks glikemiczny posiłków jest niższy co powoduje wolny wzrost poziomu insuliny we krwi, ale organizm w początkowej fazie kompletnie to ignoruje skupiając się tylko na tym, że jedzenia jest mniej.
Musimy to przeczekać. Mówiąc językiem potocznym, rozciągnięty żołądek musi się obkurczyć. 
Możemy to przyspieszyć zgłaszając się do telewizji i poddając się operacji zmniejszenia żołądka na oczach kamer, ale to już ekstremum i piszę to w ramach żart. Dlatego na początku drogi, ciężko jest wytrzymać 3-4 godziny od posiłku do posiłku.

Jak sobie z tym poradzić ? 

  • podgryzać warzywa np. chrupać marchew, rzodkiewkę, paprykę,
  • pić ciepłe płyny (z wyjątkiem kawy i czarnej herbaty które działają drażniąco na błonę śluzową żołądka) np. herbaty owocowe lub ziołowe, 

Przyczyna tego, że nie możemy wytrzymać od posiłku do posiłku, może też być, taka, że za bardzo obniżyliśmy kaloryczność.
Załóżmy że ktoś obliczył sobie że powinien jeść 1900 kcal i postanowił obniżyć tę wartość do 1600 czyli zredukował kaloryczność o 300 kcal. Wszystko ładnie, niby nie dużo, ale zapomniał o jednej istotnej kwestii. A mianowicie o tym ile jadł do te pory.
Jeśli dotychczas jego dzienna kaloryczność oscylowała wokół 2300-2500 kcal to obniżka do 1600 kcal okaże się dla takiej osoby zbyt drastyczna i żołądek najzwyczajniej w świecie się zbuntuje.
Pamiętajcie że redukcja kaloryczności musi być dobrze przemyślana i trzeba wziąć pod uwagę ilość spożywanych pokarmów na starcie. Ilość i jakość ponieważ osobie która dotychczas spożywała pokarmy o wysokim IG i której organizm przywykł do gwałtownych wyrzutów insuliny do krwi, ciężko będzie się przestawić na pokarmy o niskim IG i stopniowym wzroście poziomu cukru.
To są takie niuanse, które mają kolosalny wpływ na nasze samopoczucie na początku drogi i organizm musi się po prostu do tego przyzwyczaić.

Inaczej wygląda sytuacja kiedy dietę układa specjalista i to nie muszę być ja, ale pisać będę na swoim przykładzie bo tam mi najłatwiej. Moje diety indywidualne są duże objętościowo przy niskiej kaloryczności.
Są obiady które mają 300-400 kcal i pacjent mówi, że nie jest w stanie tego zjeść. I pyta jak to możliwe, że wcześniej zjadał fileta w panierce z marchewką z groszkiem i ziemniakami i nie było problemu ? A teraz pyta czy ma dopychać obiad na siłę, czy jak nie jest w stanie to może zostawić.
Czary mary ? Nie. Dieta duża objętościowo.

Cały dzień daję radę, ale wieczorem i w nocy krążę wokół lodówki i nie jestem w stanie trzymać się planu ?

O nocnych napadach głodu i o tym dlaczego cały dzień potrafimy trzymać się diety, a wieczorami rzucamy się na wszystko przeczytacie TU (klik)

Jeśli dobrze obliczymy redukcję pamiętając, że odchudzanie to proces, a nie wyścigi, to już jesteśmy na dobrej drodze. Odchudzanie ma trwać bo ma być trwałe, i musimy dać organizmowi i żołądkowi czas na dostosowanie się do nowej sytuacji. Początki nie są łatwe, ale z czasem jest coraz lepiej.
Jeśli ktoś zupełnie nie jest w stanie wytrzymać od posiłku do posiłku, polecam wprowadzić posiłek dodatkowy w postaci zupy. Zupy są niskokaloryczne a świetnie wypełniają żołądek.
Wprowadzając dodatkowy posiłek odstęp miedzy poprzednimi skracamy do 2,5 godziny.

196 komentarzy

AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:28
a ja nie potrafię zjeść tych porcji z jadłospisu. Są dla mnie za duże. Co robić? wciskać by dobić do tych kalorii czy zjesc cos bardziej kalorycznego, a mniejszego objętościowo? Jedzenie tysiąca kcal nie jest dobre.. Staram się schudnąć
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:56
Nie wciskać.
UnknownDodano:  2 Grudzień 2015 - 16:47
też tak miałam! że jak przeniosłam sie z 2,3 posiłków dziennie na 5 to nie umiałam zjeść całej porcji. ale po jakimś czasie już czekałam do następnego posiłku (trwało to około tydzień)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:31
Bardzo dobry post Pani Małgosiu... Ja mam często tak, że mimo iż zjadam 5 posiłków dziennie to jedząc już obawiam się, że nie najem się wystarczająco daną porcją... Głupio mi, że ćwicząc zjadam taką samą porcję obiadu jak mój partner, z czego on mi mówi ,że ale zjadam dużo ( ważę 48 kg) ćwiczę codziennie Cardio po 60 minut. Zazwyczaj połowa mojego obiadowego talerza to warzywa ( teraz się zastanawiam czy nie rozciągam przez to żołądka i popadam później w panikę,że będę głodna) .. aczkolwiek przez jego głupie gadanie mam wyrzuty sumienia,że tak dużo jem :/Ale przecież nie mogę uciąć kalorii bo nie chcę chudnąć! A Ćwicząc muszę jeść! Aby mieć siłę!!! Pozdrawiam i czekam na kolejne posty!
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:55
Nie miej wyrzutów sumienia. Połowa to warzywa więc nie są kaloryczne. Ważysz mało, spalasz.
W_DamaDodano:  22 Kwiecień 2015 - 23:20
Brawo! Codziennie 60minut cardio. Proponuje jeszcze dołożyć do tego takie ćwiczenie: wziąć rozbieg i przyłożyć głową w ścianę! Z całym szacunkiem ale po co Pani to zdrowe odżywianie skoro takim kardio nie dość że spali pani wszystko co zje to jeszcze w dodatku popali własne mięśnie?!
Odpowiedz
UnknownDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:37
A co jeśli jestem głodna do południa a wieczorem jedzenie może nie istnieć? wiem, że to nie dobrze, ale nie potrafię nic przełknąć wieczorem, a wieczorami ćwiczę... co powinnam jeść przed i po ćwiczeniach. Pozdrawiam Magda
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:54
O posiłkach przed i po ćwiczeniach będzie oddzielny post.
Jeśli chodzi o głód do południa to rozwiązaniem będzie porządne śniadanie.
Widocznie jesteś typem który rano potrzebuje solidnego kopa, a wieczorem mniej jedzenia. Ciesz się. Gorzej mają Ci którzy mają odwrotnie.
W Twoim przypadku nawet jak zjesz śniadanie "za dwoje" to spalisz to w ciągu dnia.
UnknownDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:00
o jak super! Czekam na post o posiłkach przed i po ćwiczeniach.
Marta Ż.Dodano:  17 Kwiecień 2015 - 12:38
Też czekam ! :)
Nie pogniewałabym się, jeśli bedą jakieś przykładowe przepisy :)
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:27
Ja również czekam na taki post z niecierpliwością:)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:40
Miałam ten sam problem - już po godzinie byłam głodna i obsesyjnie myślałm o jedzeniu.
Co mi pomogło ? "Wmawianie sobie" do myśli, że ilość jedzenia jest na pewno wystarczająca (bo ciągle bałam się że za mało i będę głodna) - i porównanie żołądka do samochodu, który na połowie baku paliwa też pojedzie.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:41
Chcę się tylko upewnić. Jeśli wyszło mi, że powinnam jeść 1630 kcal to powinnam na początku zejść do 1500 a by jeszcze trochę schudnąć to już włączyć ćwiczenia?
Na razie pomiędzy posilkami muszę się ratować marchewką:)
Julia
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:59
Pozostań na 1600 jak ćwiczysz. Nie schodź niżej.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 21:12
No właśnie na razie nie ćwiczę. Czyli mam jeść 1500 kcal? Julia
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 22:31
To możesz pokusić się o 1500.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 9:57
Spróbuję:)dziękuję za rady:) Julia
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:48
Gosiu, pomóż mi proszę....kupiłam młody jęczmień sproszkowany i jak zobaczyłam że kraj pochodzenia to Chiny to troszkę się przestraszyłam...czy mogę używać tego jęczmienia?? czy on zamiast pomóc może mi zaszkodzić? Ania
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:00
Nie zaszkodzi.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:10
dziękuję Kochan, uspokoiłaś mnie :) a powedz mi jeszcze tak na przyszłość jaki kraj pochodzenia mam brać pod uwagę??
Jesteś Wielka :*:*:* ANIA
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:45
Nie ma to znaczenia większego.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:54
Dzień dobry Małgosiu
Mam pytanie co sądzisz o takich jakby chrupkach błonnikowych? Np Goody z Lidla? http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Blonnik-Goody.html
Jeść czy nie jesć ? Ja podjadam trochę przy spotkaniach ze znajomymi głównie wieczorem - oni chipsy a ja "kocie chrupki" jak to mówią :)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:01
Mogą być ale rozsądnie z ilością. 371 kcal w 100 g
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:04
Dzięki - to tylko w sytuacjach jak wszyscy jedzą chipsy to ja wtedy wyciągam te chrupki :) bo mi też się chce coś pochrupać :)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:55
Super wpis! Jestem na ułożonej przez Ciebie diecie już 5 dzień i faktycznie obiady są masakrycznie duuuuuże! Zjadam te (jak to nazywa mój mąż) "kociołki Panoramiksa" i spokojnie wytrzymuję do następnego posiłku a jednocześnie po 3 godzinach zaczynam się robić głodna.
Acha i jeszcze zapomniałam dopisać, że praktycznie wyeliminowałam podjadanie,nie mam na to ochoty, czasem skubne 2 orzechy czy kawałek marchewki w międzyczasie ;)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 9:57
Kociołki Panoramiksa - padłam :)))
Super ! Zadowolony klient to moja radość i satysfakcja :)
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:41
po takich rekomendacjach jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kiedy dostanę od Małgosi moją rozpisaną dietę! a jeżeli nie wpisałam w tytule maila nazwiska to powinnam wysłać zgłoszenie jeszcze raz? (nie doczytałam :( taka byłam podekscytowana)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:43
To ja Ci wtedy wyśle maila.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:01
Witam. święte słowa i prawdziwe.... Mam jednak pytanko odnośnie suszonej żurawiny.....co o niej Sadzisz? jak mam ochotę na coś słodkiego to zjadam mała garść żurawiny...lub dodaję do owsianki... Pozdrawiam Agnieszka
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:46
Jest świetna na drogi moczowe. Możesz dodawać do owsianki ale najpierw przepłucz lub namocz w wodzie aby zmiękła i aby pozbyć się tlenku siarki którym na ogół bywa konserwowana.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:06
dziękuje :)
ZuzaDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:09
I zwróć uwagę na skład. Np. taka z Lidla ma tylko 60% żurawiny, za to sporo cukru.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 18:34
Pozwole sobie podzielić sie ostatnim odkryciem. Kupilam zurawine ktora nazywala sie 'suszona' a nie kandyzowana a w skladaie UWAGA 62% owocow37% cukru i 1% oleju.. iniestety tjest czesto spotykana..
AnonimowyDodano:  1 Maj 2015 - 12:11
jest jeszcze taka z sokiem ananasowym... jedynia "czysta" zurawine znalazlam w carrefour. Byly w workach po kilogram. Wzielam dwa :) Dorota
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:19
Małgosiu pomóż. Jestem na początku karmienia piersią. Wszędzie w necie czytam informacje że wszystko mozna jesc poza...i tu lista taka że w zasadzie wyklucza wszystko. Nie można stosować pieprzu, czosnku itd w pierwzych miesiacach. Wczoraj zrobiłam pesto zmieszałam szpinak i bazylię, orzechów nie można więc dodałam ziarna słonecznika..no i odrobinę mozzarelli wyszło fajnie nawet ale nie przeżyję na tym całego karmienia. Nie jem mięsa więc jest problem. Poradzić jakiś artykułem albo podsuniesz coś pysznego i szybkiego na obiad. Jadam jajka i ryby - ale ponieważ nie mozna cytrusów, przypraw i innych to moja ryba np to taka zapiekana w folii z masłem tymiankiem i pietruszką...długo na tym nie pociągnę. Ratuj
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:49
Jedz wszystko i obserwuj dziecko. Te Polskie listy to nasz taki polski schizofremizm. Nigdzie na świecie tego nie ma. Trzeba obserwować dziecko bo każde jest inne.
Jak karmiłam córkę, jadłam wszystko. I cytrusy, i maliny i chleb razowy. Nic się nie działo, a pediatra przewracała oczami jakbym co najmniej dziecko truła.
Syn jak zjadłam chleb razowy dostawał takich kolek, że noc z głowy i potrzebna była specjalna lekkostrawna, rygorystyczna dieta. Więc widzisz, dwoje dzieci, dwie różne reakcje.
AnonimowyDodano:  7 Maj 2015 - 0:00
Ja też przy trójce jadłam wszystko. Jak narazie synka karmię najdłużej, bo już 8 miesięcy i początkowo próbowałam małymi kęsami wszystkiego, nieraz reakcja była to odstawiałam ale próbowałam za jakiś czas, gdy dziecko było większe. Teraz jem wszystko: cytrusy, orzechy, fasole nawet kapustę i z dzidziem ok.
pozdr. Ania Z.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:24
Małgosiu, czy podalabys jakieś rady dotyczące żywienia z wrazliwym jelitem? :(
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:46
IBS. Podam.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:24
A czy masz jakąś radę na przestój w redukcji gdy kaloryczność i wysiłek fizyczny wydaje się być ok? czy 2 tygodnie to jest jeszcze ok - przeczekać?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:44
Przeczekać. Będę o tym pisała.
AnonimowyDodano:  23 Lipiec 2016 - 18:29
Dzien dobry, czy bedzie post o przestojach?
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:38
Małgosiu prosze zmodyfikuj chociaz jeden jadłospis dla matek karmiących
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:46
Małgosiu, mam pytanie. Czy jadłospisy publikowane na przez Ciebie tej stronie są tak skonstruowane, że jeśli z jakiegoś powodu nie mogę zjeść np. śniadania, bo nie lubię makreli, mogę skorzystać ze śniadania z innego dnia. Czy raczej nie powinnam, bo posiłki są bilansowane całodniowo?
Z góry dziękuję za odp.
Pozdrawiam serdecznie
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:51
Tak, ponieważ gotowe, publikowane jadłospisy są inspiracją. Nie są dietą.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 10:57
Witam serdecznie! Blog jest świetny, mnóstwo informacji na temat zdrowego żywienia w jednym miejscu. 1,5 miesiąca temu wprowadziłam zasady zdrowego żywienia wg Pani zaleceń i propozycji do mojego domu, sama schudłam już 3 kg, czuję się o niebo lepiej i jestem spokojniejsza o zdrowie moich dzieci, za co składam ukłony w Pani stronę :-), ale moje pytanie jest trochę z innej beczki. Cały czas szukamy przyczyn świądu i pokrzywki u naszego 4-letniego dziecka, choć z diety ma już wyeliminowane wg zaleceń lekarza mleko, kakao, mąkę pszenną, cukier, słodycze, objawy nadal istnieją... Podejrzewam również pasożyty i w związku z tym mam pytanie czy można dietą, wprowadzeniem jakichś ziół, produktów, których robale nie lubią, wyeliminować z naszego organizmu pasożyty, bo wg badań istnieją one prawie u 90% populacji, a wykrywalność sięga max 25%.
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:32
Niech lekarz zapisze leki na odrobaczanie. Nie zaszkodzą a w wielu przypadkach pomagają.
Czy robiliście testy, czy dziecko jest na coś uczulone ?
Można sobie profilaktycznie usunąć najczęstsze alergeny a może się okazać że dziecko uczuliło coś co byśmy nie przypuszczali.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:36
Małgosiu czy uważasz, ze należy sie odrobaczać, gdy posiada sie koty w domu? Niewychodzące na dwór nigdy?
Czy tabletka od weta może być? Bo lekarze nie chcą wystawiać recept.......
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:45
Na testy alergolog nas zapisał dopiero na koniec lipca, a dziecko męczy się każdego dnia i nocy, więc zmuszeni jesteśmy sami szukać przyczyny, zrobiliśmy badania na większość alergenów z surowicy krwi i czekamy z niecierpliwością na wyniki, mają być za miesiąc. Czekamy też na wyniki badania kału na pasożyty. Wypucowaliśmy dom, usunęliśmy z pokoju dziecka dywan, pluszaki, pościel zmieniam co kilka dni i objawy są nadal. Z wynikami oczywiście udamy się do alergologa, ale chciałabym jakoś dziecku ulżyć przez ten miesiąc.
Marta Ż.Dodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:06
Dokładnie, testy to dobry pomysł.
Mój szwagier jest silnym alergikiem, siostrzeńcy 'odziedziczyli' po nim skłonności do alergii. Ciągle było mówione 'chlopcy są uczuleni na mleko(w tym momencie jeden ma 7lat, a drugi 5) bo u nich (w sensie rodziny mojego szwagra) każdy miał z tym problemy w dzieciństwie no i faktycznie jakieś tam problemy po mleku się zdarzały. Ale jednak ciągle jakieś reakcje alergiczne były u młodszego, niewiadomo czemu.
Testy wykazały u niego alergię na mięso świńskie ... (plus truskawki, kkoty, roztocza, ale tegoteż się spodziewali). Ale tego miesa świńskiego się nikt nie spodziewał ...

Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:38
Powinno się. Czy od weta nie wiem. Lekarz powinien wystawić.
Odpowiedz
puderniczkamDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:12
Sama prawda, ja ostatnio to strasznie się obzeram i źle się już czuję, chce zrzucić z 3 kg na lato i myślę nad dieta karkowkowa z pomidorem, jestem ciekawa efektów, może wytrzymam z tydzień :-)
Marta Ż.Dodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:06
Dieta karkówkowa z pomidorem? Co to za cudo ? :O
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 14:26
masz na myśli dietę Gacy? haha. czeka Cię jojo jak stąd do księżyca. u mnie w pracy dziewczyny były na tej diecie. nie dość, że drogo to jeszcze ile można jeść karkówkę? no i jojo ogromneeee... Justi
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:29
Gosiu, mówiąc herbaty owocowe masz na myśli zielone owocowe, tak? Bo niestety wszystkie "normalne" owocowe są na bazie czarnej herbaty...
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:30
Tak. Nie mówię o czarnych aromatyzowanych a o herbatach typu bp. vitax.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:31
To pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie. Od dłuższego czasu pijam zielone herbaty, ale ostatnio natknęłam się na informację, że obniżają ciśnienie. Swoje standardowe mam w okolicach 90/60, ale przyznam, że nie zauważyłam negatywnych skutków jej picia. Kawy nie piję w ogóle, ale jakoś sobie funkcjonuję. Czy Twoim zdaniem mogę pić ją dalej, czy postawić na ziołowe? Tylko gdy myślę o ziołowych to zawsze do głowy przychodzą mi dwie - mięta i melisa, ewentualnie rumianek.
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:51
Możesz pić. Ja też mam takie ciśnienie i piję. Osoby z niskim ciśnieniem dłużej żyją. Co najwyżej grozi nam zawal a nie wylew, a to lepsza opcja ;)
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 23:07
Haha, to juz jestem spokojna :))) Dzięki!
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:34
a herbaty z Biedry Green Hills mogą być? nie mają w skladzie czarnej herbaty ani zielonej.
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 18:41
jak nie mają czarnej w składzie to tak
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:47
A ja mam problem przed owulacją, tak 24 godz przed puchne i jem jak szalona. Nie mogę się zatrzymać, w brzuchu burczy, ręce się trzesa, a ja siedze w lodówce. Całe szczęście nie ma to najmniejszego wpływu na moja wagę i wymiary.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 11:57
Małgosiu mam do Ciebie pytanie, nikt mi nie potrafi pomóc ale wierzę, że Twoja wiedza pomoże mi z moim problemem, który jest trądzik, który jest umiejscowiony przede wszystkim na szyi i żuchwie. Odżywiam się wg Twoich zaleceń, ćwiczę, nie palę i nie piję alkoholu. Byłam u dermatologów różnej maści i każdy namawia mnie na stosowanie izotretynoiny, której się obawiam ze względu na skutki uboczne (świąd, bolące stawy, mięśnie, migreny itd. lista jest długa). Poradź mi proszę co powinnam wdrożyć w swoje odżywianie a z czego zrezygnować, przyjmowałam doustnie antybiotyki przez lata - nic nie pomogły, dbam o higienę, mam 30 lat. Będę bardzo wdzięczna za każdą Twoją radę.
Pozdrawiam serdecznie.
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:04
Linia broda i dolna część policzków to tzw. linia hormonalna. Wybierz się do ginekologa i zrób cytohormony. Nie ma co leczyć objawów. Trzeba znaleźć przyczynę.
AnonimowyDodano:  19 Kwiecień 2015 - 20:03
No tylko tak z tymi hormonami jest, że jak się bierze leki hormonalne to trądzik znika, a po odstawieniu tabletek trądzik wraca... Ciągle słyszę, że to od diety, nie wiem co jeszcze mogę zmienić
Qchenne InspiracjeDodano:  19 Kwiecień 2015 - 20:59
Jeśli masz zaburzenia hormonalne to nie jest to ot takie sobie nic nie znaczące zamieszanie.
Np. przewaga estrogenów nad progesteronem będzie Ci "walić" po piersiach i jajnikach i będziesz hodować sobie nowotwór.
Hormony to poważna sprawa. Zaburzenia się leczy.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 12:15
Gosiu mozna jesc ser zolty z ppomidorem czy tak jak z bialym nie ?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:00
Od czasu do czasu nie zaszkodzi.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 12:48
Z tym burczeniem i ssaniem to ja tak mam, ale jednak od co najmniej 2 lat jadam "z głową", wiec nie wiem skąd te przypadłości. Być może znowu będę musiała iść po receptę i miec spokój na pare miesięcy.
Jestem zaintrygowana jak duże są te posiłki z jadłospisów, że nie sposób ich zjeść :P Żałuję, że nie mam pieniążków aby taka dietkę u Ciebie Gosiu sobie zamówić bo te posiłki z Twoich jadłospisów to nie są raczej duże, a dla mnie wręcz małe -jak śniadania po których jestem bardzo szybko głodna:) (przynajmniej niektóre). Nie mam nadwagi ani nie muszę schudnąć- nie muszę, a chciałabym jednak mój organizm od zawsze ma tak,że trzyma swoja wagę,a że po ciąży zostało mi te 2-3 kg to już się przyzwyczaił i nie chce ich puścić:)

MMMM
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 12:59
A co gdy burczy w brzuchu a nie możemy tego zniwelować podgryzajac coś? Zdarza mi się podczas zajęć to uporczywe burczenie, a nie mogę wyjąć nic do zjedzenia, na ciepłą herbatę tez nie mogę liczyć. Czy jest jakiś sposób by to zatrzymać?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:57
Burczy bo albo przerwa między posiłkami jest za długa, albo jedzenia za mało (pisałam o tym w poście).
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:11
Czy zatem.po jakimś czasie należy zmniejszać objętość potraw a zwiększać ich kaloryczność?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:54
Można od razu.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:13
A jak jest z grzeszkami na diecie odchudzającej? Jaki wpływ na organizm ma okazjonalne podjadanie slodyczy na proces chudniecia? spowalnia go tylko czy zupełnie niszczy efekty?
Jestem dopiero na początku odchudzania, nigdy wcześniej nie byłam na diecie i wpadam w panikę, gdy zejm mały kawałek ciasta czy czekolady. Jestem ciekawa czy słusznie :)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:53
Raz na tydzień wolno i organizm nastawiony na spalanie, spali i ten grzeszek. Stąd w moich jadłospisach jest słodka niedziela.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:15
Witaj Małgosiu,
wiem, że lubisz pić kawę (kiedyś o tym wspominałaś). Jak mogłabym wkomponować kawę do Twoich jadłospisów?
Piję zazwyczaj po śniadaniu i obiedzie coś na kształt cappuccino - espresso + ok 100 ml spienionego mleka teraz 1,5 do 2 %, wcześniej było 0,5% + mniej niż 0,5 łyżeczki brązowego cukru.
Dodam, że kawę piję zazwyczaj tylko w weekend.
PS Spokojnego weekendu
Czy kawa byłaby oddzielny posiłkiem? Przekąską?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:56
Tak, kawę z mlekiem i cukrem trzeba wliczyć. Pij ją między posiłkami. Do posiłku nie ponieważ utrudni przyswajanie żelaza.
Odpowiedz
Magdalena UzarskaDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:23
Małgosiu ja również bardzo Cię proszę o jadłospis dla matek karmiących :)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 13:24
Ja również proszę o jadłospis dla karmiących mam.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 14:26
Korzystam z diety odchudzajacej Malgosi i naprawde nie chodze glodna wrecz przeciwnie ciagle sie czuje najedzona. Nawet czasem mam problem zjesc wszystko szczegolnie drugie sniadanie. Jestem bardzo zadowolona.
Odpowiedz
Justyna KukułkaDodano:  17 Kwiecień 2015 - 14:27
Dziewczyny, mam dwa maluchy i w obu przypadkach kolki czy problemy z wyprużnianiem były tak do 3 miesiąca. Jadłam i rygorystycznie i wszystko wg Małgosi jadłospisów (przy drugim maluchu) i wg mnie problemem nie w całości jest to co jecie. Chodzi o to, że takie maleństwo ma jeszcze nierozwiniętą florę bakteryjną w jelitkach i w ogóle jelitka są maciopkie i delikatne jeszcze. Dlatego bardziej trzeba się skupić na tym żeby mu pomóc sie wyprużnic, poprzez robienie rowerków, masowanie brzuszka, kładzenie na brzuszku, podnoszenie nóżek do góry. Trzeba dziecku od razu pomagać, żeby się nie męczyło i nie płakało. Co do jedzenia to trza na samym początku unikać tego co Wam samym szkodzi i surowych warzyw(zawsze można lekko poddusić), kapusty, fasoli, puszek, sera pleśniowego i surowego mięsa. Myślę, że stosowanie jadłospisów wg Małgosi w 90% się sprawdza, tak było ze mną przy drugim dziecku. Dopóki jelitka się nie rozwiną dopóty będą problemy, bo raz jedno raz drugie zaszkodzi, a wartości odżywcze trzeba dziecku dostarczać bo z samego indyka i marchewki mleko nie będzie wartościowe. Pozdrawiam
Odpowiedz
FitHealthyLifeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 14:32
Fajny jadłospis ;)
Odpowiedz
full_time_mommy!Dodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:05
Fajny post :) idę po kilo marchewek :)
Małgosiu wysyłałam formularz, wczoraj powinnam dostać wycenę a nie mam (pisałam wczoraj e-maila na adres qchenneinspiracje@gmail.com w tej sprawie) czekam i czekam na odp. :) czy coś nie doszło może?
ps. dołączam się do prośby o jadłospis dla karmiących mam!
pozdrawiam
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:24
Małgosiu a będzie jakiś artykuł o bulimii ? jak ułożyć jadłospis aby być najedzonym... a nie ojadać się i potem nie czuć wyrzutów sumienia
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:43
tak
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:30
pytałam już w poprzednim wydaniu NZP ale nie pojawił się ani wpis ani odpowiedź.
mam 175 cm wzrostu 81 kg i 41 lat,jestem na diecie redukcyjnej 1300 kcal, B25%,T23%,W52%
Dietę stosuję od 7 tygodni i schudłam dopiero 2,5 kg ( w porywach go 3 kg) . Jak myślisz rozkład % jest ok? i czy to nie za mały ubytek wagi? Do tego mam problemy z zaparciami. znasz jakiś sposób na pozbycie się tej przykrej przypadłości? Wcześniej nie miałam problemu :(
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:45
Za dużo masz białka. Nie wiem jaki jest rozkład w tych węglowodanach tzn. ile z tego stanowią warzywa.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 17:05
a czy zaparcia to też skutek ilości białka? Da się to jakoś naprawić nie zmieniając diety?
Qchenne InspiracjeDodano:  19 Kwiecień 2015 - 11:01
Nie da się odpowiedzieć jednoznaczni na to pytanie. Za mało informacji.
Zaparcia mogą być spowodowane za małą ilością błonnika, złym rozkładem składników diety, złymi proporcjami ( jak już napisałam, są złe), zaburzeniami trawienia spowodowanymi złym doborem składników diety.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:47
Dzień dobry Pani Małgosiu, mam pytanie, które dotyczy regularności spożywania posiłków.
Zastanawiam się od dłuższego czasu, czy jeść regularnie to znaczy codziennie o tej samej porze, czyli w weekend wstawać o 7 tak ja się to robi w tygodniu i jeść wtedy śniadanie i wracać spać? :) czy np. od chwili rozpoczęcia dnia w odstępach co 3 godziny ? :)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:44
Jedzenie o tej samej porze to wersja idealna i nie zawsze się udaje. Zresztą też nie ma się c katować wstając w sobotę o 6 na śniadanie bo tak jemy w tygodniu pracy ;)
Jeść trzeba regularnie licząc od pierwszego posiłku.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 15:54
Mam od jakiegoś czasu taki problem, że często po zjedzeniu posiłku (śniadania, obiadu lub kolacji), bardzo boli mnie brzuch, na środku, pod żebrami. Nie łączę tego z żadnym konkretnym produktem czy grupą produktów. Ból pojawia się albo zaraz po posiłku, albo w przeciągu 30-60min i trwa ok 3h. Czasami pomaga pare łyków gazowanego napoju. Co to jest i jak z tym walczyć? U lekarza jeszcze nie byłam.
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 18:43
Na środku, pod żebrami jest żołądek. Polecam wizytę u gastrologa. Przyczyny mogą być bardzo różne.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 22:07
Usg brzucha koniecznie,miałam identyczne dolegliwości i okazało sue ze mam kamienie w woreczku zolciowym, usunięto mi cały woreczek laparoskopowo, dolegliwości minęły choć ból się zdarza.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 12:44
No to mnie Pani nastraszyła tymi kamieniami...
AnonimowyDodano:  19 Kwiecień 2015 - 15:20
Ja miałam to samo, jak poszłam do lekarza zapytano mnie od jakiego czasu odczuwam ból. Po mojej odpowiedzi, że od ok. 2 tyg. usłyszałam "a co to są 2 tygodnie?" i odesłano mnie do domu z pouczeniem, że mam wolniej jeść. A ja głupia męczyłam się jeszcze przez długi czas (bóle po obiedzie były katorgą) aż na kilka dni przed weselem brata dostałam ataku boleści, mdłości i wysokiej gorączki. Tym razem poszłam do innego lekarza, który od razu wysłał mnie na gastroskopię i dał leki, żebym w ogóle przetrwała wesele, na którym byłam świadkową i abym mogła cokolwiek zjeść. Okazało się, że miałam zapalenie żołądka, plus inne drobne rzeczy, dlatego nie lekceważ tego i idź do lekarza. Jak jeden nie pomoże to od razu ustaw się w kolejkę do następnego.
AnonimowyDodano:  28 Kwiecień 2015 - 15:36
Mialam identyczne objawy (tak samo czasowo po posilku i umiejscowienie), tyle te okolo poludnia zaczynaly sie dodatkowo bolesne wzdecia. Przyczyna byla nietolerancja laktozy. Nie skojarzylam tego sama, poniewaz nie wiedzialam, ze laktoza jest w dzisiejszych czasach ukryta prawie we wszystkim, co kupujemy (mleko w proszku,serwatka w proszku, cos tam jeszcze w proszku, cukier mleczny itp). Teraz bardzo uwaznie czytam etykiety i 95% produktow lub polproduktow, ktore wczesniej kupowalam, musialy isc w odstawke.
Ten czas 30 minut po posilku oznacza moment, w ktorym jedzenie z zoladka schodzi do jelita cienkiego. To tam w jelicie cienkim okazuje sie, ze nie mozna tego czy owego strawic:) po 3-4 godzinach niestrawione resztki ida do jelita grubego, dlatego bol sie konczy.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 17:35
Małgosiu mam tylko jedno pytanie wyszło mi 2150 wiem dużo bo i ja zrobiłam się duża i nie mogę już na siebie patrzeć ile powinnam sobie odjąć mało ruchu to niestety ja dziękuję
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 18:42
Nie schodź na początek niżej niż 1800.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 17:42
Małgosiu błagam o radę. Inspiruję się twoimi przepisami i zasadami odżywiania od ok 1,5 miesiąca. Mam 31 lat, ważyłam już 66kg. Moje PPM 1371,5, a CPM 1645,8, gdyż niestety nie ćwiczę narazie. Schudłam na początku w momencie, teraz bardzo wolno, a nawet czasem wskakując na wagę ważę więcej :( teraz ważę 61,5kg przy wzroscie 166. Moim prolemem jest brzuch. Zjem trochę więcej, brzuch jest wzdęty. Jem codziennie mniej wiecej tak samo, tzn. 7.00 śniadanie, 9.00 kawa bez mleka, 10-11 prawie zawsze 1 jabłko lub 300ml soku wielowarzywnego z żeń-szeniem, gdyż go uwielbuam (pracuję w szkole, czasem naprawdę nie mam kiedy zjeść, lekcje, dyżury...), o 14.30-15 obiad w domu, jeśli jest zupa zjadam nawet dwie miseczki, bo kocham :) pół godz. po obiedzie zielona herbata, ale po jej wypiciu pękam, czuję się wzdęta, podwieczorku raczej nie jem, czasem grejfrut i kolacja ok 20.00. Nie wiem o co chodzi, ale naprawde czasem czuję się tak wzdęta jakbym miała pęknąć. Nawet dziwne, ale gdy nie jem kilka godzin brzuch mam duży a czuję głód. To dziwne do opisania :) piję wodę lekko gazowaną, czasem dużo, czasem nie mam ochoty. Czasem, po nocy jest ok, a czasem wstaje i czuje się jakby pełna. Kiedy zjem więcej poprzedniego dnia, następnego widoczne jest to na wadze :( Jem dużo cytryny, tzn soku. Może od tego? Nie mam pojęcia. Proszę cię o radę. Co robie źle. Musze schudnąć do 59 kg :) i tak dziękuję ci za inspirację. Pozdrawiam serdecznie
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:05
Warto zrobić testy na nietolerancję. Spotkałam się wiele razy z takimi objawami.
M.Dodano:  19 Kwiecień 2015 - 9:43
Jakie testy masz na myśli? IgE IgG, jakieś inne?
Mam to samo ze wzdęciami od jakiegoś czasu.. Dzień w dzień, bez względu na to co jem, czy nie jem...
Qchenne InspiracjeDodano:  19 Kwiecień 2015 - 10:56
IgG - konkretnie Food Detective
AnonimowyDodano:  28 Kwiecień 2015 - 15:41
Sprobuj kilka dni nie jesc owocow - ja mam nietolerancje fruktozy, i tez myslalam ze brzuch mi peknie i rozerwie od srodka po prostu. Przyczyna byla frukoza, ktorej najwiecej jest w owocach, (w suszonych jeszcze gorzej), miodzie, kupnych slodyczach i napojach (slodzone syropem glukozowo-fruktozowym lub cukrem inwertowanym). Warzywa niestety tez zawieraja fruktoze, ale garsc gotowanych warzyw na posilek na szczescie toleruje.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:00
już sama doczytałam tylko proszę o potwierdzenie ppm mam 1789 czyli powinnam trzymać się ok 1700kcal
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:13
Nie schodź poniżej 1700 kcal.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:18
Gosiu, a ja mam pytanie dotyczące koktajli: czy można je zrobić rano, wziąć "na wynos" do pracy/na uczelnię i wypić kilka godzin później? Czy nie stracą one wartości odżywczych, np te z pietruszką? :)

P.S. Uwielbiam Twój blog! Tyyle inspiracji i genialnych przepisów w jednym miejscu. :)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:08
Tak. Wkładasz dzień wcześniej kubek termiczny do zamrażarki. Rano wlewasz koktajl i 4 g=h może stać.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:53
Witam, na początku dziękuję Pani za tak inspirującą stronę oraz wysiłek i serce, który Pani w nią wkłada. Po raz pierwszy ( a "odchudzam się" odkąd pamiętam) spotkałam tak pyszne i sensowne przepisy. Mam następujące pytanie: mój ppm wynosi 1404, a ponieważ średnio udaje mi się zaliczyć ok. 2 dywanówek tygodniowo (skalpel) to x 1,2 =1684. Chciałabym przy okazji zmiany nawyków żywieniowych jednak zrzucić "małe" co nieco z moich 73 kg przy wzroście 164 cm, lecz zauważyłam, że ciężko mi wytrzymać redukując kalorie już do 1600 kcal dziennie, a niżej to już w ogóle na razie jest na dłuższą metę nierealne (a w każdym razie dotychczasowe próby się nie powiodły). Obecnie, mimo prób, moje żywienie jest bardzo niestabilne, tj. np. 2 - 3 dni zgodnie z Pani jadłospisem (1600 kcal), a potem dzień, dwa ostra przesada 2000-3000 kcal). Zastanawiam się od jakiego pułapu powinnam zacząć w takiej nieustabilizowanej sytuacji, by mieć szansę spokojnie przyzwyczajać organizm do redukcji.Do jakiego minimalnego pułapu mogę zejść i w jakim czasie to rozłożyć? Toczę walki o więcej ćwiczeń, zwłaszcza tych z pulsem powyżej 130, ale jeśli uda mi się takie ćwiczenie wprowadzić raz w tygodniu to i tak będzie max). Za odpowiedź i poświęcony czas serdecznie dziękuję. Pozdrawiam ;)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:15
Zacznij od 1800 przez co najmniej miesiąc. Żołądek musi się przyzwyczaić.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:53
Małgosiu - jestem 12 dzień na Twojej diecie (+/- 1600kcal). Trzymam się przepisów i porcji, nie podjadam między posiłkami i sa już pierwsze efekty :] Natomiast, kilka razy nie byłam już w stanie zjeść kolacj. Albo było już późno albo po prostu zupełnie nie byłam głodna po pozsotałych posiłkach - czy mimo wszystko powinnam 'na siłę' to zjeść? czy to moze wpłynąć na spowolniony metabolizm? Czy mogę zjeść coś zastępczego zamiast tej pełnej kolacji?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:06
Nie dojadasz na siłę. Jesz tyle ile organizm potrzebuje do nasycenia.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 19:57
Zna Pani może sprawdzony przepis na krupnik?:) chciałam w weekend ugotować i szukam inspiracji:)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 20:46
Śledzę Pańskiego bloga już długo i bardzo cenię sobie Pani zdanie i to, że potrafi Pani w tak zrozumiały sposób przekazać innym swoją wiedzę. :)
Chciałabym zapytać o Pańską opinię w sprawie syropu klonowego: Czy skoro nie używam żadnych innych słodzideł i nie jem słodyczy, to czy mogę pozwolić sobie na dosładzanie nim potraw, używając go jako zamiennika cukru? Wyczytałam kiedyś, że syrop klonowy jest nawet zdrowszy od miodu, ponieważ przy ( co prawda niewiele) mniejszej kaloryczności zawiera więcej minerałów. Czy używanie go jest więc dopuszczalne, czy może potraktowałaby go pani podobnie jak zwykły cukier? Jeśli jest odpowiedni, to w jakich ilościach? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź, ponieważ cukru nie używam już od dawna, jednak lubię słodki smak, a taki zamiennik by mi odpowiadał. Pozdrawiam. :)
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 21:11
Tak ale musisz szukać syropu klonowego dobrej jakości. Uważaj na te które w składzie mają syrop glukozowo - fruktozowy.
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 23:25
Bardzo dziękuję za odpowiedź. :) Chciałam zapytać jeszcze, jak często mogę go używać? I czy zdrowym rozwiązaniem jest przyrządzanie kakao do picia, składającego się z ciepłego mleka, gorzkiego kakao i syropu klonowego? Czy kakao i syrop klonowy zachowają swoje wartości odżywcze również w wyższej temperaturze?
Qchenne InspiracjeDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:28
Z rozwagą ;) Lepiej nie przyzwyczajać się zbytnio do słodkiego smaku.
Kakao z syropem jak najbardziej tak. Nic mi nie wiadomo jakoby syrop tracił coś pod wpływem temperatury.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 21:33
Małgosiu, jak się wykonuje testy na nietolerancję?
Qchenne InspiracjeDodano:  17 Kwiecień 2015 - 22:30
Ja tydzień będzie można zamówić u mnie (food detective) a już teraz są wszędzie w sieci.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 14:31
Gosiu mam pytanie. Planuje zakup urządzenia do robienia soków, by w pełni korzystać z Twoich jadłospisów. I nie wiem czy kupić sokowirówkę, czy wyciskarkę ? Co polecasz?

Paulina B
Qchenne InspiracjeDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:15
Oj zdecydowanie wyciskarkę.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 16:39
A czy możesz cos polecić do 200zł? Czy w tej kwocie jednak nie da sie kupic jakiegos dobrego urzadzenia? Czy moze jeszcze poczekac, odłozyc troche wiecej i zaopatrzyc sie w lepsze urządzenie ?

Paulina B
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 23:46
jaka będzie przewidywana cena tych testów?
M.Dodano:  19 Kwiecień 2015 - 9:58
Z sokowirówki można zrobić soki z buraka, marchewki, jabłek i wszystkiego co twarde + z cytrusów, a z wyciskarki tylko z cytrusów. Ja bym brała sokowirówkę.
AnonimowyDodano:  19 Kwiecień 2015 - 16:31
Pan/Pani M. mówi chyba o wyciskarce do cytrusów a nie o wyciskarce. Wyciskarka wyciska sok z twardych warzyw, owoców cytrusowych i liści np. z pietruszki czy traw. I to jest właśnie wyciskarka. Przy sokowirówce nie wyciśniemy soku z cytrusów, bananów i liści. Wyciskarka - nie utlenia witamin, sokowirówka tak. No i cena. Wyciskarka to kwota 1000zł i powyżej a sokowirówka do 500zł.
PromyykkDodano:  6 Wrzesień 2015 - 12:28
Ma zamiar kupić NOVIS VITA JUICER co o niej sądzisz Małgosiu ?
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  17 Kwiecień 2015 - 22:35
Uwielbiam Twojego bloga, kilka przepisów udało mi się ugotować były naprawdę pyszne !!
Mam pytanie: od dłuższego czasu próbuję schudnąć mam 168 cm wzrostu, 74 kg, 32 lata. Moje problemy zaczęły się po ciąży (4 lata temu), przed ważyłam 62 kg, a do 25 roku życia 55 kg. Próbowałam już kilka razy diet i ćwiczeń, dosyć szybko chudłam, ale moim problemem jest to , że tydzień przed okresem dostaję wilczego głodu, szczególnie na mięso, kiełbasy, słodycze i naprawdę nie mogę się powstrzymać, dlatego z reguły na diecie wytrzymuję 2-3 tygodnie a potem przez okres wszystko się kończy, przestaję stosować dietę i ćwiczenia . Przed okresem mam PSM, po okresie już nie udaje mi się znów rozpocząć diety, wpadam w nałóg niezdrowego, przypadkowego jedzenia i braku ruchu, ogólnie czuję się źle. Mam zrobiony test na nietolerancje pokarmową ale też nie potrafię wyeliminować wszystkich produktów które są niewskazane dla mnie. Już nie wiem co mam robić, kiedy pomyślę, że znów mam zacząć dietę, a za chwilę i tak przyjedzie okres i będzie klapa to już nic mi się nie chce. Źle się czuję w swoim ciele w tej wadze, ciągle też choruję na grypy i przeziębienia, bolą mnie stawy i kręgosłup lędźwiowy, często czuję się jak staruszka, a mam 32 lata - chciałabym schudnąć do 58-60 kg wtedy czułam się najlepiej i zdrowie też było najlepsze. Proszę o jakąś radę Pozdrawiam :)
Qchenne InspiracjeDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:35
Kochana wszystko siedzi w głowie.
Kup sobie Castagnus. To ziołowy lek. Stosuje się go 3 miesiące. Pomógł każdemu komu poleciłam. Pomoże na PSM i na te napady przy okazji.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 21:03
Słyszałam, a nawet dawno temu stosowałam jakiś krótki czas, ale nie wiedziałam , że to może pomóc na napady głodu , dziękuję :)
Odpowiedz
Paulina BieleniaDodano:  18 Kwiecień 2015 - 11:13
Małgosiu, wysłałam formularz do diety 21 marca, tylko ze dopiero zorientowałam się, że na maila qchenneinspiracje@gmail.com :-( kiedy mogę spodziewać się wyceny?
Qchenne InspiracjeDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:30
Obrabiam ją pomału bo maili ostatnio przyszło bardzo dużo.
Paulina BieleniaDodano:  18 Kwiecień 2015 - 17:06
ok, bo już myslałam ze gdzie moze ten formularz się zapodział ;-)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 12:46
Droga Małgosiu, od lutego stosuje Twoje jadłospisy o kaloryczności ok 1600.duzo lepiej się czuje ale chciałabym jeszcze trochę schudnąć. Czy mogę zatem zmniejszyć kaloryczność do ok 1400? Jeśli tak to przez ile czasu mogę tak jadać? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.
Qchenne InspiracjeDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:29
To zależy jaka jest Twoja PPM.
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 15:37
PPM wynosi ok 1800kcl wiec obniżyłam o 200.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 13:34
witam pania chcem zakupic dietem , ale nie ma drukarki czy wysyła pani , na adres domowy gotowe jadłospisy .
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 22:22
Polecałabym raczej zamówić słownik zamiast diety.
AnonimowyDodano:  19 Kwiecień 2015 - 12:41
Może osoba pisząca to obcokrajowiec... Po co od razu tej hejt?
AnonimowyDodano:  19 Kwiecień 2015 - 18:07
a czy trzeba być zaraz kąśliwym? :) może tej pani inne litery wbiło na komórce, albo się przejęzyczyła, to normalne. Krzywdy chyba Pani nie zrobiła? ;)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  18 Kwiecień 2015 - 20:30
Gosiu, a co sądzisz o waflach ryżowych? Jem je dość często- z masłem i ketchupem lub masłem i dżemem, czasem same... Jak to się ma do zdrowego, racjonalnego odżywiania?
Qchenne InspiracjeDodano:  19 Kwiecień 2015 - 11:05
Zerknij w jadłospisy. Od czasu do czasu pojawiają się tam takie wafle.
Odpowiedz
Oferty
img1
ZAMÓW DIETĘ INDYWIDUALNĄ
ZAMÓW
img1
TESTY NA NIETOLERANCJE POKARMOWE
wraz ze szczegółową interpretacją
ZAMÓW
img1
MOJA KSIĄŻKA
165 przepisów, dzięki którym pokochasz gotowanie
oraz porady żywieniowe
ZAMÓW
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
CZYTAJ WIĘCEJ
Facebook
O mnie
USER IMG
Małgosia
Qchenne Inspiracje
Prywatnie: mężatka, mama dwójki dzieci.
Zawodowo: dietetyk, doradca żywieniowy, specjalizujący się w dietoterapii i racjonalnej redukcji masy ciała bez efektu jojo.
JESTEŚ TYM, CO JESZ - w to wierzę i to promuję!
Kluczem do zdrowia i szczupłej sylwetki jest właściwe odżywianie (70%) i aktywny tryb życia (30%) . Udowadniam, że zdrowe jedzenie to smaczne jedzenie, a odżywiając się według określonych reguł i ruszając się na co dzień, nie będziemy mieli kłopotów z wagą. Właściwie dopasowane odżywianie (dieta) to także najlepsze lekarstwo w chorobach współczesnej cywilizacji.
Szukasz pomysłu na prezent?
 
KUP KSIĄŻKĘ