Suplementy na włosy – czy to zawsze ma sens?

W poprzednim wpisie (czytaj) opowiedziałam Wam o kilku możliwych, najczęściej występujących przyczynach wypadania włosów. Dziś chciałabym skupić się na kluczowych dla włosów witaminach i minerałach.

Aktualnie bardzo dużo się mówi o suplementacji (to rynek generujący gigantyczne zyski), o tym że kiedy włosy wypadają nadmiernie, należy bezwzględnie włączyć jakąś suplementację.  Biotynę, cynk, skrzyp polny, konkretne aminokwasy etc. Na rynku jest bardzo dużo preparatów łączonych, dedykowanych konkretnie włosom.
Moi podopieczni bardzo często dziwią się, "ale jak to, to nie włączasz mi suplementacji na wypadanie włosów"?

Czy suplementacja popularnej biotyny (witamina B7) jeśli nie mamy niedoborów tej witaminy zatrzyma wypadanie włosów? Jeśli włosy wypadają z uwagi np. na niski poziom hormonów tarczycy, niski poziom estrogenu, anemię czy wysoki poziom androgenów, w czymkolwiek pomoże biotyna? Nie!
Włosy przestaną wypadać w momencie kiedy znajdziemy przyczynę i zaczniemy działać, aby ją wyeliminować.

Diagnostyka wypadania włosów o której pisałam w poprzednim wpisie, ma tą wadę, że jest żmudna, czasochłonna i kosztowna. Ponieważ brak włosów nie zagraża życiu, wykonanie szczegółowych badań w ramach ubezpieczenia zdrowotnego jest mało prawdopodobne (choć możliwe). Niestety bez wyników badań przyczyny nie znajdziemy ponieważ wypadanie włosów nie jest chorobą samą w sobie, a objawem choroby, zaburzeń lub deficytów.
Jeśli wyniki zrobiliście na własny, często niemały koszt, znajdźcie lekarza który na spokojnie je przeanalizuje.
Brak włosów może nie jest gigantycznym problemem dla Panów. Dla Pań jest. Nie wolno tego bagatelizować, a wiem od moich podopiecznych że często ma to miejsce.  

Rola odżywiania i diety w leczeniu wypadania włosów stanowi dynamiczny i rosnący obszar badań. Poszczególne obecne w żywności witaminy i minerały odgrywają ważną rolę w cyklu mieszków włosowych i w przypadku niedoborów, mogą przyczyniać się do wypadania włosów.

Czy rozwiązaniem jest suplementacja? 

Jeśli uznamy że TAK, musielibyśmy wykonać bardzo kosztowne, szczegółowe badania celem określenia których konkretnie witamin i jakich minerałów mamy niedobór. Następnie po analizie wyników włączyć suplementację pamiętając, że niektóre minerały i witaminy „nie lubią się” wzajemnie. Cynk nie lubi się z magnezem czy wapniem, biotyna z witaminą E, witamina D nie lubi się z cynkiem itd.
Jeśli nie mamy problemów z wchłanianiem, podstawą żywienia dla włosów zawsze powinna być dieta oparta na produktach naturalnych, nie na suplementach. O ile nie przedawkujemy witamin i minerałów spożywając je z naturalnych źródeł czyli z żywności, o tyle z suplementów zawierających wyizolowane formy, już tak. 
Musicie wiedzieć i chcę to wyraźnie zaznaczyć, że nie ma badań które udowadniają korzyści z suplementacji konkretnych składników odżywczych przy braku udokumentowanego niedoboru. Mało tego, przedawkowanie (np. selenu, witaminy E czy A) niesie za sobą ryzyko pogorszenia wypadania włosów lub toksyczności.

Wiemy że w przypadku łysienia plackowatego i w łuszczycy bardzo ważny jest poziom witaminy D3. W przypadku łysienia androgenowego poziom witaminy D3, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) i żelaza. U osób zmagających się z łysieniem telogenowym, ważny jest poziom żelaza i witaminy C. Nie ma natomiast badań które mówią o konieczności dodatkowej suplementacji cynkiem, kwasem foliowym, witaminą B12, czy biotyną u osób łysiejących telogenowo czy androgenowo, a te witaminy i minerały są składnikami wielu suplementów na włosy.

Generalnie w wielu przypadkach jest tak, że wypadanie włosów powodują stany chorobowe które z kolei powodują niedobór np. niski poziom hormonów tarczycy powoduje zmniejszoną kwasowość żołądka. Niskie ph żołądka powoduje zmniejszone wchłanianie żalaza. Niedobór żelaza powoduje wypadanie włosów.
Konieczna jest więc szczegółowa, indywidualna analiza stanu pacjenta.

Które witaminy i minerały są ważne dla włosów

Witamina rozpuszczalna w tłuszczach, niezbędna do wzrostu i różnicowania komórek. Odgrywa znaczącą rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.
Nie ma potrzeby dodatkowej suplementacji ponieważ dobrze zbilansowana dieta pokrywa dzienne zapotrzebowanie, natomiast spożycie witaminy A w nadmiarze (w suplementach) może powodować wypadanie włosów.

Witaminy z grupy B to osiem witamin rozpuszczalnych w wodzie.

Przy dobrze skomponowanej diecie, jeśli nie ma problemów z wchłanianiem, nie ma konieczności dodatkowej suplementacji. Na problemy z włosami, w tym konkretnie na ich wypadanie wpływa niedobór witaminy B12, B2, B7, B9. 
Aktualnie panuje wręcz bym powiedziała, niezdrowy trend dotyczący suplementacji biotyny.  Nie wiem skąd się to wzięło. Wypadają Ci włosy. Bierz biotynę. Najlepiej wysokie dawki. Tymczasem niedobór biotyny występuje naprawdę bardzo rzadko.
Musicie wiedzieć, że wysokie spożycie biotyny może fałszować testy wykorzystujące technologię biotyna – streptawidyna. Interakcja między biotyną i streptawidyną jest podstawą wielu testów immunologicznych opartych na biotynie. Egzogenna biotyna w próbce konkuruje z biotynylowanymi odczynnikami o miejsca wiązania na odczynnikach streptawidyny, tworząc wyniki fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne. Interferencje biotyny w testach immunologicznych biotyna – streptawidyna zostały opisane w próbkach od pacjentów na obecność hormonu tarczycy, wolnej trijodotyroniny (FT3), wolnej tyroksyny (FT4), hormonu przytarczyc, estradiolu, testosteronu, progesteronu, siarczanu dehydroepiandrosteronu, witaminy B12, hormonu luteinizującego (LH) i hormonu folikulotropowego (FSH). Wykonujecie takie badania i przyjmujecie biotynę?
Inne testy niehormonalne obejmują markery serca i nowotworów, serologie chorób zakaźnych, biomarkery anemii i chorób autoimmunologicznych oraz stężenia leków immunosupresyjnych.
Uważam że osoby suplementujące biotynę powinny bezwzględnie zgłaszać ten fakt swojemu lekarzowi ponieważ jej suplementacja wpływa na wyniki badań.

Moi drodzy, niedobór biotyny owszem powoduje wypadanie włosów (o ile mamy niedobór), ale nie ma danych opartych na dowodach, że suplementacja biotyny sprzyja porostowi włosów jeśli niedoborów nie ma.

Silny antyoksydant. Jej niedobór powoduje wysuszenie skóry i łamliwość włosów. Jednak nadmierna suplementacja może powodować hiperwitaminozę która negatywnie wpływa na porost włosów, może zwiększać ryzyko krwawienia i zmniejszać produkcję hormonów tarczycy. 

Witamina C oprócz tego że jest silnym przeciwutleniaczem,  jest niezbędna do syntezy włókien kolagenu poprzez hydroksylację lizyny i proliny. Odgrywa istotną rolę w jelitowym wchłanianiu żelaza ze względu na jego działanie chelatujące i redukujące, wspomagając mobilizację żelaza i wchłanianie jelitowe. Spożycie witaminy C jest ważne u pacjentów z wypadaniem włosów związanym z niedoborem żelaza.

Witamina rozpuszczalna w tłuszczach, syntetyzowaną w keratynocytach naskórka. Moduluje wzrost i różnicowanie keratynocytów poprzez wiązanie z jądrowym receptorem witaminy D (VDR). O roli witaminy D w mieszku włosowym świadczy utrata włosów u pacjentów z krzywicą zależną od witaminy D typu II. U tych pacjentów występują mutacje w genie VDR, powodujące oporność na witaminę D i rzadkie owłosienie ciała, często obejmujące całą skórę głowy i łysienie ciała.

Niedobór żelaza jest najczęstszym niedoborem żywieniowym na świecie i dość powszechną przyczyną wypadania włosów.

Żelazo jest składnikiem hemoglobiny która z kolej jest częścią erytrocytów czyli krwinek czerwonych. Jest niezbędne do magazynowania i transportu tlenu po całym organizmie.
Działa jak magnes. Wychwytywany w pęcherzykach płucnych tlen „przykleja się” do jonów żelaza, aby w tkankach wziąć udział w procesie spalania glukozy. W wyniku spalenia glukozy dochodzi do powstania wysokoenergetycznego związku fosforowego ATP (adenozynotrifosforan). Czy spalana może być jedynie glukoza? Nie. Spaleniu ulegają także kwasy tłuszczowe lub w przypadku niedoborów pokarmowych, aminokwasy (tego nie polecam).
ATP to klucz do tego aby pracowało serce czy mięśnie szkieletowe, ale też do podziału komórek macierzy włosów, a co za tym idzie do ich wzrostu i regeneracji. ATP to wysokoenergetyczne paliwo. Mało żelaza to mało tlenu, a mało tlenu to mało ATP. Mało ATP to mało paliwa dla włosów czego efektem będzie ich osłabienie, wypadanie i problemy z odrastaniem. Czy włosy są nam niezbędne do życia? Nie są. Serce i mózg tak, więc żelazo zostanie skierowane tam gdzie jego obecność w procesach biochemicznych jest absolutnie niezbędna.
To właśnie dlatego proces erytropoezy zachodzi. Erytrocyty, hematokryt, hemoglobina, nie ma tu nic niepokojącego. Niedokrwistość z niedoboru żelaza rozwija się bardzo powoli. Przy braku znacznych strat wynikających z krwotoku, miesiącami, a nawet latami zanim będzie to widoczne w podstawowej morfologii. Organizm potrafi oszczędzać. 
My kobiety jesteśmy szczególnie narażone na niedobory żelaza z powodu miesiączek dlatego o właściwy poziom tego pierwiastka musimy dbać szczególnie.

Selen jest składnikiem wielu kluczowych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, w tym metabolizmu enzymów. Wchodzi w skład peroksydazy glutationowej (min. chroniącej błony komórkowe przed uszkodzeniom przez wolne rodniki), reduktazy tioredoksyny (ochroni komórki przed stresem oksydacyjnym, reguluje apoptozę, oraz przeciwdziała nowotworzeniu), czy dejodynaz kluczowych w metabolizmie hormonów tarczycy.
Jest kluczowy w procesach związanych z odpornością. Obecny jest w neutrofilach, limfocytach i makrofagach. Jego niedobór położy się cieniem na układzie immunologicznym powodując słabą odporność na infekcje, zarówno wirusowe, bakteryjne jak i grzybicze. Toksyczność selenu i niedobór ryboflawiny mogą powodować wypadanie włosów.

Cynk jest niezbędnym pierwiastkiem śladowym, co oznacza, że ​​ciało nie jest w stanie samodzielnie go wytworzyć, musi być dostarczany poprzez dietę. Łysienie jest dobrze znanym objawem stwierdzonego niedoboru . Przy nadmiernej suplementacji może wystąpić toksyczność cynku. Ostre działania niepożądane obejmują ból, wymioty i biegunkę, natomiast działania przewlekłe obejmują interakcję z żelazem i obniżoną czynność immunologiczną.

Niedożywienie białkowe może powodować przerzedzenie i wypadanie włosów. Kluczową rolę odgrywa tu aminokwas lizyna. 

Włos w 80% składa się z keratyny. Reszta to woda i tłuszcz. Keratyna to nierozpuszczalne w wodzie białko zbudowane głównie z aminokwasów siarkowych. Bez siarki nie ma mowy o mocnej keratynie, a tym samym o mocnych włosach. Niedobór siarki skutkuje wypadaniem, łamliwością i siwieniem włosów ale i łamliwością paznokci, suchością skóry, zmęczeniem czy sennością.

Podsumowanie:

Nadmierna suplementacja bez wskazań może nie tylko uszczuplić portfel, ale i poważnie zaszkodzić zdrowiu. O ile nie przedawkujemy witamin i minerałów spożywając je z naturalnych źródeł czyli z żywności, o tyle z suplementów zawierających wyizolowane formy, już tak.
Nie ma badań które udowadniają korzyści z suplementacji konkretnych składników odżywczych przy braku udokumentowanego niedoboru.

Źródła:




Copyright 2019 Qchenne-inspiracje.pl

All rights Reserved