Skuteczna dieta redukcyjna. Czy kaloryczność poszczególnych posiłków w kontekście tempa redukcji masy ciała ma znaczenie?

Spotkałam się ostatnio z opinią, że w kontekście redukcji masy ciała de facto nie ma znaczenia co i kiedy jemy, byle kalorie się zgadzały.
Jeśli więc w założonej przez Ciebie dziennej kaloryczności mieści się gofr z bitą śmietaną, polewą truskawkową i kolorową chrupiącą posypką to ciesz się nim bez wyrzutów sumienia. Jeśli uda Ci się wkomponować dwa kasztanki, też luz. Weekendowe ciasto do kawy - nie ma problemu.
Nie ma też większego znaczenia czy zjadasz obfite śniadanie i lekką kolację wieczorem, czy przez cały dzień jesz jak wróbelek, a wieczorem jak mały grizzly. Byle kalorie się zgadzały. 

Bazując na moim doświadczeniu zawodowym nie mogę się zgodzić z tą opinią. Myślę że wiele z Was nie prowadząc własnych, szeroko zakrojonych obserwacji a bazując jedynie na obserwacji samych siebie może mieć podobne doświadczenia.

Jaki jest najczęstszy schemat?

Postanawiasz przejść na dietę. Najpopularniejsza, niewymagająca współpracy z dietetykiem i zachwalana zwłaszcza przez starsze pokolenie to dieta ŻP lub MŻ. Opiera się na prostym założeniu. Utyłaś bo jesz za dużo.
Jedz połowę to schudniesz. Proste? W swej prostocie wydaje się wręcz genialne.
Lekkie dietetyczne śniadanie rano, kawa na zabicie głodu, połowa porcji obiadu. Godzina 15-ta - dajesz radę!
W wirze codziennych obowiązków nie myślisz o jedzeniu. Problem pojawia się jednak wieczorem. Wtedy dają o sobie znać wszystkie demony. W brzuchu ssie i burczy tak głośno, że ledwo słyszysz telewizor. O zaśnięciu nawet nie ma mowy. Najadasz się więc wieczorem co przynosi Ci ukojenie. 
Myślisz sobie ...... dobra. Głód na wieczór Cię wykańcza więc przyoszczędzisz w ciągu dnia po to, aby zaoszczędzone kalorie zjeść to wieczorem. Proste!
Kalorie się zgadzają, pilnujesz założonego deficytu, dlaczego więc waga nie spada tak jak spadać powinna?


To schemat przez który przechodziło mnóstwo moich pacjentek, ale ktoś może powiedzieć, że moje osobiste obserwacje nijak się mają do rzeczywistości i jestem w błędzie.
Posłużę się więc randomizowanym badaniem w którym zbadano jaki wpływ na tempo redukcji masy ciała ma obfitość konkretnych spożywanych posiłków.

Zasady przeprowadzonego badania

Kobiety z nadwagą i otyłością (BMI 32,4), o praktycznie tym samym wzroście (163- 164 cm), w tym samym wieku (45- 46 lat) oraz zespołem metabolicznym podzielono na dwie grupy.
Przez 12 tygodni kobiety z obydwu grup otrzymywały dietę redukcyjną o tej samej wartości energetycznej 1400 kcal, ale innym rozkładzie kalorycznym posiłków. 

Grupa I-sza spożywała posiłki wg schematu:

Grupa II - ga spożywała posiłki wg schematu:

Grupa druga jadła według schematu który stosuje bardzo wiele kobiet tj. pilnowanie się w ciągu dnia bo w ferworze codziennych spraw to dość łatwe, i obfitej wieczerzy wieczorem kiedy żołądek upomina się o to czego nie dostał w ciągu dnia.

Rezultat badania

Średnia utrata masy ciała w grupie I-szej wyniosła 8,7 kg. W grupie II-giej 3,6 kg. To dość znaczna różnica, a przecież kaloryczność diety taka sama. 
Jeśli chodzi o wyniki badań, w grupie I-szej zanotowano także większy spadek poziomu glukozy (z 94,6 mg/dl na 83,7 mg/dl - poprawa o 11,5%) oraz insuliny (z 20,2 μIU/ml na 9,9 μIU/ml - poprawa o 51%) na czczo w porównaniu z grupą II-gą (poziom glukozy poprawił się o 4,2 % - spadek z 92,9 mg/dl na 89 mg/dl, a poziom insuliny o 29% - spadek z 18,6 μIU/ml na 13,2 μIU/ml).

Wnioski 

Kaloryczność diety i założony dzienny deficyt energetyczny to jedno, ale tempo redukcji masy ciała oraz poprawa parametrów glikemii zależne są także od dziennego rozkładu kaloryczności poszczególnych posiłków.
Kobiety z obydwu grup jadły posiłki o identycznej wartości energetycznej diety.
Założony deficyt energetyczny był taki sam.
Dlaczego więc kobiety z grupy I-szej schudły ponad dwukrotnie więcej niż kobiety z grupy II-giej?
Być może w tym badaniu wiele z Was odnajdzie siebie i znajdzie wytłumaczenie, dlaczego mimo stosowania diety redukcyjnej nie chudnie wcale, lub chudnie mniej niż zakładała.

Źródła:

 

Do 22 października brak wolnych terminów na współpracę indywidualną dla nowych pacjentów. 
Sprawdź czy możesz skorzystać z gotowych planów dietetycznych (kliknij w obrazek, przejdź do interesującej Cię diety i przeczytaj opis).




Copyright 2020 Qchenne-inspiracje.pl

All rights Reserved