fbpx
Jedz i daj zjeść innym
Img

Miałam mówić o tym na Instastory, ale chyba wyszłoby za długo i miałoby mniejszy zasięg, niż tu na blogu. 
Postanowiłam napisać ten wpis po tym, jak podjęłam na Instastory temat dietoterapii w zaburzeniach żołądkowo – jelitowych, a w zasadzie po Waszych wiadomościach. Uważam, że to ważny głos w sprawie i należy się tym wszystkim, którzy walczą o swoje zdrowie, a często są z tego powodu stygmatyzowani i poddani ostracyzmowi. 
Po pierwsze szacunek, ale od początku.

Znacie mnie i wiecie, że jestem osobą, która promuje ograniczenie spożycia mięsa. Ze względów etycznych, ale i środowiskowych. Wydałam na ten temat nawet książkę pod tytułem „Smacznie i zdrowo na diecie ograniczającej mięso”. Zachęcam do lektury tych wszystkich, którzy chcą ograniczyć mięso, a z czasem przejść na dietę wegetariańską i chcą dowiedzieć się jak zrobić to mądrze i ustrzec się niedoborów (klik).

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa określiła intensywną hodowlę zwierząt jako „jeden z decydujących czynników powodujących obecnie najbardziej poważne problemy środowiskowe, zarówno w skali lokalnej, jak i globalnej”. Chodzi o ogromne ilości wody i energii potrzebne do produkcji mięsa oraz emisję gazów cieplarnianych. Zwierzę je i wydala i tych odchodów nie jesteśmy dziś już w stanie w pełni wykorzystać na nawóz. Jest tego po prostu za dużo.
Oprócz tego zwierzęta stłoczone na malej powierzchni są bardziej narażone na stres i choroby.

Wyniki kontroli NIK obnażyły smutną prawdę o tym, że w naszym kraju antybiotyki w hodowlach zwierząt są stosowane powszechnie. Stosowało je aż 70 proc. hodowców zwierząt z województwa lubuskiego objętych monitoringiem wody i pasz. W hodowlach indyków i kurcząt rzeźnych odsetek ten był jeszcze wyższy i przekraczał 80 proc. W każdym zbadanym wypadku użycie antybiotyków było uzasadniane względami leczniczymi, co jest dla mnie w pełni zrozumiałe, ponieważ jeden chory kurczak „położy” całe stado. To finansowy strzał w kolano, więc jeśli masz umowę z odbiorcą na określoną cenę za sztukę to sprawa jest prosta. Ale NIK zwraca również uwagę na poważne luki w nadzorze nad tym rynkiem i fakt, iż dane z raportu mogą nie oddawać w pełni stanu faktycznego. To bardzo smutne.
Witryny sklepowe toną w mięsie. Znaczenie ma cena. Im taniej, tym lepiej (zaryzykujesz chorego kurczaka i wyparowanie zysku?). W tej rozgrywce wygrywają dyskonty.
Część się sprzedaje, część jest wyrzucana, co oznacza, że zwierzę umarło na darmo.
Nikt mnie nie przekona, że jest inaczej bo bywam w sklepach i widzę. Widzę zepsute mięso. Słyszę co jakiś czas w telewizji o aferach związanych z tzw. „odświeżaniem mięsa” czy, jak w ubiegłym roku, sprzedażą zwierząt chorych i padłych.

Czy mnie to wkurza? Zasmuca, ponieważ mam dwoje dzieci.
Te ogromy stłoczonych w wielkich fermach zwierząt trzeba wyżywić. Sieje się więc soję i leje ją glifosatem. Poczytajcie w internecie.
To samo dzieje się dziś z roślinami. Zapewne słyszeliście o aferze związanej z kaszą gryczaną czy rzepakiem.
Nie będę dziś tego opisywała szczegółowo bo nie o tym jest ten wpis.

W związku z tym, o czym napisałam powyżej,  moda na bycie „wege” czy „wegan” przybiera na sile. Coraz więcej osób ogranicza mięso z czego się cieszę, ale też całkowicie przechodzi na dietę wegetariańską lub wegańską co również popieram.
Poczytaj: Dieta anti – aging część 1 (klik) . Dieta anti – aging część 2 (klik). Dieta anti – aging część 3 (klik).
Artykuły z twardą bibliografią. Nie żadne „bo mi się wydaje że”.

Pisałam Wam wielokrotnie, że zdrowa dieta, to taka, która oprócz tego, że zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na miko i makroelementy, jest dietą na której czujemy się po prostu dobrze. Fizycznie i mentalnie.
Musimy jednak zdecydowanie podkreślić, że zdrowa dieta zaspokaja zapotrzebowanie na białko i ogromnie ważne dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu żelazo, więc jeśli z jakichś przyczyn nie możesz jeść roślin strączkowych, dieta wegetariańska czy wegańska nie jest dla Ciebie. Dieta wegetariańska to nie jest kanapka z pomidorem, ani sałatka z awokado. Osoby słuchające moich instastory, myślę, że te słowa znają już na pamięć, bo powtarzam je jak mantrę.
Dieta wegetariańska, a już w ogóle wegańska musi być właściwie skomponowana, aby nie była niedoborowa. Jeśli zaczynasz swoją przygodę z tym modelem żywienia, skontaktuj się z dietetykiem, aby dowiedzieć się jakie produkty są w twojej diecie kluczowe.
Zdarza mi się odmówić współpracy osobie z chorobą Leśniowskiego – Crohna czy wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, która mimo moich tłumaczeń, upiera się, że chce być weganką. W wynikach badań poważna anemia, wypadające włosy, bóle jelit, biegunki, ale dieta ma być wegetariańska.
Jak słyszę że w chorobach zapalnych jelit trzeba jeść po prostu zdrowo i regularnie to ……. szczerze? Na twarzy maluje mi się grymas.
Chlebek razowy. Bardzo zdrowy. Dla osoby z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego lub zespołem jelita drażliwego jelitowa masakra. Wzdęcia, ból, biegunka. Wachlarz możliwości jest szeroki.
Pieczone jabłuszko. Spróbuj mając IBS 😉 A to przecież zdrowe produkty.
Czym jest zdrowa dieta? Tym co Ci służy. Tobie. Nie koleżankom.

Moi drodzy, mimo iż sama promuję dietę ograniczającą mięso, wiem że nie u każdego jest to możliwe. Są pacjenci, którzy z uwagi na nietolerancję oligo, mono i disaharydów oraz polioli, czyli FODMAP, nie mogą spożywać min. roślin strączkowych. Mięso musi być włączone do diety w dużych ilościach ponieważ musimy odstawić bardzo dużo produktów i zapewnić podaż białka i żelaza. Są osoby, u których nawet ta strategia nie pomaga, trzeba odstawić wszystkie zboża lub zastosować jeszcze bardziej restrykcyjny plan czyli dietę Karniwora. To jest dopiero hardcore.  
Pracuję z pacjentami zmagającymi się z poważnymi zaburzeniami żołądkowo – jelitowymi, poważnymi chorobami zapalnymi jelit i wiem, jak trudno jest im funkcjonować w dzisiejszym świecie. Jak trudno odnaleźć się między wege koleżankami. Spotykają się z niezrozumieniem czy wręcz pogardą. Tak być nie może i tym wpisem chcę się temu zdecydowanie przeciwstawić.
Jedzmy i dajmy jeść innym.

To, że Ty się dobrze czujesz na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej, nie oznacza, że każdy będzie się czuł dobrze. Będą osoby, które po wege burgerze spędzą pół dnia zwijając się z bólu lub z biegunką w toalecie i tak będzie przez miesiąc, dwa, pięć czy rok. Jelita się nie przyzwyczają.
Nie mierzmy wszystkich swoją miarą i dopuśćmy do siebie myśl, że ktoś je w taki czy inny sposób nie z wyboru, a z konieczności. Ponieważ jego stan zdrowia nie pozwala inaczej.

Ktoś może zapytać: „ale zaraz, to Kasia czy Basia ma chore jelita i ma jeść to mięso z antybiotykami”?
I tu się zatrzymajmy. O jakości żywności możemy dyskutować bez końca. Przerzucać się badaniami, testami. Jeśli nas na to stać, możemy kupić mięso ekologiczne lub od sprawdzonego rolnika, tak samo jak możemy kupić warzywa ekologiczne lub od sprawdzonego rolnika. Zapewne obiła Wam się o uszy afera z glifosatem w kaszy gryczanej, lub rzepaku.
Kwestią warto zauważenia jest też konserwowanie produktów mięsnych azotynami (sól peklująca w tzw. eko wędlinach to też azotyn). Azotyny działają bakteriostatycznie i przeciwutleniająco. Zapewniają więc bezpieczeństwo, ale w kwaśnej treści żołądka powstają z nich rakotwórcze nitrozoaminy. Od pacjentów otrzymuję diety jakie stosowali, a w nich duże ilości parówek. Zawsze łapię się za głowę. Nie jestem ortodoksem. Zdarza mi się zjeść parówkę o dobrym składzie, ale generalnie staram się mocno ograniczać różowe szyneczeki i paróweczki. Jeszcze nikt nie dostał ode mnie parówki w diecie.
Azotyny są taką samą substancją rakotwórczą jak tytoń czy azbest. Miejcie tego świadomość.

Dziś na ziemi jest nas 7,6 mld. Prognozy na 2050 rok to prawie 10 mld.
Tych ludzi trzeba będzie wyżywić.
Jeśli będziemy promować mięso, musimy liczyć się z ogromem plantacji soji, aby wyprodukować paszę. Paszę, której przykładowo trzeba zużyć kilkanaście kilogramów na 1 kg mięsa wołowego, nie wspominając już o 2,5 tys litrów wody. Soji GMO i lanej pestycydami. Musimy liczyć się z  ogromem antybiotyków i nie bójmy się tego słowa. ….. ogromem gówna, bo zwierzę je i wydala.
W trosce o moje dzieci nie mogę promować mięsa, ale będę promować to, że najlepsza dieta to taka, na której czujesz się dobrze.
Dieta wege, wegan, dieta ograniczająca mięso, dieta FODMAP, dieta Karniwora.
Jeśli nie służą Ci zboża, rośliny strączkowe, jedz mięso.
Marzę o tym, że przyjdzie moment, że wielkie hodowle zmniejszą produkcję mięsa o połowę. Zwierzęta będą mniej stłoczone, będą żyły w humanitarnych warunkach, a mięso będzie spożywane z szacunkiem.
Jak kupisz to jesz i nie wyrzucasz. Cena mięsa musi jednak wzrosnąć. To nieuniknione, bo jak filet kurczaka kosztuje za mało, to nie masz żalu wyrzucić. Ciebie to wyrzucenie musi zaboleć, abyś zaczęła/zaczął szanować. W perspektywie czasu ludzkość skorzysta na ograniczeniu produkcji i wzroście cen.

Takie jest moje zdanie na ten temat i chętnie podyskutuję z Wami jakie jest Wasze.
Piszcie w komentarzach.

Źródła:

  • https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-stosowaniu-antybiotykow-w-nbsp-hodowli-zwierzat-w-nbsp-woj-lubuskim.html
  • Red and processed meat, nitrite, and heme iron intakes and postmenopausal breast cancer risk in the NIH-AARP Diet and Health Study – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2650517
  • Ingested Nitrate and Nitrite, and Cyanobacterial Peptide Toxins – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2650517
  • Red and processed meat consumption and gastric cancer risk: a systematic review and meta-analysis – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5444765/

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
Zaburzenia odżywiania. Jakie mają podłoże? Jak je rozpoznać? Jak z nich wyjść?
Zaburzenia odżywiania

Zdecydowałam się napisać dzisiejszy post na wyraźną prośbę kilku dziewczyn z którymi od jakiegoś czasu jestem w stałym kontakcie mailowym. Czytaj dalej

Skwalen z amarantusa ! Detoks absolutny !
Skwalen z amarantusa

Cisza na temat właściwości prozdrowotnych amarantusa jest dla mnie zastanawiająca. Dobrze znany jest osobom na diecie wegańskiej, może wegetarianom, ale Czytaj dalej

Nie tylko dla cukrzyków, czyli odżywcze i detoksykujące właściwości białej morwy!
odżywcze i detoksykujące właściwości białej morwy

Jeśli coś ma właściwości prozdrowotne to na pewno znajdziemy to na kartach książek starożytnej chińskiej medycyny której jestem wielką fanką. Czytaj dalej

Dieta bez pszenicy W.Davis – dlaczego negatywnie oceniam tę książkę ?

Załóżmy, że argumenty przedstawione przez autora "Diety bez pszenicy" są jak najbardziej trafne i uzasadnione. Dla przykładu weźmy mnie, ważącą Czytaj dalej

43 komentarze

AlinaDodano:  2 luty 2020 - 13:56
Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym co napisałaś <3 Brawo!
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 14:42
Dziękuję.
Odpowiedz
EwaDodano:  2 luty 2020 - 14:56
Ty nie dyskutujesz bo jesli jakas wypowiedz ci nie pasuje to jej po prostu nie wyswietlisz a na insta banujesz.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 16:59
Nie wyświetlam wypowiedzi które są obraźliwe, czepliwe i nic nie wnoszą. Jeśli ktoś nie dyskutuje merytorycznie a czepia się np. tego że mam zagęszczone rzęsy to sorry. Ja tu takich osób nie chcę i z takimi argumentami dyskutować nie będę. Na insta banuję na tych samych zasadach. To jak jem, jak wyglądam, jak się ubieram to moja sprawa i nic nikomu do tego. A wiesz Ewa, tych czepialskich najbardziej wkurza moja obojętność. To że nie odpiszę, że skasuję, że "oleję". I zdziwienie. Ja jej tak przys....... am a ona nawet tego nie opublikowała. Mnie to nie rusza. Za stara na to jestem. Wiem co jest w życiu ważne ;)
Odpowiedz
JustynaDodano:  2 luty 2020 - 15:41
Brawo Małgosiu! To jest coś na co czekałam! Szacunek do żywności, zwierząt a tym samym do siebie. Bardzo wartościowy wpis :)))))
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 16:53
Dziękuję ;)
Odpowiedz
MagdaDodano:  2 luty 2020 - 15:48
Można walczyć o lepsza planetę, ale absolutnie nie w sposób ingerujący w czyjeś życie! Każdy ma prawo jeść co chce z tych powodów z jakich tylko zechce. Nie wiem po co ten tekst.. Naprawdę ludzie są tak mało rozgarnięci, że trzeba im mówić że nie muszą się tłumaczyć ekologom i innym wege terrorystom co jedzą? Chcesz być wege bądź, chcesz jeść mięso, jedz! Nikomu nic do tego!
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 17:01
Ty to Magda rozumiesz, ale są osoby które nasłuchały się od innych że nie jedzą tak jak powinny.
Odpowiedz
PatrycjaDodano:  2 luty 2020 - 15:53
Czy w dietach ze sklepu waga podana jest produktu sypkiego, przed ugotowaniem? Waga owoców przed obraniem czy po?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 16:53
Sypkiego.
Odpowiedz
AgaDodano:  2 luty 2020 - 16:20
Dziękuję za ten artykuł. Mam hashimoto i jelito drazliwe, po wielu latach prob i błędów jestem na restrykcyjnej mieszance paleo i fodmap, jem mieso, ryby, czesc owocow, kakao, dwa pseudozboza i kilka rodzajow warzyw. Poprawa samopoczucia, wygladu i wynikow jest ogromna! Irytuje mnie to parcie wszystkich na wege, bo dieta jest sprawą bardzo, ale to bardzo indywidualną, niestety malo osob to rozumie.
Odpowiedz
Miła Dodano:  2 luty 2020 - 16:43
problem pojawia się wtedy kiedy ktoś nie je mięsa, bo mu szkoda zwierząt albo po prostu nie lubi smaku mięsa. No ale zdrowie powinno być na pierwszym miejscu...
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  2 luty 2020 - 16:52
To są trudne decyzje. Nie możesz jeść strączków ale nie chcesz mięsa. Na suplementacji żelaza całe życie nie pociągniesz. Ponadto doustna suplementacja żelaza negatywie zmienia mikrobiom jelitowy.
Odpowiedz
AgaDodano:  2 luty 2020 - 17:56
Bardzo interesujący artykuł. Ja np. byłam święcie przekonana, że dieta wege jest bardzo zdrowa i dobra dla każdego. Nie jesz mięsa, to po prostu jesz inne rzeczy i już. Od jakiegoś czasu ograniczam bardzo mięso, zastepuję strączkami i niestety moje jelita nie czują się dobrze...
Odpowiedz
AgnieszkaDodano:  2 luty 2020 - 19:02
Pełna zgoda. Potrzebujemy tolerancji i to w wielu obszarach. Dieta jest tylko jednym z nich. Mieszkam od 3 lat za granicą gdzie tolerancja jest bardzo duża, ludzie maja do siebie więcej szacunku a to idzie w parze z tolerancją. Uważam, że w naszym kraju to tez będzie szło w dobrym kierunku ale potrzeba głosu autorytetów, potrzeba edukacji i takich artykułów. Ps Małgosiu skorzystam i trochę prywaty. Miesiąc temu pisałam do Ciebie, że nie mogłam kupić diety poprosiłas mnie o kontakt mailowy. Wciąż cisza z Twojej strony. Zdaje sobie sprawę, że jesteś bardzo zapracowana. Ale proszę Cię o informacje kiedy się odezwiesz. Jestem po resekcji żołądka.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  3 luty 2020 - 12:16
Agnieszko na jakiego maila pisałaś?
Odpowiedz
KasiaDodano:  2 luty 2020 - 19:56
Myślę, że większość z nas je za dużo, a kupuje jeszcze więcej. Myślę, że podwyższenie kosztów pewnych produktów pozwoli lepiej planować zakupy, z drugiej strony w sklepach jest dużo taniej żywności o wątpliwym składzie. Staram się nie oceniać, ale jak czasem patrzę na koszyki zakupowe innych to aż się włos na głowie jeży, zarówno pod względem ilości jak i jakości tych produktów. Dzięki za Twoją pracę i sprowadzanie nas na dobre tory :)
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  3 luty 2020 - 12:15
Pozdrawiam serdecznie ;)
Odpowiedz
nikaDodano:  2 luty 2020 - 20:43
Super wpis :-) Dzięki!
Odpowiedz
AgaDodano:  2 luty 2020 - 22:28
Gosiu, jak to jest czy przy SIBO, IBS dieta jest podobna? Czytam,analizuje i już się w tym wszystkim pogubiłam :( Mam bóle brzucha, przelewanie i anemię. Badałam florę i wyszła mi dysbioza, zostały mu dobrane prebiotyki i dieta wysokoblonnikowa. Niestety nadal czuję się źle. Czy może powinnam stosować dietę FODMAP? Co robić, co mi właściwie jest:(
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  3 luty 2020 - 12:14
Nie stosuje się diety wysokobłonnikowej przy SIBO i IBS.
Odpowiedz
JagodaDodano:  3 luty 2020 - 7:47
Małgosiu przepraszam, że nie w temacie (ale artykuł SUPER!). Mam pytanie o MASŁO KLAROWANE. Czy mając nietolerancję na białka mleka można je jeść? Nie chodzi o laktozę tylko o białka mleka. Weganie jedzą masło klarowane? Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam <3
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  3 luty 2020 - 12:11
Masło klarowane to czysty tłuszcz. Nie zawiera białek mleka krowiego. Weganie nie jedzą klarownego masła ponieważ to produkt odzwierzęcy.
Odpowiedz
MagdaDodano:  3 luty 2020 - 11:23
Zgadzam się z Panią, bardzo mądre słowa! U mnie zmniejszenie ilości spożywanego mięsa spowodowała choroba nowotworowa- zawsze myślałam że jem zdrowo ale tak naprawdę mięso było codziennie. Zaczęłam szukać innych przepisów, kupiłam również Pani książkę- przekonałam się że da się ugotować obiad bez mięsa i on jest smaczny, zdrowy i sycacy. Mięso jemy teraz w naszym domu 1, 2 razy w tygodniu i nam to wystarcza. Leczenie, które przechodzę nauczyło mnie pokory i wyrozumiałości do innych ludzi. Bądźmy dla siebie dobrzy i nie oceniajmy pochopnie innych bo nie wiemy przez co przechodzą i jakie są powody ich wyborów... Również tych żywieniowych. Pozdrawiam i dziękuję za to co Pani robi, Pani blog to kopalnia cennych informacji
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  3 luty 2020 - 12:13
Cieszę się i ściskam mocno ;)
Odpowiedz
PatrycjaDodano:  3 luty 2020 - 14:34
Artykuł bardzo potrzebny i ciekawy, popieram w całej rozciągłości. Ale... druga strona medalu jest taka, że te gigantyczne hodowle i olbrzymie ilości mięsa nie są produkowane dla ludzi, którzy z powodu ograniczeń zdrowotnych muszą mięso spożywac zamiast np. większej ilości strączków. To mięso jest produkowane głównie dla osób , którzy chcą je jeść kilka razy dziennie i nie obchodzą ich ani skutki zdrowotne ani ekologiczne, a te drugie w szczególności. Oni będą bronić prawa do mięsa 3 razy dziennie jak niepodległości i nawet schorzenia ewidentnie spowodowanie złym odżywaniem nie skłonią ich do zmiany nawyków. Popieram podniesienie cen mięsa, ale w połączeniu z faktycznymi zmianami w hodowli zwierząt i późniejszej obróbce tego mięsa, aby nie było to tylko kolejne puste hasło napędzające maszynę do zarabiania pieniędzy.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  4 luty 2020 - 10:36
Dokładnie tak. Podniesienie cen ale i zmniejszenie produkcji.
Odpowiedz
JustynaDodano:  3 luty 2020 - 14:37
A co sądzisz Gosiu o bialku w proszku weganski, np. z grochu? Czy to jest zdrowe, jeśli chcielibyśmy ograniczyć nabiał i mięso, a jednocześnie ćwiczyć siłowo?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  4 luty 2020 - 10:35
Jak najbardziej tak. Jeśli oczywiście nie wzdyma.
Odpowiedz
Ewa K.Dodano:  3 luty 2020 - 16:22
Bardzo mądry i jeszcze bardziej potrzebny artykuł. Zgadam się niemal ze wszystkim, pod Twoimi słowami mogę się z czystym sumieniem podpisać. Najbardziej jednak spodobało mi się coś innego.... mianowicie odpowiedź do komentarza Ewy (nie, to nie ja byłam autorem) : \"Mnie to nie rusza. Za stara na to jestem \"... no Gocha tym komentarzem rozwaliłaś system :-)))) Brawo Ty!!!
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  4 luty 2020 - 10:33
Ewcia. Ja kobieta po trzydziestce, matka dwójki dzieci, miałabym się przejmować tym że komuś przeszkadza to jak ja wyglądam. Zapraszam te osoby na oddział szpitalny do dzieci ze stomią. Naoglądałam się na praktykach studenckich. To uczy pokory i tego co w życiu ważne. Mi jak nie pasuje wygląd Krysi to Krysi na Insta nie obserwuję. Czasem mam wrażenie że ludzie sami siebie lubią wkurzać i sami się nakręcają ;)
Odpowiedz
AgataDodano:  3 luty 2020 - 16:39
Sama mam hashimoto zjd i lojotokowe zapalenie skóry. Wydałam bardzo dużo pieniędzy, uległam namowom wielu ludzi i wielu modom będąc na tzw zdrowej dziecie. Po której zdychałam, łazienka była moim domem, wieczny ból, wieczne biegunki i problem żeby gdziekolwiek wyjść. Dzięki tobie Gosiu wiem że to wielki błąd. Bo chorej osobie nie pomoże zdrowa dieta. Chora osoba potrzebuje diety dostosowanej do choroby. Co niestety może często rodzic problemy, pretensje i krzywe spojrzenia.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  4 luty 2020 - 10:35
O tak. A czym jest zdrowa dieta! Taka na jakiej się dobrze czujesz.
Odpowiedz
AnielaDodano:  4 luty 2020 - 11:55
Dziękuję za świetny artykuł. Mam pytanie z innej dziedziny - co sądzisz o szczepionkach, szczególnie u małych dzieci i gdzie można szukać wiarygodnych informacji w tym temacie. Przeczesując internet znalazłam badania z przeczącymi sobie wynikami, co wcale nie pomaga w podjęciu tak trudnej decyzji.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  5 luty 2020 - 12:13
Ja jestem zwolenniczką szczepień choć może niekoniecznie zgodnie z obowiązującym kalendarzem.
Odpowiedz
AgaDodano:  4 luty 2020 - 23:12
Swietnie podejście do tak trudnego tematu. Ja jem mięso, ale bardzo lubię jeść dania wegańskie czy wegetariańskie. Korzystam z Twoich przepisów, głównie tych wege. Wszystkie są pyszne i zawsze się udają. Wśród rodziny i znajomych mam zarówno wegetarian jak i na diecie ketogenicznej i oczywiście jedzących tradycyjną polską kuchnię.I nikt nie ma z tym problemu. Całkowicie zgadzam się z tym co napisałaś. Ten tekst powinien każdy przeczytać.
Odpowiedz
Gosia Dodano:  6 luty 2020 - 17:14
Świetny artykuł. Pisałam pracę inżynierską o pestycydach. To temat rzeka. Druga magisterska o bisfenolu A. Współczesny styl życia i konsumpcjonizm oraz wygoda doprowadzają nas do nowotworów. Nie tylko nas. Wszystkie organizmy żywe. A ja w końcu mam nadzieję że uda się mi się dostać na konsultacje do Pani:)))
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 luty 2020 - 9:32
Napisz do mnie na qchenneinspiracje@gmail.com Jestem zainteresowana rozmową o pestycydach.
Odpowiedz
JoasiaDodano:  11 luty 2020 - 11:27
Świetny artykuł:)
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 luty 2020 - 9:28
Dziękuję ;)
Odpowiedz
DominikaDodano:  30 kwiecień 2020 - 17:16
Świetny artykuł, ja choruję na niedoczynność tarczycy i problemy jelitowe to u mnie nie lada wyzwanie... wszelkie próby \"modnego\" odżywania moje jelita odchorowują przez długi czas. Roślinki, jedzenie surowych warzyw i wszelkie strączki odpadają, bo czuję się fatalnie. Doskonale rozumiem problem i w pełni się zgadzam z tym co napisałaś! Chociaż bardzo chciałabym odżywiać się wege i dać zwierzakom żyć, nie mogę sobie na to pozwolić :(
Odpowiedz
Natalia MDodano:  7 czerwiec 2020 - 15:03
Czesc Gosiu, czytam cie juz pare lat ( dalas mi swietne porady na priv w 2014 roku -ale ten czas leci! - jak jeszcze nie bylas taka oblegana i plotkowalas przez Messenger :P ) przestalam cie sledzic, bo sie zrobilo dla mnie za bardzo naukowo - nie majac problemow zdrowotynych tylko obzerajac sie slodyczami, nie potrzebowalam tej wiedzy . Teraz wpadam kontrolnie co jakis czas, dzis po kotlety z fasoli :) Od niedawna sama zaczelam przestawiac siebie i syna , na straczki i pelnoziarniste zboza, nie przeszkadza mi jedzenie trupa, ale wylewanie hektolitrow wody na hodowle jest nieetyczne. Mieszkam we Wloszech i podaz roznych prostych produktow wyglada tu kiepsko, platki owsiane, quinoa czy siemie lniane sa uwazane za niszowe dla health freak i kosztuja sporo kasy (quinoa jak befsztyki z supermarketu ), mam nadzieje ze to sie zmieni.pozdrawiam
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  8 czerwiec 2020 - 7:54
Natalia oczywiście że Cię pamiętam ;). M....ska prawda ?
Odpowiedz
Oferty
img1
DIETA INDYWIDUALNA
redukcja, Hashimoto, NT, IO, PCOS, WZJG, cukrzyca, fodmap i in.
ZAMÓW DIETĘ
img1
Gotowe diety
7-dniowe jadłospisy o niskim indeksie glikemicznym
SKLEP
img1
MOJE KSIĄŻKI
porady żywieniowe i przepisy bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne
SKLEP
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
dla osób zdrowych
CZYTAJ WIĘCEJ
img1
ZRÓB ZAKUPY
Miejsca i produkty, które szczególnie polecam z uwagi na jakość.
CZYTAJ WIĘCEJ
Instagram
Wysokobiałkowa gulaszowa!

Składniki na ok. 6 porcji: 
📍 400 g wołowiny (np. ligawa)
📍 czubata łyżka mąki
📍 1 łyżka oliwy
📍 1 cebula
📍 2 ząbki czosnku
📍 1 łyżka masła klarowanego
📍 1 żółta papryka
📍 100 g kukurydzy z puszki
📍 200 g czerwonej fasoli z puszki (np. gotowanej na parze)
📍 600 ml wody
📍 400 g pomidorków krojonych (bez skóry i gniazd nasiennych)
📍 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
📍 sól, pieprz
📍 płaska łyżka słodkiej papryki
📍 1 łyżeczka majeranku
📍 1 łyżeczka tymianku
📍 1 łyżeczka białej gorczycy
📍 1 łyżeczka ziaren kolendry

Sposób przygotowania: 
1. W moździerzu rozgnieć ziarenka kolendry i gorczycy. Dodaj przeciśnięty czosnek, pieprz, słodką paprykę i oliwę, a następnie utrzyj wszystko na gładką pastę.
2. Wołowinę pokrój w kawałki, przełóż do pojemnika z pokrywką, dodaj pastę i dokładnie wymieszaj. Odstaw mięso do lodówki na kilka godzin lub całą noc. 
3. Do zamarynowanego mięsa wsyp mąkę i wymieszaj aby wszystkie kawałki były równomiernie nią pokryte.
4. Na maśle klarowanym zeszklij posiekaną cebulę i czosnek. Dodaj mięso wraz z przyprawami. Krótko przesmaż. Zalej wodą i gotuj około 30 minut.
5. Paprykę pokrój w paski. Dodaj do garnka i gotuj kolejne 10 minut. Następnie dodaj fasolę, kukurydzę oraz pokrojone pomidory. Gotuj, aż mięso będzie miękkie (czas zależy od jakości wołowiny, ale około 1 godziny).
6. Do zupy dodaj koncentrat pomidorowy, wymieszaj i gotuj jeszcze kilka minut. Dopraw solą na końcu gotowania.

Porcja ma ok. 235 kcal
B: 17 g
T: 11 g
W: 16 g

* proste przepisy • dieta odchudzająca • dieta redukcyjna • redukcja masy ciała • stop niedoborom pokarmowym

...

641 24
Kortyzol sam z siebie magicznie nie „tworzy” tkanki tłuszczowej, szczególnie jeżeli nie ma z czego. Owszem, może zwiększać apetyt (choć zdecydowanie nie na garść rukoli z balsamico☺️) i wpływać na miejsce odkładania tłuszczu, ALE … tylko wtedy, gdy jest co odkładać, więc potrzebna jest ….. nadwyżka energetyczna🤷‍♀️. 

Dlaczego diagnoza „kortyzolowy brzuch” ma się tak dobrze w internetach? Ponieważ spłycono dwie kwestie ⬇️
1. Zespół Cushinga i tu tłuszcz faktycznie odkłada się głównie na brzuchu, karku i twarzy. Ale to jest patologicznie wysokie stężenie kortyzolu, zupełnie inny poziom niż u zdrowych osób pod wpływem stresu.
2. W okolicy brzucha mamy więcej receptorów dla glikokortykosteroidów. 

Tyle że kortyzol nie tworzy tłuszczu z powietrza ☺️🙈. 

W praktyce powstanie „kortyzolowego brzucha” wygląda tak: ⬇️
Przewlekły stres = większy apetyt + gorszy sen + mniej ruchu, także tego spontanicznego = większa ochota na jedzenie + mniejsza kontrola nad ilością spożywanych pokarmów = nadwyżka energetyczna = odkładanie się tkanki tłuszczowej na brzuchu (bo jest z czego). 

Zanim więc obwinisz kortyzol, zatrzymaj się na chwilę i zastanów:
📍czy wiesz ile wynosi Twoje zapotrzebowanie energetyczne przy obecnej ilości ruchu, 
📍ile się ruszasz, 
📍ile dokładnie zjadasz, 
📍czy masz kontrolę nad wszystkim co zjadasz, 
📍jak jesz, gdy jesteś zmęczona, 
📍jak jesz, kiedy masz dużo pracy i spraw na głowie, 
📍co i ile jesz wieczorami. 

To są prawdziwi gracze w historii pod tytułem „oponka na brzuchu”, a nie kortyzol. 

• nadwaga • dieta redukcyjna • otyłość • kortyzol • oponka na brzuchu #redukcjawagi #redukcja #odchudzaniezgłową

...

390 6
Pierniczki, które możesz przygotować nawet 3 dni przed świętami 🌲🌲
Imbirowo - cynamonowo - pomarańczowe 🥰
W mojej rodzinie są od wielu lat i absolutnie nie wyobrażamy sobie bez nich świątecznego ucztowania.

Jedna sztuka ma ok. 60-70 kcal
B:1,4 g
T: 2,9 g
W:10 g

Składniki na ok. 60 pierniczków:
📍1 kg mąki orkiszowej typ. 700 lub 650
📍300 gramów masła
📍200 gramów cukru
📍250 gramów płynnego miodu
📍skórka otarta z 2 dużych pomarańczy
📍4 płaskie łyżki cynamonu
📍płaska łyżka imbiru mielonego
📍1 łyżeczka proszku do pieczenia
📍2 łyżeczki sody oczyszczonej
📍3 żółtka
📍4-5 łyżek słodkiej, płynnej śmietany

Przygotowanie:
1. W rondelku rozpuść masło. Dodaj cukier, miód, imbir i cynamon. Podgrzej na małym ogniu cały czas mieszając, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Zestaw z ognia i wystudź.
2. Sodę oczyszczoną rozpuść w 2 łyżkach wody. Mąkę przesiej przez sitko i wymieszaj z proszkiem do pieczenia.
3. Wystudzoną masę miodową wlej do miski. Miksuj dodając żółtka, skórkę pomarańczową i rozpuszczoną w wodzie sodę. Po uzyskaniu jednolitej masy wsyp przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę i wlej śmietanę. Zagnieć ciasto (ma być gładkie i sprężyste).
4. Zagniecione ciasto wstaw do lodówki na 1-2 godziny. Rozwałkowuj partiami na posypanej mąką silikonowej (najlepiej) stolnicy. Przy pomocy foremek wykrawaj dowolne kształty i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 7 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Lukier:
📍szklanka cukru pudru
📍jedno białko (jako przed rozbiciem należy sparzyć wrzątkiem)
📍6 kropel soku z cytryny

1. Cukier puder miksuj z białkiem i sokiem z cytryny na gładką, gęstą masę.
2. Pierniczki dekoruj jak będą zupełnie zimne.

Wesołych Świąt 🎅🏻🎅🏻🌲🌲

...

1207 49
Conchiglie z ricottą i szpinakiem -  odżywcze, wegetariańskie — świetne dla glikemii i bogate w białko!

Składniki na 2 porcje:
📍 ok. 20 dużych muszli makaronowych (ok. 100 g suchego),
📍 250 g ricotty,
📍 200 g świeżego szpinaku,
📍 25 g parmezanu,
📍 3 ząbki czosnku,
📍 10 g masła klarowanego,
📍 300 g pomidorów z puszki lub passaty,
📍 pół cebuli,
📍 pół czerwonej papryki,
📍 1 łyżka oliwy, 
📍 bazylia, oregano,
📍 sól i pieprz do smaku, 

Sposób przygotowania
1. Liście szpinaku pokrój na mniejsze kawałki.
2. Na klarowanym maśle zeszklij połowę rozgniecionego czosnku. Dodaj szpinak i duś aż straci objętość. Wystudź. Dodaj ricottę, sól i pieprz. Wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. 
3. W czasie przygotowywania sosu ugotuj al dente muszle makaronowe w osolonej wodzie. Ugotowane przelej zimną wodą.
4. Na patelni przesmaż resztę czosnku i pokrojoną w kosteczkę cebulę. Dodaj bardzo drobno pokrojoną paprykę. Przesmaż aż straci objętość. Wlej pomidory. Duś pod przykryciem ok. 7–8 minut często mieszając. Dopraw solą i pieprzem.
5. Piekarnik nagrzej do 180 stopni. 
6. Na dno naczynia do zapiekania wylej cały sos. Muszle nafaszeruj ricottą ze szpinakiem. Można to zrobić łyżeczką, można użyć rękawa cukierniczego (polecam bo skraca czas przygotowania dania). Ułóż muszle na sosie. Całość posyp startym parmezanem. Wstaw do piekarnika na 20 minut.

1 porcja (ok. 10 muszli + sos) ma ok. 540 kcal
B: 31 g
T: 26 g
W: 48 g

* proste przepisy • dieta odchudzająca • dieta redukcyjna • redukcja masy ciała • stop niedoborom pokarmowym 

#redukcjawagi #niedoczynnośćtarczycy #insulinooporność #odchudzaniezgłową #redukcja

...

1430 38

Masz problem z utrzymaniem zdrowych nawyków żywieniowych ?
Mam coś, co Ci pomoże !
Czytaj więcej