Moja dieta i styl życia – najczęściej zadawane pytania

Kochani, odkąd zaczęłam pokazywać moje posiłki w filmikach na Instastory, zalałyście mnie pytaniami ile kalorii aktualnie spożywam i jak rozkładają się moje posiłki. Praktycznie nie ma dnia abym nie została zapytana o to czy nadal spożywam 1500 kcal i jak to się stało że po utracie 21 kilogramów nie mam efektu jojo.
Czy każdego dnia liczę kalorie?
Czy planuję posiłki z wyprzedzeniem?
Czy moja dieta jest ścisła?
Czy pozwalam sobie na odstępstwa?

Dziś odpowiem na powyższe pytania aby rozwiać wszystkie wątpliwości, ale ten wpis będzie też wstępem do wpisu w którym powiem o motywacji, nawykach żywieniowych oraz o trudnej pracy nad ich zmianą. Zdradzę jak przemeblować głowę.
Bardzo wiele osób pisze „Małgosia czytam maile od twoich pacjentów i też bym tak chciała, chciałabym ale nie umiem, nie daję rady”. Wpis o którym mówię postaram się skończyć dla Was na najbliższy poniedziałek.
Opowiem co powinno się zadziać, aby był efekt. Na co trzeba być przygotowanym po drodze i jak za każdym razem wstać, otrzepać kurz i iść dalej. Co jest naturalnym następstwem, a co powinno zapalić czerwoną lampkę i dać do myślenia.
Taki rozkład jazdy 😉

Zacznę od tego iż moje odchudzanie zakończyłam lata temu. Od tamtego czasu utrzymuję stałą wagę, nie odchudzam się i nie planuję przytyć. Nie jadam już 1500 kcal. Był czas kiedy dobrze się czułam przy kaloryczności 1800 kcal. Potem jadłam ok. 2000 kcal. Teraz jest różnie. Jadam między 1800 a 2000 kcal. Zależy od dnia.
Aktualnie, zimą mam jeden dwugodzinny trening w tenisa w tygodniu i godzinny trening na siłowni. Od kwietnia wracam do dwóch treningów w tenisa w tygodniu po 90 minut. Gdyby nie ogromna trudność w rezerwacji krytych kortów w pasujących nam godzinach, trening dwa razy w tygodniu kontynuowałabym całą zimę. Niestety muszę się dostosować do realiów.

Jeśli chodzi o rodzaj treningu bo o to też jestem pytana, długo szukałam czegoś co pokocham. Jak dzieci były małe były tzw. dywanówki, potem intensywnie basen, nornic walking, bieganie, zumba, liznęłam nawet jogi. Aktywność musi sprawiać przyjemność, nakręcać, dawać energetycznego kopa. Inaczej będzie męką i długo nie wytrzymacie.  W moim przypadku taką aktywnością okazał się tenis. Na korcie mogę zamiatać nosem, mogę nie mieć już siły, mogę przegrywać ale gram dalej bo sprawia mi to taką frajdę, że trudno opisać to słowami. Ten sport ogromnie mnie motywuje. Kto kocha tenis lub którąkolwiek aktywność bardzo mocno ten rozumie o czym mówię 😉
Wiadomo że moja dieta wygląda inaczej w dni kiedy ćwiczę i w dni kiedy nie ćwiczę.
Aby była jasność, to co sprawdza się u mnie, nie musi sprawdzać się u Ciebie. Każdy z nas jest inny.

Dlaczego na śniadanie jem 500-600 kcal i kolejny posiłek dopiero o 13-tej?

Bardzo wiele osób było tym zaskoczonych. Jak to, aż 500-600 kcal? I kolejny posiłek dopiero o 13-tej?
Jak wytrzymujesz 5 godzin bez jedzenia? Fala pytań o ten aspekt była ogromna.
Taki system zaczął mi się sprawdzać od miesiąca. Przed ósmą zjadam solidne śniadanie, do dziewiątej zajmuję się blogiem, o dziewiątej siadam do pracy z umówionymi na dany dzień pacjentami. Jak skupię się na pracy ciężko mi się oderwać. Bardzo też tego nie lubię więc zamiast śniadania w okolicach 400 kcal + przekąska przed południem, lepiej sprawdza mi się śniadanie petarda i obiad około 13-tej bo o tej godzinie robię sobie dłuższą przerwę w pracy.
Nie gotuję na świeżo, posiłki przygotowuję dzień wcześniej. Praca to praca i już Wam o tym pisałam. Moje godziny pracy to zasadniczo od 8 do 16-tej (dłużej jeśli jest taka potrzeba ale staram się zamknąć w tym przedziale czasowym dla zdrowia własnego i mojej rodziny – w pewnym momencie zrozumiałam że jeśli ja nie zadbam o swój balans, i Wam nie pomogę) i w tych godzinach zajmuję się tylko pracą. Nie ma miejsca na gotowanie, pranie czy cokolwiek. Wiem że wiele osób jest tym zdziwionych. Jak to. Pracujesz z domu, pewnie wstajesz o której chcesz i masz czas na przeglądanie internetu i patrzenie za okno. Zapewniam Was, nie mam 😉 Mój grafik dzienny jest zaplanowany od A do Z. Godzina po godzinie.

Ile posiłków dziennie jadam?

Aktualnie 4 lub 5.
Zasadniczo śniadanie, obiad, przekąskę i kolację. Czasem dodatkowo świeżo wyciskany sok który robi mi mój mąż. Piję go różnie (mąż nie zawsze ma czas zrobić) i nie codziennie.

Czy planuję posiłki z wyprzedzeniem?

Tak. W każdy czwartek planuję posiłki od piątku do czwartku następnego tygodnia. Planując posiłki od razu spisuję listę zakupów biorąc pod uwagę to co mam w szafkach i to co już mi się skończyło.
Tym sposobem nie wyrzucam jedzenia bo nic się nie marnuje.

Czy każdego dnia liczę kalorie?

Plus minus. Nie liczę co do jednej kalorii ale z uwagi na stan zdrowia muszę pilnować proporcji co wymusza liczenie kalorii. 

Czy moja dieta jest ścisła i czy pozwalam sobie na odstępstwa?

Choruję na niedoczynność tarczycy wynikającą z małej objętości gruczołu. Kluczowe w mojej diecie są:

  • witaminy z grupy B,
  • żelazo,
  • witamina C,
  • antyoksydanty !!!
  • błonnik,
  • cynk,
  • selen,
  • jod,
  • magnez,
  • potas,
  • NNKT zwłaszcza kwas ALA,
  • ilość białka (proporcja zwierzęcego do roślinnego) , tłuszczu i węgli,

To tak w telegraficznym skrócie. Aby zbilansować powyższe, muszę zaplanować posiłki a co za tym idzie z grubsza przeliczyć kaloryczność. Oczywiście jak sypnie mi się tego czy tamtego ciut więcej to nie robię z tego afery. Bez przesady.

Moim problemem jest zatrzymująca się woda (typowe dla niedoczynności tarczycy). Woda zatrzymuje mi się od słodkiego, słonego i pszennego glutenu. Jeśli mam odstępstwo bo idę w gości i zjem ciasto to wiem że następnego dnia będę ważyła kilogram czy półtora więcej. Brzuch będzie jak balon i będę się czuła jak Fiona. To samo jak zjem popcorn w kinie, bagietkę u koleżanki czy obiad u mamy (mama soli nie żałuje). Będąc we Włoszech na nartach ratowała mnie gigantyczna aktywność fizyczna więc mimo makaronów, pizzy i pana cotty nie puchłam.

Czy pozwalam sobie na odstępstwa? Generalnie od czasu do czasu TAK. Pozwalam sobie na odstępstwa ale liczę się z konsekwencjami i pozwalając sobie na to czy tamto akceptuję to że przez kolejne dwa dni będę dochodziła do normy.
Wprowadzę czystka, pokrzywę, ograniczę sól, będę sporo ćwiczyć i dojdę do ładu.
Ostatnio śmiałyśmy się z koleżanką (Ona też z chorą tarczycą) wspominając czasy kiedy jako nastolatki mogłyśmy zjeść wszystko w każdej ilości. Kawał tortu, zaraz za tym 4 kiszone ogórki i jeszcze coś tam. Brzuch płaski i banan na twarzy. Ech ……życie.
Czy rozpaczam z tego powodu? Nie. Mam świadomość swojej choroby i wiem co muszę a czego nie mogę. Co muszę jeść, a co mogę jako odstępstwo.
Wiem że wiele osób ma z tym problem. Poczucie winy, a dlaczego ja, a czemu nie mogę, a chciałabym, a mam już tego dosyć! NIE! Jestem chora i akceptuję to. Kijem Wisły nie zawrócę. 
Słodkie mogę zjeść bez obaw jak idę na trening. W 2 godziny na korcie spalam ok. 800 kcal. Jest więc z czego poszaleć, no i woda się wówczas nie zatrzyma  😉

 

 

 

Moja dieta i styl życia – najczęściej zadawane pytania
4 (80%) 24 votes

198 komentarzy

Małgosiu, dlaczego po dniu odstępstwa od diety zarzucasz czystka i pokrzywę? Piję powyższe herbatki codziennie, czy nei jest to wskazane przy diecie redukcyjnej?Dodano:  27 Marzec 2019 - 8:28
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:31
Odpowiedź na to pytanie jest w tekście.
DotkaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:49
Wydaje mi sie że slowo \"zarzucam\" zostalo zle zrozumiane-o ile dobrze rozumiem-to wlasnie oznacza ze autorka pije te herbatki a nie ze je ogranicza...
Trolla30Dodano:  27 Marzec 2019 - 9:30
Przyznam, że dla mnie zarzucam też oznacza, że rezygnuję. I też byłam ciekawa dlaczego;)
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:29
Gosiu jak np. wygląda u Ciebie kwestia wyjścia z dziećmi na lody ?Czy zastępujesz ten deser np. podwieczorkiem? Czy zjesz go jako coś dodatkowego dla przyjemności?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:30
Wówczas pomijam podwieczorek.
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:39
Jeżeli np. w srodę pójdziemy na lody to możemy sobie zrobić jeszcze słodką niedzielę?
Odpowiedz
anonimDodano:  27 Marzec 2019 - 8:34
Też tak mam niestety , że po słodkim puchnę ;-( Jem ciasto tylko w niedzielę i mam tego świadomośc , że w poniedziałek będę opuchnięta na twarzy, mimo badań tarczyca w normie. Czy jest coś w tym złego jeżeli danego dnia zjemy mniej lub więcej np. o 50 kalorii, czy to musi być ściśle np. 2000 tys ? Jaki jest ten zdrowy zakres?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:38
Nic w tym złego nie ma. Jeśli nie redukujesz masy ciała te 50 czy 100 kcal w tą czy w tą nie ma znaczenia.
Odpowiedz
AnetaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:36
Gosiu czy posiłki, które przygotowywujesz również je Twoja rodzina,szczególnie dzieci. Czy robisz im coś innego?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:38
Wszyscy jemy to samo.
Odpowiedz
SylwiaMDodano:  27 Marzec 2019 - 8:38
Czekam na ciag dalszy :) Masz racje z tym poczuciem winy/niesprawiedliwosci - ciezko nam zaakceptowac nasze choroby i ograniczenia z tym idace. Ja mam endo, IO, dysbioze jelitowa. Najwiekszym problemem jest jednak nie brak akceptacji wlasnych ograniczen, a brak zrozumienia plynacy od otoczenia - ludzie nie rozumieja ze nie mozesz jesc niektorych/wiekszosci rzeczy, ktore oni jedza (bo przeciez na niestrawnosc jest tysiac kolorowych tableteczek, na wysoki cukier tez, wiec po co sie ograniczac). Nie wspomne jak patrza sie jak na wariatke, kiedy wspominam cokolwiek o zdrowym jedzeniu. Szkoda, ze nie mam zdjecia miny osoby, ktorej ostatnio powiedzialam, ze oszczedzam wode DLA DOBRA SRODOWISKA:)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:39
;) najważniejsze to się tym nie przejmować i robić swoje.
Odpowiedz
marzenaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:40
Małgosiu to bardzo ważne o czym piszesz! Akceptacja i jeszcze raz akceptacja swojej choroby oraz świadomość tego co ci służy a co szkodzi. Od dłuższego czasu szukam balansu, również zmagam się z niedoczynnością tarczycy ze względu na małą tarczycę i powoli widzę to światełko w tunelu. Twoja wiedza, którą się tu z nami dzielisz jest mi ogromnie pomocna i otwiera oczy na wiele kwestii :) Zapytam tylko o tą proporcję białka zwierzęcego i roślinnego, co dokładnie masz na myśli, bo nie kojarzę żebyś wcześniej o tym wspominała? Serdecznie pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:49
Aby połowę białka stanowiło białko zwierzęce a połowę roślinne.
Odpowiedz
MagdaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:42
Małgosiu a co sądzisz o jedzeniu 3 posiłków w ciągu dnia? Co sądzisz o IF
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:49
Jeśli dobrze się czujesz na 3 posiłkach to czemu nie.
Odpowiedz
anonimDodano:  27 Marzec 2019 - 8:43
Jak wygląda Twój dzień kiedy np. wieczorem idziesz np. na imieniny? Jesz tego dnia według rozpiski czy ciut lzej?W gościach pozwalasz cobie na ciut więcej czy tylko np. sałatka i stop?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:48
Jeśli imieniny są wieczorem to uważam z ilością i nie jem słodkiego.
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:50
Jeżeli na codzieńjem 5 posiłków , a np. w niedzielę chciałabym pospać ciut dłużej to wystarczy ze zjem takie właśnie sniadanie (kal połączona ze sniadania i 2 śniadania)a później od razu obiad to będzie dobrze czy metabolizm nie zwolni?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:50
Możesz wówczas pominąć jeden posiłek.
Odpowiedz
EwaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:51
Małgosiu o jakich proporcjach białka roślinnego do zwierzęcego oraz tłuszczu i węglowodanów piszesz ?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:56
1:1
Odpowiedz
aniaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:53
Jakiego rodzaju to są odstępstwa, że aż dwa dni dochodzisz do siebie?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:55
Aniu napisałam o tym w tekście.
Odpowiedz
anonimDodano:  27 Marzec 2019 - 8:56
Ile czasu zajęło Ci wychodzenie z redukcji? Gosiu twoje posiłki są duże objętościowo? Klorycznośc tez obliczałas sobie ze wzoru który jest na blogu?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:57
Wychodzenie z redukcji zajęło mi 3 miesiące. Moje posiłki są duże objętościowo tak. Pytanie 3 - tak.
magdaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:58
Gosiu a jest na blogu jakiś artykuł o tym jak wyjść z redukcji?
Odpowiedz
MagdaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:57
Małgosiu a co sądzisz do diecie IF (intermitten Fasting) - okresowym poście?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 8:59
Skuteczność tej diety nie przewyższa skuteczności innych diet a dla psychiki może być obciążające.
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 8:59
A ja się czuje jakbym walczyła z wiatrakami. Próbuje, rozmawiam i przekonuje chłopaka żeby bardziej zadbał o swoje zdrowie, jadł lepiej, ograniczył słone i słodkie, spróbował trochę więcej warzyw jeść i nic... jak do ściany, a brzuszek rośnie. Ratunku, pomocy jak tu przemówić do rozsądku? Czuję się bezradna, a tak bardzo chciałabym pomóc.
KrysiaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:47
Kasiu, wiem że bardzo chciałabyś pomóc, ale głową muru nie przebijesz :) Chłopak sobie musi chcieć i poczuć potrzebę zmiany. Możesz go przede wszystkim inspirować swoim własnym przykładem, czasem coś zdrowszego podsunąć, ale trochę mimochodem i nie z umoralniającym tekstem ;)) Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 13:11
Dzięki za słowa wsparcia. No właśnie czasem już nie mam siły i mnie ponosi z tymi umoralniającymi tekstami ;) Ale się nie poddaje i działam dalej. Tak to prawda jak już mu coś ugotuje to zje, ale jak nie ugotuje to wlatują jakieś fastfoody.
Odpowiedz
magdalenaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:00
Małgosiu, z uwagi na NT zainteresuj się protokołem jodowym dr Browsteina, z publikacji mogę polecić \"Jod leczy\", albo publikacje wyd. Vital nt. jodu. Kojarzę, że coś kiedyś wspominałaś o problemach z tarczycą, ale byłam pewna, że ten problem Cię już nie dotyczy. Przede mną jeszcze długa droga, ale napisze tylko, że dzięki protokołowi podniosłam wolne hormony, pozbyłam się torbieli na tarczycy, a guzek który mam systematycznie się zmniejsza.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:08
Kochana ja jestem na jodzie. 100 mikrogramów dziennie. Yodid.
magdalenaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:15
kochana ja mówię o dawce min 12,5mg, sama łykam obecnie 50 mg, czyli 5 kropel 5% płynu lugola
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:02
Gosiu przez ile pomnożyć jeżeli ćwiczę 6 dni w tyg np. killer , bikini turbo spalanie, rewolucja, hot body.. przez 1.4- czy 1.6?Czy jeszcze jakoś inaczej? Plus do tego pranie , sprzątanie generalnie zawsze mam co robić nie jestem typem kanapowca
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:08
1,4
Odpowiedz
magdalenaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:24
nie dodaje mi się komentarz przez opcję \"odpowiedz\" Małgosiu, wracając do protokołu, ja mam na myśli większe dawki, min. 12,5 mg , sama przyjmuję obecnie 50 mg, czyli 5 kropel 5% płynu lugola, ale duże dawki jodu wymagają wprowadzenie całego protokołu, naprawdę warto się zapoznać. Na fb są też 2 wartościowe grupy \"Choroby tarczycy-leczenie niekonwencjonalne\" i \"Polska grupa jodowa\", sama wiesz, że o dobrego endo trudno, ale świadomość ludzi wzrasta i zwyczajnie leczą się sami, co więcej z dobrymi efektami.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:47
To trudny i śliski temat. Można narobić sobie szkody.
Odpowiedz
ElaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:29
Małgosiu, czy jednodniowa głodówka w tygodniu nie jest zbyt obciążająca? Siedzę w domu ze złamaną nogą, aktywność oczywiście żadna, jem zdrowo, kaloryczność w granicach 1500. Zauważyłam, że taka sobotnia głodówka poprawia moje samopoczucie. W tym czasie piję tylko wodę z cytryną. Nie chcę jednak sobie zaszkodzić.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:48
Jednodniowy post, raz w tygodniu możesz zastosować. O ile nie masz NT, IO, Hashimoto, cukrzycy.
Odpowiedz
JuliaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:31
A ja jestem wdzięczna, że piszesz o swojej organizacji i podejściu do życia.. Nie lubię krytykować kobiet, bo uważam, że powinnyśmy się wspierać, jednak nie mogę nie skomentować podejścia niektórych koleżanek z pracy.. Odkąd mają dzieci/dziecko są według nich \'uwalone\'. Nie mają czasu na spotkania, randkę z mężem, sport, ugotowanie zdrowego posiłku (królują półgotowe dania)... Mimo, że często do dyspozycji obie babcie na miejscu plus niania. Są za to w stanie opowiedzieć wszystkie nowinki telewizyjne.. Ja jeszcze nie mam dzieci, więc słyszę, że mam ich nie robić, bo skończą mi się pojemniczki z jedzeniem, siłownia o 6 rano przed pracą, dodatkowe kursy, wyjazdy etc. Dziękuję Ci Małgosiu, potrzeba więcej takich kobiet, które promują takie podejście jak TY!! Pewne rzeczy trzeba zaakceptować w życiu i ustalić według własnych możliwości i potrzeb bez malkontenctwa!!
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:44
Ściskam mocno ;) Dobra organizacja czasu to podstawa.
KrysiaDodano:  27 Marzec 2019 - 12:12
Też macie takie sytuacje, że ktoś nie może w ciągu miesiąca-dwóch miesięcy wygospodarować czasu na JEDEN wieczór? Na 2-3 godziny? Tak, nie mam dzieci, ale uważam, że naprawdę pewne rzeczy można przestawić i przeorganizować, jeśli się chce. Koleżanka ostatnio zapowiadała, że przyjdzie we wrześniu (tamtego roku), a dopiero w ubiegłą sobotę znalazła czas! Drugi kolega to przez cały rok nie znalazł wolnego wieczoru...
OlaDodano:  27 Marzec 2019 - 15:13
jestem mama juz prawie 3.5 roku i zanim nia zostalam myslalam tak jak Ty. Jak to mozliwe ze ktos nie ma czasu? Po czym zostalam mama i wszystko sie zmienilo. Mi z kazdym dzieckiem zajelo ok roku nim moglam swobodnie wychodzic zostawiajac dzieci z mezem (tak ze wszyscy ja maz i dziecko czulismy sie z tym komfortowo). Daj znajomym czas, pojawienie sie dzieci naprawde duzo zmienia. :)
KasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 18:30
Nie ma reguły, ja nigdy nie miałam z tym problemu, żeby wyjść, zostawić dziecko z mężem, wręcz przeciwnie było mi to potrzebne dla zdrowia psychicznego. Teraz przy 4 dziecku jest tak samo, jak mała skończyła 2mc i miała 3h przerwy w karmieniu, z wielką radością umówiłam się wieczorem na plotki z koleżankami :)
PatrycjaDodano:  27 Marzec 2019 - 21:40
Chciałabym zobaczyć Julie i Krysię jak sie \"przeorganizowują\" i \"dbaja o swoje potrzeby\" przy dziecku płaczącym po 12h na dobę i śpiącym zrywami po 30-60 min. :)) dziewczyny, nie wiecie o czym mówicie! I przez takie bezmyślne komentarze możecie tylko zdołować osoby, które nie wiedza gdzie jest noc a gdzie dzień, bo dziecko tak je absorbuje i wysysa energię. I nie, spotkanie ze znajomymi nie jest wtedy priorytetem, tylko np. przespanie w jednym kawałku 7h - wiedziałyście o tym?? :P
MDodano:  28 Marzec 2019 - 14:59
Trzeba pamietac ze dziecko dziecku nie rowne. Jednym trafi sie latwiejszy egzemplarz a innym nie. Moj syn przez dwa miesiace po urodzeniu glownie plakal bo nie umial zasnac a jak zasnal to byly to drzemki po pol godziny ktore go nie regenerowaly i po wstaniu plakal dalej. Na chwile obecna a ma juz osiem miesiacy chodzi np. Wieczorem wczesnie spac ale tylko ja jestem go w stanie uspic tak zeby nie bylo cyrku i spi niestety bardzo niespokojnie tak ze czasami musze co 20 minut latac do sypialni bo sie przebudza. Wiec ocenianie tutaj przez wlasny pryzmat albo tego co sie mysli nie jest w tym temacie najlepszym pomyslem. Tez zanim zostalam mama myslalam ze noworodki glownie spia ale zycie szybko ten poglad zmienilo
mimiDodano:  30 Marzec 2019 - 21:13
Krysiu zawsze warto wziąć pod uwagę że ktoś nie chce się spotkać. Mam takie koleżanki dla których miesiącami nie mam czasu, bo jak powiedzieć wprost że ich towarzystwo nie sprawia przyjemności? To przykre ale jak ktoś chce się spotkać to znajdzie czas.
Odpowiedz
AleksandraDodano:  27 Marzec 2019 - 9:33
Mnie dieta nauczyla jednego o czym i Pani pisze: planowania. W czwartki lub piątki rozpisuje co w kolejnym tygodniu bede jadla ja, co mąż (z uwagi na fakt, że ja staram sie jeść lekko a on woli tradycyjne potrawy gotuje dla nas oddzielnie). Niektórzy mówią \"jakie to nudne i przewidywalne\" a ja dzięki temu oszczedzam i czas (bo moge zrobic zakupy z wyprzedzeniem) i pieniądze bo kupuje tylko to co potrzebne. Oczywiście, zdarza sie ze czegoś zabraknie ale jest to raczej wyjątek.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:43
Super. Ja bym nie umiała nie zaplanować posiłków.
AniaDodano:  28 Marzec 2019 - 8:22
Gosiu obiad przygotowujesz dzień wcześniej na gotowi czy tylko podszykowujesz i w porze obiadu gotujesz?
Odpowiedz
MagdaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:37
Małgosiu, również mam niedoczynność i bolączki z tym związane, jak np. zatrzymywanie się wody, itp. Nurtuje mnie, jak odpowiednio dobrać trening na orbitreku aby służył przy tej chorobie? Dotąd jeździłam ok. 40 minut powoli i spokojnie, ale efekty raczej marne. Możesz coś doradzić?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:42
Czemu efekty marne? Na efekty trzeba poczekać biorąc pod uwagę że masa mięśniowa waży więcej niż tłuszcz i u osoby trenującej zmienia się skład ciała. Możesz nie widzieć tego na wadze ale w obwodach i na ubraniach tak/
Magda Dodano:  27 Marzec 2019 - 10:11
Być może również ze względu na błędy żywieniowe przy chorej tarczycy. Jednak mam obawy czy taki sposób ćwiczenia na orbitreku jest na pewno odpowiedni. Powolny na tym samym niskim poziomie trudności. Czy może lepszym byłoby jeździć nadal spokojnie ale np zwiększać i zmniejszać obciążenie?
Odpowiedz
UDodano:  27 Marzec 2019 - 9:43
Bardzo ciekawy wpis. Podziwiam że wytrzymujesz od 8 do 13 ;) Ja mam tak że zjadam zwykle 5-6 posiłków, ale one muszą być o podobnej kaloryczności, rozłożone równomiernie. Nie jestem w stanie wytrzymać w systemie 3 główne posiłki (śniadanie, obiad, kolacja) i dwie przekąski (tak jak to miałam w diecie od Ciebie) bo nawet jeśli na śniadanie zjem ok 500-600 kcal to i tak za trzy godziny jestem głodna i przekąską nie jestem w stanie się najeść. W rezultacie jestem nerwowa, nie mogę się skupić na pracy itp. Dlatego jem częściej ale mniej ;) Mam nadzieję że tak też jest ok.
jolaDodano:  27 Marzec 2019 - 21:56
a nie msz insulinoopornosci? a jem 2 posilki + przekaska piewrszy okolo 10/11, przekasaka kolo 14 i 117/18 drugi, bardzo mi pomoglo
Odpowiedz
MoniaDodano:  27 Marzec 2019 - 9:45
Małgosiu, napisz proszę jakich makaronów używasz ?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 9:46
Z ryżu (także brązowego), z komosy i proteinowych (z mąki z soczewicy głównie).
Odpowiedz
K. Dodano:  27 Marzec 2019 - 10:09
Oj jak dobrze się czyta Twoje wpisy Małgosiu 😍 Motywujesz. Ja mam problem z popołudniem. Rano zjadam śniadanie, później w pracy przekąskę, o 15 obiad i o 18-19 kolacje. Wychodzą 4 posiłki i choćbym nie wiem jak chciała podzielić dzień na 5 posiłków to nie jestem w stanie. Nie mogę zjeść po 19, choć idę spać o 22-23. Gdy zjem coś tak pozno wieczorem, to rano mam zawroty głowy i mocne ssanie w żołądku.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 14:09
Możesz do 20-tej spokojnie.
Odpowiedz
EwaDodano:  27 Marzec 2019 - 10:09
No hej Małgosiu nie chce się tu kłócić. Ale chciała bym poruszyć temat Julii A pro po wykorzystania czasu Niedawno urodziłam drugie dziecko i nie mam wolnego czasu dziecko karmię piersią wisi na mnie non stop. Nocy nieprzesypiam jak jedno spi to drugie trzeba pilnować bo różnie to się może skończyć. Śpię po 3 -4 godziny dziennie nie ciągiem. Powtarzam że nie mam wolnego czasu albo sprzątanie albo gotowanie albo zakupy. A co dopiero mieć czas na uprawianie sportu czy wizytę u kosmetyczki czy fryzjera. Małgosiu proszę o radę jak tu wszystko ogarnąć i mieć uśmiech na twarzy jak Ty. Pozdrawiam
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 14:09
Ewa to się unormuje, musisz to po prostu przetrzymać. Jak ja miałam malutkie dzieci to wyjście do fryzjera graniczyło z cudem. na kosmetyczkę szkoda mi było czasu. Jak na karuzeli. Karmienie, przewijanie, spacer, gotowanie, usypianie i od nowa. Jak w matrixie. To minie, spokojnie, dlatego nie miej wyrzutów sumienia czy poczucia winy że coś Cię omija.To wróci.
EwaDodano:  27 Marzec 2019 - 14:53
Tylko jak słyszę jak to niektóre kobiety ogarniają wszystko i jeszcze pracują to załamaka mnie bierze .
Ange76Dodano:  27 Marzec 2019 - 17:16
Ewa, ja się podpisuję pod tym, co napisała Małgosia. Pamiętam, że z dwójka małych dzieci było ciężko i często trzeba było wybierać, czy jak mam chwile spokoju to się zdrzemnąć, czy coś w domu zrobić. Zajęło mi kilka lat zanim mogłam uznać, ze nareszcie się wysypiam! Teraz dzieci są starsze i mogę znaleźć czas na fryzjera, kosmetyczkę, albo np. jogę. Jeśli masz taką możliwość zaangażuj męża, rodzinę w sprawy, które teraz tylko Ty robisz. Ostatecznie też nie o to chodzi, żeby pokazać światu, ze jesteśmy samowystarczalne. Pozdrawiam!
K. Dodano:  27 Marzec 2019 - 18:30
Ewa trzymaj się cieplutko. Przy maluszkach tak już jest. Trzeba uzbroić się a cierpliwość i nie porównywać z kolezankami. Jedne dzieci mają kołki, inne nie, jedne wiszą na cycu inne nie. Niektóre spędzają chętnie czas ze wszystkimi wokół, inne widzą tylko mamę. To wszystko minie, a Ty nieraz zatęsknisz za tym czasem z maluszkiem. Wszystko we właściwym czasie
PatrycjaDodano:  27 Marzec 2019 - 21:24
Ewo, nie załamuj się. Kobiety które pracując ogarniają wszystko mają duża pomoc ze strony rodziny albo stac je płatną pomoc. I taka jest prawda. Ja tez z niczym nie wyrabiam, bo pomocy mam bardzo niewiele a jak mam to muszę za nią płacić, a nie stac mnie na to. Wypowiedzi Julli i Krysi powyżej mogą jedynie wywołać pusty śmiech w pracujących mamach, tak są dziecinne i oderwane od rzeczywistości. Jak dzieci są malutkie to się dba o ich potrzeby i nie zostaje wiele czasu na nic innego. Jak niby miałoby wyglądać przeorganizowanie życia z dzieckiem 6-miesięcznym? Mówisz mu: \"mama teraz idzie na kawę z koleżanką i wróci za 4h, zjedz obiad i pobaw się sam\" :P Jak Julia i Krysia będa miały swoje dzieci to pokażą jak świetnie dbaja o swoje potrzeby, uprawiają sport, spotykają się ze znajomymi i jeszcze śpia po 10h na dobę :) bo jak na razie ich wypowiedzi są typu \"porady od Eskimosów dla mieszkańców Konga, jak przetrwac upały\" :)))))
MDodano:  28 Marzec 2019 - 15:08
Dokladnie tak male dzieci rzada sie swoimi prawami i tak naprawde zrozumie sie to w pelni dopiero jak sie to odczuje na wlasnej skorzej. To po prostu bujda na resorach znalesc w takej sytuacji ochote sile i czas na poloteczki z kolezanka gdy walczy sie o przetrwanie i mowie to tez z doswiadczenia! I nie ma tutaj co porownywac sytuacji Gosi ktora ma co prawda super zorganizowany czas i pracuje ale jednak duzo wieksze dzieci bo sama mowi ze tak rozowo nie bylo jak byly malutkie
Odpowiedz
A. Dodano:  27 Marzec 2019 - 10:47
Super Gosiu, że napisałaś tego posta. Też mam małą tarczycę i niedoczynność, nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem jeśli chodzi o zatrzymywanie wody. Zwłaszcza, że ja mam jeszcze problem z równowagą hormonów płciowych - ostatnio wyszedł mi progesteron powyżej normy.
Odpowiedz
PaulinaDodano:  27 Marzec 2019 - 10:56
Małgosiu, bardzo fajny i potrzebny wpis :) czekam niecierpliwe do piątku na kontynuacje.
Odpowiedz
Kinga Kasprzak-Sosnowska Dodano:  27 Marzec 2019 - 10:59
Witaj, Jaki Magnez polecasz jeśli chodzi o suplementację? Pozdrawiam ,
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 11:30
W formie cytrynianu magnezu.
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 11:09
Gosiu a jak planujesz pisilki gdy np wiesz ze jutro bedziesz musiala pozałatwiać pare spraw na mieście?Wydlużasz wtedy sobie czas i jesz np po 5 godz przerwie ?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 11:38
Wówczas albo biorę posiłek ze sobą albo jem na mieście. Na ogół jem na mieście.
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 11:49
Czy jedząc na miescie zamawiasz coś podobnego co sobie rozpisałaś w diecie?
KDDodano:  27 Marzec 2019 - 18:16
przyłączam się do pytania :)
Odpowiedz
Mona12Dodano:  27 Marzec 2019 - 11:38
Małgosiu A z jakim mlekiem pijesz kawę zwykłym czy z roślinnym?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 13:04
Ze zwykłym.
Odpowiedz
MagdaDodano:  27 Marzec 2019 - 11:48
Małgosiu a odnośnie jeszcze orbitreka (nie mogę wstawić komentarza odpowiadając na Twój-stąd nowy) - czy nie lepiej byłoby przy niedoczynności ćwiczyć spokojnie ale w trakcie tych 40 minut zwiększać i zmniejszać obciążenie niż ćwiczyć na najniższym poziomie cały ten czas?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 14:05
Nie ma to większego znaczenia.
Odpowiedz
ElżbietaDodano:  27 Marzec 2019 - 11:49
Witaj Małgosiu, w komentarzach przeczytałam że suplementujesz jod oraz że masz pomniejszoną tarczycę. Będąc ostatnio u nowej endo powiedziała że mam bardzo małą tarczycę, objetosciowo ok 5 ml a prawidłowy rozmiar powinien być ok 18ml. Pani doktor wyjaśniła że teraz wiele młodych osób ma ten problem przez wszechobecny jod( ostatnio w artykule medycznym przeczytałam że jest dodawany do paszy dla zwierząt) , kiedyś był problem z niedoborem jodu który powodował przerost( wole) tarczycy. Z tego wszystkiego nie zapytałam się czy mam unikać jodu, suplementowac go czy co? Jakie jest twoje stanowisko odnośnie tej teorii?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 13:10
Problemem jest niedobór jodu. Mnie jod przywrócił do życia.
SylwiaDodano:  28 Marzec 2019 - 11:52
A jak z jodem przy Hashimoto jest niepotrzebny ? Mi puchły oczy od jodu jak brałam w ciąży
Odpowiedz
Ange76Dodano:  27 Marzec 2019 - 12:40
Świetny post! I pięknie wyszłaś na tych zdjęciach :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 13:05
Dziękuję ;)
Odpowiedz
kasiaDodano:  27 Marzec 2019 - 13:03
Piszesz w komentarzach, że suplementujesz jod. Ja tez mam NT, hormony raczej nisko. Lekarka kazała mi odstawić jod, pomimo tego, że kamie piersią. Już się gubię w tych wszystkich zaleceniach :( niestety badanie na poziom jodu kosztuje chyba ok 150 zł... można oszaleć od ilości sprzecznych informacji
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 13:05
Bardzo zaskakujące zalecenie.
Odpowiedz
Karolina Dodano:  27 Marzec 2019 - 13:17
Dziękuję Gosiu za ten wpis, jesteś super! Czy możesz się pochwalić ile teraz ważysz, a ile ważyłaś przed odchudzaniem? Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów 🙂
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 13:56
Przed odchudzaniem ważyłam 81 kilo (tak!!!). Teraz 64 kg. Mam 180 cm wzrostu więc to waga optymalna dla mnie.
KarolinaDodano:  27 Marzec 2019 - 17:21
Dlatego tak świetnie wyglądasz! Ja przy wzroście 170 ważyłam kiedyś 85 kg, teraz 65 - przytyłam kg, jestem w 20 tyg ciąży. Mam nadzieję, że więcej niż 10 kg nie przytyję 😉
Odpowiedz
MarzenaDodano:  27 Marzec 2019 - 13:20
Witaj Małgosiu, zaczynam z tobą przygodę od niedawna i jestem pod wrażeniem twojej wiedzy. Ostatni artykuł dal mi do myślenie, że bez organizacji nic nie osiągnę. Mam jedno pytanie czy ty jesteś osoba pracującą, ale w domu i zaocznie studiujesz bo nie bardzo mogłam doczytać o twojej historii. Jeżeli pracujesz w domu to tylko podziwiać za systematyczność. U mnie najgorsze jest to, że nie potrafię jeść z listy. Po prostu zawsze czegoś nie mam lub nie mam na to ochoty akurat.Jak przestawić głowę, a mam cukrzyce 2.
Odpowiedz
AliDodano:  27 Marzec 2019 - 14:15
Małgosiu, czy w związku z niedoczynnością tarczycy na co dzień spożywasz gluten, czy tylko w wyjątkowych sytuacjach (wakacje, imprezy)?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:14
Spożywam gluten ale nie pszenny (zyto, jęczmień).
Odpowiedz
AgnieszkaDodano:  27 Marzec 2019 - 14:16
Małgosiu Ja też mam niedoczynność tarczycy, jestem pod opieką lekarza .Dobrze się czuję wyniki mam w normie, nie suplementuje jodu czy to trzeba robić przy niedoczynność? Jeśli trzeba coś sprawdzić to co? Post super.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:14
Jeśli wyniki są ok i nie dokuczają Ci objawy NT to nie trzeba.
Odpowiedz
Kasia R.Dodano:  27 Marzec 2019 - 14:24
Małgosiu, super artykuł! Jakie informacje powinien przekazać mi endokrynolog na wizycie? Lub o co powinnam pytać. Gdy pytań i coś odpowiada z ciężkim bólem...
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:13
Jest wpis na ten temat w zakładce Trochę Zdrowia/ tarczyca
Kasia R.Dodano:  27 Marzec 2019 - 18:46
Dziękuję i pozdrawiam!
Odpowiedz
MiiDodano:  27 Marzec 2019 - 14:40
Boże dziewczyno jak Ty mi imponujesz!:)Wiedzą i organizacja.Czasem sie śmieje do mojego chłopaka,ze gdybym była bogata to bym Cię \"podkupiła\" żebyś codziennie nam układała i gotowała zdrowe jedzonko :)To miałby byc takim mój luksus jak dla innych drogi samochód :) a z innej beczki jak patrze na Twoje przepisy i widzę, że używasz mąki orkiszowa a nie zwykłej pszennej.Czy np. nadaje się ona do panierowania kotletów ?zagęszczania sosow?wypieku szarlotki? Czy inny smak takich dań jest mocno zmieniony? pozdrawiam serdecznie
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:13
Orkiszowa kochana do wszystkiego ale typ 650 max 700.
Odpowiedz
EdytaDodano:  27 Marzec 2019 - 14:40
Gosiu, jeżeli po obfitym posiłku twoje dzieci chcą wyjść z tobą na spacer to czy dobrze jest trochę odczekać czy jednak bez problemu można spacerować zaraz po? Czytam tak skrajne opinie i nie wiem kiedy planować spacery :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:12
Można od razu. Niezdrowo jest tak najeść się po kokardy.
Odpowiedz
dAnkaDodano:  27 Marzec 2019 - 14:55
do wszystkich którym się wydaje, że to niemożliwe! jestem na diecie Małgosi od 5 miesięcy, schudłam 10kg! dla mnie nie jest problemem trzymanie się jadłospisu, tylko gotowanie - serdecznie nie znoszę:( czasem tu czytam jak Panie gotują dla Panów a Ci jeszcze wybrzydzają i wolą co innego... jak by mi tak ktoś codziennie gotował, i to zdrowo, toż to sielanka! mnie ratuje to, że widzę postęp:D więc co dzień wieczorem szykuję kolację + 4 pudełka na następny dzień. czasem mam odstępstwa, tak jak pisze Małgosia, są chwile słabości albo tzw. zdarzenia losowe. mnie jeszcze ratuje to, że wg wytycznych mogę wypić tylko 1(!) kubek czarnej herbaty dziennie. a ja takiej herbaty (mocnej, gorzkiej) piłam o wiieeele więcej. więc zostawiam sobie tę przyjemność na wieczór. kiedys zjadłabym batonika, lody, chipsy, teraz mam kubek czarnej herbaty - cóż to za przyjemność;)
Odpowiedz
MagdaDodano:  27 Marzec 2019 - 15:08
Malgosiu kiedy będzie nowa książka z przepisami? :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:10
Czekam na materiał od grafika i daję do drukarni. Jeden już dostałam ale miałam uwagi i czekam na naniesienie poprawek.
MagdaDodano:  29 Marzec 2019 - 14:42
Super, już się nie mogę doczekać :) pozdrawiam
Odpowiedz
KamilaDodano:  27 Marzec 2019 - 15:44
Z własnego doświadczenia wiem, że najtrudniejsza jest właśnie ta akceptacja i podążanie własną drogą. Bo większość z nas wie, że zdrowe odżywianie jest dla nas korzystne ,ale mało kto trzyma się tej drogi tak jak Małgosia 🙂To wymaga pracy nad sobą i wyrabiania nawyków. Dodatkowo rodzi sie też poczucie winy i takie odczucie, że wiesz a zawodzisz samego siebie. I jeszcze jeden bardzo ważny aspekt, żeby wytrwać dla siebie ,kiedy wokół wszyscy jedzą na codzień schabowe i cukier i mówią, że całe życie tak jedli i zdrowi są. I zamiast Cie wspierać albo chociaz odpuścić to ciągną nas w dół, kiedy jesteśmy w trakcie drogi i zmiany. Nie ma się tez co łudzić, że te wszystkie zmiany w naszym zachowaniu są kwestią miesiąca czy też kilku.To są lata pracy.
MagdDodano:  27 Marzec 2019 - 15:52
Zaciekawiłt mnie śniadania o wartości okolo600 kcal. Czy podalabys jakieś przykłady? Bardzo jestem zainteresowana :)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:09
To prawda. To lata pracy i przeświadczenie, budowanie tego przeświadczenia że to co robisz ma sens, że droga jaką obrałaś jest właściwa.
LidiaDodano:  28 Marzec 2019 - 10:57
Kamila, Małgosia - dziękuję Wam za ten komentarz, uświadomił mi że jeszcze wiele pracy przede mną, ale że warto podążać drogą zdrowego odżywiania. To długofalowy proces i kiedyś będę zbierać z tego profity w postaci dobrego samopoczucia i lepszego zdrowia, podczas gdy inni pewnie będą narzekać na swoje bolączki/ choroby...
Odpowiedz
JoannaDodano:  27 Marzec 2019 - 15:48
Umarłam! Nornic walki :):):) Dzięki Twojemu słownikowi mamy nowy rodzaj sportu, znaczy chyba sztukę walki, jak sobie wyobrażę te walczące nornice, co to mi cebulki w ogrodzie obrabiają... No umieram po raz drugi! Przepraszam, że tak obok, jak zwykle doskonałego posta, ale nie mogłam się powstrzymać ;)
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:06
;) teraz to i ja się uśmiałam po pachy ;)
Odpowiedz
EwaDodano:  27 Marzec 2019 - 15:55
Małgosiu , czy mozna u Ciebie zamówić dietę jednocześnie redukcyją i w boreliozie?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:05
Pewnie.
Odpowiedz
MonikaDodano:  27 Marzec 2019 - 16:32
Malgosiu, czy siemie lniane na wlosy moge pic np. w okolicach godziny 16, czy koniecznie musze to pic wieczorem?
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:04
Możesz o 16-tej.
Odpowiedz
AgnieszkaDodano:  27 Marzec 2019 - 16:49
Małgosiu, czy przyjmujesz hormony tarczycy w tabletkach, czy Twoja kuracja to tylko jod, suplementy, odpowiednia dieta i sposobób życia? Tak jak Ty mam NT wynikającą z małej objętości tarczycy, ale wiem o tym od zaledwie kilku m-cy. Dopiero \"oswajam\" temat. Nie było tematu wcześniej w rodzinie, a i w otoczeniu niezbyt jest on popularny. Mój endo zaleca mi wyłącznie uzupełnianie hormonu sztucznym hormonem w tabletkach. Z krwi aktualnie bada tylko tsh i t4. O żadnym jodzie nigdy nie wspomniał, dieta wg niego nie działa. Drażni mnie trochę, że wg tego lekarza niewiele mogę zrobić, poza przyjmowaniem tabletek.
Małgosia, Qchenne - InspiracjeDodano:  27 Marzec 2019 - 17:15
Dopóki tarczyca nie zacznie się zmniejszać będę na samym jodzie. Jeśli zmaleje to będę zmuszona włączyć hormon.
Odpowiedz
PaulaDodano:  27 Marzec 2019 - 17:40
Świetny wpis z ogromną dawką motywacji. Przyda się, bo od poniedziałku ruszam z Twoja dietą i z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej miewam czasem chwile zwątpienia czy podałam osiągnąć zamierzony cel.
Odpowiedz
MajkaDodano:  27 Marzec 2019 - 18:03
Małgosiu, od lat próbuję zdiagnozować swoje problemy pokarmowe, bez rezultatów :( Po każdym posiłku, bez względu na to, czy jest to kanapka czy gotowana marchewka, zaczyna bardzo głośno burczec mi w brzuchu. Nawet osoby postronne zwróciły mi kilka razy uwagę, że to nie brzmi zdrowo :( Wstydzę się tego i dlatego w pracy przez 8 godzin nie jem absolutnie nic (pracuję w cichym pomieszczeniu w dużej grupie ludzi i słychać każdy szmer). Gastrolog twierdzi, że to zespół jelita drażliwego i muszę się z tym pogodzić bo żadna dieta nie sprawi, że pozbędę się odgłosów z brzucha :( Jestem załamana, marzę o tym by móc zjeść w pracy lunch i nie pędzić do domu ze skręcającym się z głodu żołądkiem...
Odpowiedz
Oferty
img1
DIETA INDYWIDUALNA
4-tygodniowy jadłospis ułożony pod konkretne schorzenia
ZAMÓW
img1
MOJA KSIĄŻKA
165 przepisów, dzięki którym pokochasz gotowanie
oraz porady żywieniowe
ZAMÓW
img1
PLANER CZASU I STRAŻNIK DIETY
Zmień nawyki żywieniowe w 12 tygodni, planuj i organizuj przez 365 dni
ZAMÓW
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
dla osób zdrowych
CZYTAJ WIĘCEJ
img1
ZRÓB ZAKUPY
Produkty bezglutenowe, makarony proteinowe, zimnotłoczone oleje, zioła, superfoods i wiele innych
CZYTAJ WIĘCEJ
Facebook

Dziś kuchnia serwuje makaron z czerwonej soczewicy zapiekany w sosie z pieczonej papryki z serem blue. Szczegóły w dzisiejszym stories www.instagram.com/qi_dietoterapia/ ☺️ Jak ja uwielbiam ten sos❤️ i serek z niebieską pleśnią zapieczony 😋 Kto zna moją faszerowaną cukinię z serem blue z bloga ten wie o czym mówię 😋 ... Zobacz więcejZobacz mniej

Dziś kuchnia serwuje makaron z czerwonej soczewicy zapiekany w sosie z pieczonej papryki z serem blue. Szczegóły w dzisiejszym stories  https://www.instagram.com/qi_dietoterapia/ ☺️ Jak ja uwielbiam ten sos❤️ i serek z niebieską pleśnią zapieczony 😋 Kto zna moją faszerowaną cukinię z serem blue z bloga ten wie o czym mówię 😋

 

Skomentuj na Facebooku

Ja wiem 😋

Dla insulinoopornych będzie ok, prawda?

Pokaż poprzedni wpis
Masz problem z utrzymaniem zdrowych nawyków żywieniowych ?
Mam coś, co Ci pomoże !
Czytaj więcej