Dieta anti – aging. Część 1

Która z nas nie chciałaby być wiecznie młoda? Mieć gładkiej, jędrnej, pozbawionej zmarszczek skóry przez całe życie, a przynajmniej najdłużej jak tylko się da? Do tego oczywiście cieszyć się dobrym zdrowiem i sprawnością fizyczną bo umówmy się, co nam po ładnej, gładkiej buzi jak ruszyć nam się nie chce lub nie możemy bo tu strzyka, a tam boli.
Któraś nie chce? Szczerze wątpię, zwłaszcza że żyjemy w świecie gdzie kult piękna lansowany jest ze wszystkich stron. Od kolorowych gazet, przez telewizję, aż po internet.
Powiedzmy sobie prawdę, my babeczki. Chcemy wyglądać dobrze, bez znaczenia ile mamy lat. Czyż nie?

Możemy więc inwestować w drogie kosmetyki, biegać po kosmetyczkach, gabinetach medycyny estetycznej czy łykać reklamowane suplementy, ale jeśli nasza dieta i styl życia pozostawiają wiele do życzenia, to tak jakbyśmy chciały mieć czysto w domu, a chodziły po parkiecie i dywanach w brudnych butach. Nic to nie da.   

Biologii nie oszukasz, choć masz na nią wpływ 

Nasz organizm posiada zdolność regeneracji tzw. samonaprawy. Niestety z biegiem czasu ta zdolność ulega zmniejszeniu co upośledza funkcjonowanie komórek, a tym samym tkanek, narządów i całych układów wypływając na ich wydolność oraz powodując zwiększoną podatność na różnego rodzaju choroby. Proces ten określamy jako starzenie biologiczne i dotyczy on całego naszego organizmu, także naszej skóry.

Jeśli chodzi o skórę, bo tym tematem chcę się dziś zająć szerzej, to na tempo wspomnianych wyżej zmian oprócz czynników fizjologicznych, wpływ mają także czynniki zewnętrzne, na które my sami mamy dość duży wpływ. Wymienić tu możemy stosowaną dietę, styl w jakim żyjemy (aktywny czy kanapowy), ekspozycję na promienie UV (miłość do opalania na skwarkę - fotostarzenie obejmuje zarówno naskórek jak i skórę właściwą), palenie tytoniu, stres czy zanieczyszczenie środowiska.

Starzenie się skóry

W wyniku fizjologicznych zmian zachodzących w komórkach skóra zaczyna się starzeć. Spadek elastyczności w konsekwencji prowadzący do powstawiania zmarszczek obejmuje zarówno naskórek, jak i skórę właściwą, macierz zewnątrzkomórkową, sploty naczyniowe czy przydatki skórne.
W naskórku zaobserwować można spłaszczenie sopli naskórkowych, spadek liczby melanocytów, ścieńczenie, atrofię lub hipertrofię, utratę filagryny oraz obniżenie zdolności regeneracyjnych. Zmniejsza się liczba komórek tucznych. Zanika macierz pozakomórkowa oraz podskórna tkanka tłuszczowa. Dochodzi do obniżenia naskórkowego bilansu wodnego, zmniejszenia produkcji łoju i potu oraz zaburzeń termoregulacji powodujących suchość skóry. Ponadto dochodzi do zmniejszenia odbudowy DNA oraz zmniejszonej proliferacji komórek i zmniejszonej reaktywności naczyniowej.

Jaka jest tego przyczyna?
Główne teorie to skracanie się telomerów oraz wolne rodniki tlenowe.

Komórki naszego organizmu stale się dzielą. Materiał genetyczny DNA jest stale naprawiany.
Fragmentem chromosomu zabezpieczającym przed uszkodzeniem podczas kopiowania jest zlokalizowany na jego końcu telomer. Długość telomeru odzwierciedla wiek biologiczny komórki ponieważ telomer skraca się podczas każdego jej podziału co przekłada się na proces starzenia.
Aktywność telomerazy która bierze udział w naprawie utraconego telomeru jest cechą nieśmiertelności nowotworów i komórek macierzystych. Jeśli więc chcemy na długo zachować młody wygląd skóry, wpływ na długość telomerów powinien nas zainteresować.

Stres oksydacyjny

Na zjawisko skracania telomerów wpływ mają wolne rodniki. Wolny rodnik to niesparowany atom tlenu który szuka sobie pary, przy okazji niszcząc na swojej drodze to co napotka. To tak jakbyś stała z chłopakiem za rękę w parku, a po alejkach krążyła głodna związku singielka. I ta singialka nagle nabiera Ci tego gościa mówiąc „spadaj mała”. Teraz to ona tworzy z nim parę, a ty popadasz w depresję, chorujesz i doprowadzasz się do autodestrukcji.

Wolne rodniki tworzone są w naszym organizmie na drodze szlaku metabolicznego tlenu prowadzącego do wytwarzania energii tj. cząsteczki ATP. ATP wytwarzane jest w mitochondriach. Z wiekiem wydajność mitochondriów spada, zmniejsza się produkcja energii co przekłada się na ilość wolnych rodników. Dołóżmy do tego wolne rodniki powstające w wyniku skażenia środowiska, stosowanych leków, nieprawidłowej diety, stresu czy dymu tytoniowego i masz całą armię szalejących destruktorów. 

Wolne rodniki tlenowe to:

Wolne rodniki doprowadzają do uszkodzenia komórki. Uszkadzają DNA, białka, włókna kolagenu, elastyny, włókna naczyń krwionośnych, a wspominane uszkodzenia gromadzą się przez lata.
Komórka nie jest jednak bezbronna. Przed uszkodzeniem chronią ją enzymy (dysmutaza ponadtlenkowa, peroksydaza gluttionowa, katalaza) oraz przeciwutleniacze które oddają elektron wolnym rodnikom powodując jego stabilizację. To tak jakbyś zbliżającej się do Was singielce dała coś czym się zadowoli. Twoje odlotowe szpilki, albo torebkę ;)

Podsumujmy:

Co wpływa na tempo starzenia się skóry?

Komórka się starzeje, to fizjologia i kijem Wisły nie zawrócimy, ale możemy zrobić wiele aby starzeć się wolniej, lub szybciej.

Na stres oksydacyjny czyli ilość wolnych rodników oprócz palenia tytoniu, zanieczyszczenia środowiska, zażywanych leków czy poziomu stresu w jakim żyjemy, wpływ ma także nasza dieta.
Sposób w jaki się żywimy czyli to jakie składniki w siebie pakujemy wpływa na ogólny stan naszego zdrowia.
Zła dieta, pełna cukru, soli, nasyconych kwasów tłuszczowych i węglowodanów prostych może powodować otyłość, nadwagę, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia glikemii, zaburzenia lipidowe czy hormonalne. To sprawia że starzejemy się szybciej. I dotyczy to zarówno naszej skóry jak i całego organizmu.
Co ciekawe, istotne jest także to ile jemy.

Obserwując populacje w których liczba stulatków jest najwyższa (mieszkańcy Okinawy, Kaukazu w Abhazji, doliny Hunza w Pakistanie) na pierwszy plan wysuwa się jakość diety, ale także jej kaloryczność.
Mieszkańcy tych populacji jedzą bardzo dużo warzyw, owoców, zdrowych nienasyconych kwasów tłuszczowych, natomiast mało soli, mięsa, cukru oraz nabiału. Jedzą jednak mało pod względem ilościowym (mieszkańcy Okinawy średnio 1800 kcal).

Kaloryczność ma znaczenie

Im wyższa kaloryczność diety, tym większe tempo przemian metabolicznych, zużycie tlenu i więcej wolnych rodników. Ograniczenie spożycia kalorii prowadzi do zmniejszenia powstawiania wolnych rodników w mitochondriach, co powoduje spadek ilości utlenionych lipidów, białek i mutacji w mitochondrialnym DNA. Efektem jest spowolnienie procesów starzenia i wydłużenie życia co dowiodły liczne badania na zwierzętach.

W badaniu Fishera u szczurów poddanych restrykcjom kalorycznym zauważono histologiczne cechy opóźnienia procesów starzenia. W badanych wycinkach zauważono tendencję do zwiększania ilości włókien kolagenowych i elastynowych, fibroblastów oraz naczyń włosowatych. Zauważono także hamowanie ekspresji genów związanych z ryzykiem raka.

W badaniu Clive'a McCay'a szczury poddane restrykcjom kalorycznym rzędu 20-40% żyły dwukrotnie dłużej niż ich koledzy którym pozwolono jeść bez ograniczeń.

Jak to wygląda u nas aktualnie? Coraz więcej osób z nadwagą, otyłością i chorobami które z tego wynikają czyli cukrzycą typu II, nadciśnieniem czy zaburzeniami hormonalnymi.

Co jest więc kluczowe w terapii anti aging?:

Skóra jest tkanką o wysokim potencjale poliferacyjnym dlatego odpowiednia dieta jest kluczowa do prawidłowej regeneracji komórek.

Składniki kluczowe to:

Temat rozwinę szczerzej w kolejnym wpisie. Opiszę także rolę wszystkich w/w składników oraz produkty w których występują.
Opublikuję też przykładowy jadłospis anti - aging ;) Chcecie?

CZYTAJ:

Dieta anti – aging. Część 2

Źródła:




Copyright 2019 Qchenne-inspiracje.pl

All rights Reserved