fbpx
Waga kuchenna! Dlaczego musisz ją mieć jeśli się odchudzasz i na co zwrócić uwagę przy zakupie ?
Img

Osoba dbająca o linię, lub odchudzająca się powinna zaopatrzyć się w wagę kuchenną!
Powiecie „po co być niewolnikiem kalorii”, „że jedzenie ma być przyjemnością, a nie matematyką”.
Spieszę więc wyjaśnić dlaczego należy się zaopatrzyć w ten oto kuchenny gadżet i na co zwrócić uwagę przy zakupie, aby urządzenie było funkcjonalne ?

Po co nam waga ? 

Jeśli chcesz zrzucić kilka kilogramów zapomnij o dietach. Jakichkolwiek, i zacznij myśleć o odżywianiu jak o filozofii życia. Pisałam tu już wielokrotnie, że zmieniając sposób odżywiania na stałe (nie na jakiś określony czas), stracisz wagę.W pakiecie zyskasz lepszą cerę, ładniejsze włosy i mocniejsze paznokcie.
Ważne jest to co jesz, w jakich odstępach czasu i w jakich ilościach. Wielkość porcji jaką zjemy ma bardzo duże znaczenie.
Wiadomo także, że jeśli chcemy stracić na wadze nasz bilans energetyczny musi być ujemny.
Co to znaczy ? Od ilości kalorii jaką zjedliśmy w danym dniu musimy odjąć ilość kalorii jaką danego dnia spaliliśmy. Kluczowa jest tu aktywność fizyczna.
Ale żeby wiedzieć ile zjedliśmy kalorii musimy sobie te kalorie policzyć. Ciężko jest to zrobić bez wagi kuchennej. Łatwo jest z jajkiem, pomidorem czy jabłkiem bo te produkty są mniej więcej podobnej wielkości, ale z kaszą, makaronem czy filetem z kurczaka już tak łatwo nie pójdzie.
Zapanujemy nad  ilością zjadanych kalorii, jeśli będziemy wiedzieli ile czego możemy zjeść na daną porcję i ile to będzie miało kalorii.
Bez wagi kuchennej będzie ciężko.

Czas w którym uczymy się jeść inaczej i w którym tracimy na wadze jest czasem w którym uczymy się produktów.
Z czasem będziecie się orientować ile kalorii ma jajko, filet z kurczaka, pomidor, łyżka śmietany czy masła etc.. Będziecie wiedzieli ile chleba możecie zjeść na śniadanie, ile jajek, jak dużą porcję kurczaka na obiad etc..
I mogło by się wydawać, że później waga przestaje być już potrzebna. I tak by było gdybyśmy cały czas jedli to samo. Ale przecież pojawiają się nowe dania i nowe produkty. 
Waga jest po prostu niezbędna. No i kompletnie nie wyobrażam sobie upiec ciasta bez wagi kuchennej. Tak jak gotowanie to improwizacja opierająca się na wyczuciu smaku, tak pieczenie to matematyka.
I jeśli np. do kruchego ciasta sypnie nam się za dużo mąki to ciasto wyjdzie suche.

Ja ze swojej wagi jestem bardzo zadowolona 🙂

Na co zwrócić uwagę kupując wagę kuchenną ?

  1. Funkcjonalna waga powinna mieć kilka możliwości pomiaru. Moja mierzy w gramach, mililitrach oraz w fl’oz i Ib’oz ale tych dwóch ostatnich nie używam. Pomiar w mililitrach to bardzo przydatna funkcja. Czasem ciężko jest precyzyjnie odmierzyć np. 185 ml. 
  2. Kolejna istotna funkcja to odejmowanie wagi naczynia w którym dany produkt ważymy. W praktyce wygląda to tak, że kładziemy na wagę miskę w której zamierzamy zważyć mąkę do ciasta. I ta miska waży nam powiedzmy 216 gramów. W mojej wadze jednym przyciskiem zerujemy wagę tego naczynia i dzięki temu nie muszę liczyć, że chcąc odważyć 185 gramów mąki na wadze muszę mieć 401 gram. Waga po ustawieniu naczynia za pomocą jednego przycisku zeruje pomiar.
  3. Dokładność pomiaru. I tu raczej skłaniałabym się do wag elektronicznych mierzących z dokładnością do co do grama. Te ze wskazówkami są prześliczne, ale mi by było ciężko wymierzyć na niej np. 27 gramów.
  4. Funkcjonalność designu. Czy chcąc zważyć 4 plasterki wędliny muszę myć całą misę ważącą, czy wystarczy przetrzeć powierzchnię mokrą ściereczką.
  5. Wielkość. Jeśli mamy dużo miejsca na blacie to możemy postawić giga egzemplarz. Ja jednak nie lubię jak mi się coś kurzy niepotrzebnie i zdecydowałam się na płaską wagę, którą wkładam po prostu do szuflady i wyjmuję jak jest potrzebna.
  6. Wygląd i design. Waga może być fajnym elementem dekoracyjnym kuchni i doskonałym prezentem gwiazdkowym. Jeśli nie ma szans, żeby ktoś z Waszej rodziny wpadł na ten pomysł, zróbcie sobie prezent sami. Nie ma to jak sprawić sobie radość samemu,
Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
Jak zgubiłam 13 kilo w 6 miesięcy ? Bez jojo i głodówki.

No właśnie! Jak zgubiłam 13 kilo w ciągu 6 miesięcy, bez suplementów diety w wersji na dzień i na noc,  Czytaj dalej

Życzenia Świąteczne i kilka słów na okoliczność świątecznego biesiadowania

Moi drodzy, chciałabym życzyć Wam zdrowych i spokojnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego,  w rodzinnym gronie, pełnych ciepła, wzajemnego szacunku, akceptacji i Czytaj dalej

Przybyło Ci po świętach? Zobacz, jak się tego pozbyć w 3 dni! Przepis na zimowy, trzydniowy detoks!

Kto wszedł dziś na wagę, ręka do góry! ;))) Co tam zobaczyliście? Jest więcej? O ile więcej? Czujecie się ciężsi? Czytaj dalej

Jak to jest z tym śniadaniem ?

Według statystyk co piąty Polak nie jada śniadań. Jako główną przyczynę podaje brak czasu. Opowiem Wam jak to było kiedyś Czytaj dalej

13 komentarzy

NieperfekcyjnaDodano:  4 grudzień 2013 - 16:16
oczywiście ze mam wagę :) bez nie ani rusz ...
a swoją przygodę w wypiekami zaczynałam własnie od takiego wehikułu :)
Dodano:  4 grudzień 2013 - 16:31
oj tak, moja babcia miała taką wagę, jako dziecko lubiłam się nią bawić i ważyć lalki :)
Odpowiedz
Corba StyleDodano:  4 grudzień 2013 - 17:16
Ja jeszcze nie zaopatrzyłam się ale jestem na etapie szukania :) Twoja bardzo mi się podoba :)
Choć gdy miałam ułożony jadłospis to i bez wagi kuchennej schudłam 13kg :)
Dodano:  4 grudzień 2013 - 17:21
A to się zgadza. Jak jest ułożony jadłospis to i bez wagi się uda :) Ale warto kupić jak już będziesz układała sobie jadłospis sama ;)
Odpowiedz
Milie P.Dodano:  5 grudzień 2013 - 14:47
mam wagę, ale taką starą (co prawda nie zabytek, ale do XXI wieku i elektronicznych wskazówek też jej daleko). nie kupuję nowej, bo boję się że tylko by stała i się kurzyła... nie wyobrażam sobie codziennego ważenia jedzenia
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  6 grudzień 2013 - 20:55
Ta przedostatnia jest odjazdowa, ale chyba raczej jako eksponat w kuchni :-)
Odpowiedz
amDodano:  17 grudzień 2013 - 14:02
Właśnie jestem na etapie szukania jakiejś fajnej i do tego nie kosztującej fortuny i zajmującej mało miejsca.
Odpowiedz
OlgaDodano:  7 styczeń 2014 - 1:09
Mam taki wehikuł w domu:) Oczywiście na co dzień używam wagi elektronicznej a wehikuł to taki sentyment do lat osiemdziesiątych...
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  10 styczeń 2014 - 10:14
masz może link do tej wagi? zainteresowała mnie :)
Dodano:  10 styczeń 2014 - 10:41
nie mam :(
Odpowiedz
AGNIESZKA DORSZDodano:  28 luty 2014 - 21:55
I pomyśleć, że dopiero miesiąc temu nabyłam wagę.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  25 maj 2014 - 0:12
może ktoś polecić jakąś wagę elektroniczną szukam szukam i nic ciekawego nie mogę znaleźć :(
AnonimowyDodano:  8 sierpień 2015 - 22:19
Ja nie mogę znaleźć takiej co liczy ml.
Odpowiedz
Oferty
img1
DIETA INDYWIDUALNA
redukcja, Hashimoto, NT, IO, PCOS, WZJG, cukrzyca, fodmap i in.
ZAMÓW DIETĘ
img1
Gotowe diety
7-dniowe jadłospisy o niskim indeksie glikemicznym
SKLEP
img1
MOJE KSIĄŻKI
porady żywieniowe i przepisy bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne
SKLEP
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
dla osób zdrowych
CZYTAJ WIĘCEJ
img1
ZRÓB ZAKUPY
Miejsca i produkty, które szczególnie polecam z uwagi na jakość.
CZYTAJ WIĘCEJ
Instagram
Matcha kupiona „na mieście” bywa średnio o 150% droższa (zwykle jej koszt to ok. 25 zł) od tej domowej, plus moją domową (ok. 10 zł) robię z genialnej jakości matchy ceremonialnej, a te na mieście często są na matchy tradycyjnej (pytałam w kilku miejscach). Będzie więc różnica zarówno w smaku, kolorze, jak i właściwościach. 

Składniki na matchę którą ja robię: 
📍 3 g ceremonialnej matchy @ouritsu_matcha (z kodem DIETOTERAPIA macie 12% rabatu na cały asortyment)
📍 60 ml wody o temperaturze 70–80°C
📍 250 ml mleka kokosowego (ja używam Alpro Barrista) 
📍 10 kostek lodu

Przygotowanie:
1. Wodę podgrzej do temperatury 70 - 80 stopni Celsjusza. Matchę przesiej przez sitko, aby uniknąć grudek.
2. Zalej ją 30 ml wody i energicznie wymieszaj chasenem, aż powstanie gęsta, puszysta pianka. Dolej pozostałe 30 ml wody i ponownie wymieszaj (ok. 30 ruchów), aż matcha będzie gładka i lekko spieniona.
3.Do wysokiej szklanki wsyp kostki lodu, wlej zimne mleko kokosowe, a następnie delikatnie wlej przygotowaną matchę.

Kalorie: 83 kcal
Białko: 3,75 g
Tłuszcz: 3,5 g
Węglowodany: 8,25 g

Smacznego! 🍵
Współpraca @ouritsu_matcha

...

635 52
Po czterdziestce wiele z nas zaczyna zauważać zmiany w wyglądzie skóry i szukać sposobów na pobudzenie produkcji kolagenu. 

Szukamy odpowiednich kremów, czy zabiegów, które mają stymulować fibroblasty do pracy. I tu warto się zatrzymać i uświadomić sobie, że fibroblasty, czyli komórki produkujące kolagen, elastynę i inne składniki macierzy zewnątrzkomórkowej nie pracują w próżni. To, jak funkcjonują, zależy od środowiska, w którym się znajdują. 
Stres oksydacyjny, niedobory składników odżywczych, osłabiona bariera naskórkowa czy przewlekłe skoki glukozy mogą ograniczać ich możliwości. Dlatego zanim zaczniemy myśleć o tym, jak pobudzić fibroblasty do produkcji kolagenu, warto stworzyć im odpowiednie warunki do prawidłowego funkcjonowania.

Dopiero wtedy wisienką na torcie mogą być zabiegi, czy dobrze dobrana suplementacja, taka jak Duo Complex Skin którego jestem współtwórcą. I NIE, nie jako „tabletka na piękną skórę”, ale jako uzupełnienie fundamentów, czyli narzędzie wspierające barierę naskórkową, pomagające ograniczać nadmierną przeznaskórkową utratę wody (TEWL) oraz chroniące fibroblasty przed stresem oksydacyjnym.

Skomentuj tą rolkę słowem 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐱 aby otrzymać bezpłatnie mini poradnik „7 filarów zdrowej skóry po czterdziestce”. 

Jeżeli masz życzenie wesprzeć skórę Duo Complex Skin lub uzupełnić zapasy oliwy czy innych zdrowych produktów to do 31 lipca z kodem 𝐃𝐢𝐞𝐭𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐚𝟏𝟐 otrzymasz -12% rabatu na wszystko w Olini. 

#współpraca @olinipl [reklama]

...

484 1282
Jeśli myślisz, że redukcja to tylko matematyka, po prostu wejdziesz w deficyt energetyczny i schudniesz, to niestety rzeczywistość jest dużo bardziej złożona.
Deficyt energetyczny jest kluczowy, ale o sukcesie decyduje to, czy jesteś w stanie utrzymać go przez wiele miesięcy. I właśnie dlatego opracowując plan redukcji pod uwagę należy wziąć nie tylko matematykę, ale również fizjologię i głowę. 

W jednym z badań uczestników podzielono na dwie grupy. Obie stosowały dokładnie taki sam deficyt energetyczny.

📍Pierwsza grupa pozostawała na deficycie przez 16 tygodni bez przerwy.
📍Druga realizowała 2 tygodnie deficytu, a następnie 2 tygodnie jedzenia na poziomie swojego aktualnego zapotrzebowania energetycznego. Interwencja w grupie drugiej trwała 30 tygodni, choć deficyt kaloryczny realnie przez 16 tygodni. 

Co ciekawe, grupa z zaplanowanymi przerwami schudła około 14 kg, podczas gdy grupa z ciągłym deficytem około 9 kg. Druga grupa straciła również więcej tkanki tłuszczowej bo około 12 kg vs 8 kg, oraz co ważne miała mniejszą adaptację metaboliczną (po uwzględnieniu zmian składu ciała).

Badanie przeprowadzono u mężczyzn z otyłością, dlatego jego wyników nie można bezpośrednio odnieść do każdej osoby, ale pokazuje ono coś bardzo ważnego. Mianowicie to, że skuteczna redukcja to nie tylko dobrze policzone kalorie. To przede wszystkim dobrze zaplanowany proces, który jesteś w stanie utrzymać w czasie.

...

427 17

DIETA WYSOKOBIAŁKOWA
Dla kobiet aktywnych i po 40-tym roku życia, w okresie perimenopauzy i po menopauzie
Czytaj więcej