fbpx
Przerwa na redukcji, czyli jak cieszyć się świętami nie zaprzepaszczając efektów diety?
Img

Będąc na diecie redukcyjnej czujemy się bezpieczni i zaopiekowani. Mamy plan którego się trzymamy i zasady będące swego rodzaju drogowskazem i pomocną dłonią. Wiemy co, kiedy i w jakiej konfiguracji jeść aby czuć się dobrze. Mam kilku klientów którzy mimo iż już dawno osiągnęli wymarzoną wagę, w dalszym ciągu raz na kwartał zamawiają u mnie plany dietetyczne właśnie po to, aby czuć tę pomocną dłoń.

Ten dietetyczny spokój burzą wszelkie nieprzewidziane sytuacje. Podróż służbowa, wyjście ze znajomymi na kolację, urlopy czy właśnie święta. To sytuacje w których nasze poczucie bezpieczeństwa spada. Bardzo wiele osób ma z tym duży problem. 
Każdego roku zarówno przed świętami Wielkanocnymi jak i świętami Bożego Narodzenia moja skrzynka mailowa rozgrzewa się do czerwoności. Maili na temat tego jak jeść w święta aby nie utyć, nie zaprzepaścić efektów diety, a jednocześnie nie wyjść na rodzinnego dziwaka przychodzą setki. 

Co zatem zrobić aby i wilk był syty i owca cała?

Sekretem jest umiar który wbrew pozorom nie tak łatwo osiągnąć. Jeśli jesteś na diecie redukcyjnej to musisz pozwolić sobie na szczerość i powiedzieć otwarcie i bez owijania w bawełnę że Twoje nadprogramowe kilogramy nie wzięły się z powietrza. Nie otrzymałaś ich też w spadku po cioci, ani do potrzymania na chwilę od koleżanki.
Ich przyczyną było jedzenie w ilości większej niż potrzebowałaś. Wiem z doświadczenia że bardzo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego ile jedzą. Bardzo często słyszę że ktoś tyje z powietrza, „ależ Pani Gosiu ja przecież nic nie jem”. Potem robimy 3 dniowy rekonesans wszystkiego co zostało zjedzone i nagle się okazuje że tu parówka dojedzona po dziecku, tam bułeczka, tu prawie pół obiadu zjedzone w czasie próbowania, tu coś, tam coś i się zbiera. A organizm skrzętnie wszystko notuje i to czego nie potrzebuje odsyła do magazynu czyli w bioderka, brzuch i uda.  Zanim więc zasiądziesz do Wielkanocnego biesiadowania uświadom sobie że Twoja waga ma swoją przyczynę. Jestem pewna, że świadomość tego stanu rzeczy zdeterminuje Twoje zachowanie przy stole i będzie kluczowa w podjęciu decyzji czy trzeci kawałek sernika to rzeczywiście dobry pomysł.

Podczas ostatniego miesiąca przeprowadziłam wiele rozmów z moimi klientami. Dla wielu osób święta to rzecz święta. Spotkania z rodziną, atmosfera, klimat i potrawy które pojawiają się na stole tylko w tym okresie. Bycie na ścisłej diecie w święta całkowicie mija się z celem. Kompletnie nie wyobrażam sobie siedzenia za świątecznym stołem z jedzeniem w pudełkach i patrzenie się jak mąż zajada mazurka czy świąteczne faszerowane jajka. Jeśli ktokolwiek sugeruje Wam takie postępowanie, uciekajcie jak najdalej. To prawdziwy masochizm i konia z rzędem kto psychicznie wytrzyma taką torturę.

Umiar to podstawa

Powiedzmy sobie szczerze, my Polacy mamy duży problem z umiarem.  Świadczą o tym chociażby pękające w szwach izby przyjęć w szpitalach w okresie świąt. Jemy o wiele za dużo, przeciążając żołądek, wątrobę i jelita.
Wielka porcja żurku z kiełbasą, potem pasztet, fura jajek, kilka kawałków ciasta i znów szyneczka, mięso i ciacho. Wszystko jest smaczne, ja to rozumiem, ale dlaczego aż tyle? Przecież można zjeść wszystko ale z umiarem. Smakować, a nie zajadać.
Moim pacjentom od dwóch tygodni tłumaczę „ na te dwa dni świąt możesz przerwać dietę, ale masz pilnować się z ilością i słodkim”.  

Podstawowe zasady to:

  1. Ostrożnie z ilością mięsa.
    Żurek z kiełbasą, szynka, pasztet, wszystko będzie dobrze jak zjesz po kawałku. Jeśli przeholujesz, żołądek odpłaci Ci wzdęciami, gazami i  kłopotami trawiennymi. Mięso trawimy najdłużej. Do tego siedzimy więc perystaltyka jelit jest spowolniona. Wsłuchuj się w żołądek. Jak poczujesz sytość, skończ jedzenie. 
    Już po 3 tygodniach diety powinnaś mieć wyregulowany ośrodek głodu i sytości i doskonale orientować się kiedy jesteś najedzona. Na śniadaniu wielkanocnym ogranicz się do białka i warzyw. Zjedz żurek, wędliny, jajka i zieleninę. Pamiętaj że wielkanocne mięsa zawierają dużo soli która zatrzymuje wodę. W wyniku zatrzymanej wody następnego dnia możesz zobaczyć na wadze nawet 2 kilogramy więcej. Umiar w ilości mięsa ma znaczenie kluczowe. Ja osobiście zamiast słonych szynek wolę zjeść więcej jajek które faszeruję w przeróżny sposób oraz pasztet z pobudzającą trawienie ćwikłą.
  2. Zielone na trawienie! 
    Aby pomóc w trawieniu mięsa koniecznie połącz je z zielonym. Zielonka nie jest popularna na polskich świątecznych stołach, ale pora to zmienić. Osoby będące na moich dietach redukcyjnych doskonale wiedzą ile tego zielonego powinno być w ciągu dnia. Zachowajcie tę ilość w święta.
    Zielone warzywa po pierwsze obfitują w azot, który wspomaga rozkład białek do aminokwasów, po drugie zawierają błonnik który zwiększa wydzielanie trawiącej tłuszcz żółci.
  3. Dużo pij 
    Jesz mięso które długo się trawi, zajadasz sałatę aby zwiększyć ilość błonnika, nie wolno Ci zapomnieć o piciu wody! Pęczniejący błonnik zwiększy objętość mas kałowych i zapobiegnie zaparciom. Ponadto mięso obfituje w zatrzymującą wodę sól. Jeśli nie będziesz piła zatrzymana sól zwiększy Twoją wagę nazajutrz o nawet 2 kilogramy. W święta warto popijać czystka i napar z pokrzywy. Działają moczopędnie, co zwiększy usuwanie sodu z organizmu.
    Nie pij soków owocowych, kompotów, napojów. Poniżej dowiesz się dlaczego.  
  4. Jak mięso to nie ciasto i słodkie napoje!
    Cukier hamuje wydzielanie soków żołądkowych. Jeśli więc po szynce i kiełbasie zjesz sernik, cukier zahamuje trawienie białka, które „utknie” w żołądku i zacznie fermentować. Fermentacja spowoduje gazy, wzdęcia i inne przykre dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.
    Ciasto powinniśmy zjeść najwcześniej 2 godziny po wielkanocnym śniadaniu !!!
  5. Ciasto zjedz najwcześniej 2 godziny po zakończeniu świątecznego śniadania
    Pamiętaj jednak że to jest nadal cukier i węglowodany proste. Uważaj z ilością. 
    W święta powinnaś zachować kaloryczność z diety. Jesz co innego, proporcje są całkowicie zaburzone, ale niech zostanie kaloryczność z diety. Pamiętaj że jeden kawałek ciasta to ok. 200-250 kcal.  
  6. Pomagaj Pani domu
    Pęczniejący błonnik lubi ruch. Rozłóż sztućce, zobacz czy czegoś nie trzeba dołożyć …… Pomagaj pani domu, aby ruszać się jak najwięcej.
  7. Ogranicz węglowodany do minimum
    W święta jemy inaczej dlatego aby ułatwić trawienie unikaj węglowodanów typu chleb do śniadania (wyjątek stanowi chleb święcony), ziemniaki do obiadu etc. Jedz białko w towarzystwie warzyw.
    Zjedzone ciasto wystarczy.
  8. Nie pij alkoholu
Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
Spirulina i jej niezwykłe właściwości. Perła w koronie – czas aby się z nią zapoznać
spirulina właściwości zdrowotne

Mikroalga spirulina statystycznemu Polakowi jest praktycznie nieznana. Generalnie ma słaby PR a szkoda bo tak jak amrantus  powinna pojawiać się Czytaj dalej

Poświąteczny detoks, czyli co zrobić jeśli na wadze przybyło Ci 2 kilogramy więcej ?
Poświąteczny detoks

No dobrze. Święta, święta i nareszcie po świętach. 5 dni świętowania masz za sobą. Były plany, miała być wstrzemięźliwość i Czytaj dalej

Podwyższony poziom cholesterolu w niedoczynności tarczycy. Jaką ma przyczynę? Jakie niesie zagrożenia?
Cholesterol powodujący miażdżycę

Przyczyną blisko połowy zgonów zarówno w Polsce, jak i całej Unii Europejskiej, są choroby układu krążenia i dotyczy to zarówno Czytaj dalej

Z rozmiaru 42 do luźnego już 38 – wielka metamorfoza!

Kochani, chciałabym przedstawić Wam Anię i pokazać jej spektakularną metamorfozę. Ania jest bardzo dzielną i waleczną kobietą, młodą mamą i Czytaj dalej

43 komentarze

KasiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 8:50
o tak takiego drogowskazu potrzebuje;-)
Odpowiedz
PaulinaDodano:  14 kwiecień 2017 - 8:58
Dzien dobry :)Przepraszam że nie w temacie,ale mam pytanie czy przy hiperandrogenizmie warto stosowac palme sabalowa?Dziekuje z gory za odpowiedz,jestem bardzo wdzieczna za wszystko co pani dla nas robi:) Spokojnych i rodzinnych świat!
Odpowiedz
IwonaDodano:  14 kwiecień 2017 - 9:06
Pani Małgorzato, ja trochę w innej sprawie. Jak radzić sobie na innych imprezach rodzinnych? W maju i czerwcu niemal co tydzień coś mi wypada... komunia, urodziny, dwudniowe wesele. Wiadomo jak tam jest - dwudaniowy obiad, zaraz potem kawa i torty.Potem długa przerwa i zimna płyta. Nie miną dwie godziny a już dają kolację. Jak wtedy jeść?
AnonimDodano:  14 kwiecień 2017 - 13:56
Nie jestem Gosią, ale na weselach to jak najwięcej tańczymy i jak chcę z kimś dłużej porozmawiać to nie przy stole a wyjść odpocząć od zgiełku na zewnątrz robiąc rundki po placu przed salą:) Dodatkowo alkoholu nie łączyć z owocami bo brzuch jak balon! Na imprezach rodzinnych - jeżeli są dzieci to spędzać czas z nimi! Nie zbywać jak proszą o zabawę, poczytanie książeczki, tylko wstać od stołu i iść. Będzie to dobre i dla Ciebie i dla dzieciaków:) A jeżeli to świętowanie tylko przy stole i trudno się powstrzymać od jedzenia to pić dużo wody i herbatek - żołądek zostanie zapełniony a i do toalety się będziesz ruszać raz na jakiś czas:)
IwonaDodano:  15 kwiecień 2017 - 20:19
W mojej rodzinie niestety wszystkie imprezy odbywają się na zasadzie \"im więcej jedzenia tym lepiej\". Jako tako nie mam z tym problemów, bo umiem sobie odmówić chociażby ciast i nigdy ich nie jem po obiedzie. Bardziej dokucza mi ta nieregularność. Nie podjadam, więc wytrzymanie ok. 5 godzin od obiadu do \"podwieczorku: jest uciążliwe. Potem jem sporo, bo jestem głodna, a zaraz dają kolację którą też by trzeba było zjeść, żeby wytrzymać do końca imprezy.
Odpowiedz
Xyz Dodano:  14 kwiecień 2017 - 9:07
Żebym to ja umiała przeholować :( po odchudzaniu została mi niemożność jedzenia więcej niż potrzebuje, jakieś przekąski etc, to nie istnieje, przeterminowaly mi się czekolady w szafce, a waga 45kg przy 162cm wzrostu to lekka przesada i nieplanowany wręcz spadek w dół, bo miało się skończyć na 50 :| a im więcej jem tym szybciej trawie i nie tyje, paranoja. Wesołych świat Gosiu, dziękuje za bloga, bo to skarbnica wiedzy jest! Wypocznij i powodzenia w dalszej działalności ;)
KasiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 11:38
do Xyz!!!! A ile jesz kalorii?ćwiczysz?
xyzDodano:  14 kwiecień 2017 - 19:33
nie mam pojęcia. Orientuję się mniej więcej ile kalorii ma jaki produkt ale to wiedza mi zbędna, nie dodaję ani nic nie ważę
Odpowiedz
westallkaDodano:  14 kwiecień 2017 - 9:22
Kochana Małgosiu, Czy w nowej odsłonie bloga nie można już edytować przepisów przed wydrukowaniem? -jestem tradycjonalistką i lubię mieć twoje przepisy przy gotowaniu w formie papierowej przed nosem, więc zawsze ich mnóstwo drukuję. Dla czytelności i zwięzłości usuwałam zawsze niektóre zdjęcia, przepiękne i apetyczne zazwyczaj, ale zdecydowanie wygodniej mi się korzystało z przepisu jak sobie 1 czy 2 zdjęcia zostawiłam poglądowo na koniec. Czy teraz już tak nie można ?-właśnie zabrałam się za drukowanie babki i już mi się tak nie udało odchudzić tego przepisu.. Pozdrawiam gorąco wielkanocnie.Leniwych Świąt.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 9:27
Będzie taka opcja ale to wymaga czasu ponieważ informatyk pracuje teraz nad naprawą linków wewnętrzych a trzeba to robić ręcznie. Proszę o cierpliwość.
gosiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 14:08
Brakuje też części starych przepisów, np. nie ma przepisu na zakwas i chleb pszenno-żytni... buuu...
Odpowiedz
MajaDodano:  14 kwiecień 2017 - 9:25
Święta racja. Ja mam to szczęście że wielkanocnych potraw po prostu nie lubię i nauczylam się że nawet jak zjem mało to czuję się jak słoń z powodu wspomnianej przez Ciebie zatrzymanej wody. Uwielbiam natomiast jajka i sałatkę wiosenną. Podczas świat zostaje na mojej diecie i niczego nie żałuję:) Wesołych świat Małgosiu i dziękuję za wszystkie cebne wskazówki, przepisy i inspiracje :)
Odpowiedz
renataDodano:  14 kwiecień 2017 - 10:06
A odrobina wina czerwonego, oczywiście wytrawnego?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 11:40
Nie zaszkodzi ;)
Odpowiedz
E.Dodano:  14 kwiecień 2017 - 10:31
Gosiu dziś odebrałam wyniki tsh-2,08 zakres 0,55, obliczyłam procentowo ft3 63% ft4 62%, , anty tg- 0,48 zakres 4,11, anty tpo 0,20 przy normie 5,61, vit d3 -30 (wzrost z 13 w listopadzie), nadal strasznie wysoki cholesterol , lekarz rodzinnypowiedzial ze tarczyca w normie.. ale w listopadzie były wyniki ft3 i 4 poniżej 50 %.. ide za tydzien do lekarza i sama nie wiem czy mam sie czyms martwić czy raczej jest wsystko w porzadku..? dzięki za jakąś podpowiedź
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 11:42
Tarczyca bardzo ładnie. Nie ma powodów do niepokoju. Nad cholesterolem trzeba popracować.
Odpowiedz
AgataDodano:  14 kwiecień 2017 - 10:50
Będzie jakaś aktualizacja poświątecznego detoksu? :)
Odpowiedz
KasiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 12:15
Gosiu a Ty co planujesz zjeść w święta?Mysle,ze to dla nas tez będzie dobry drogowskaz
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 13:02
Wszystko w umiarze. Ja nie jestem na diecie.
KasiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 15:15
ja to chyba do końca zycia będę liczyła kalorie.Mam wyliczone i wiem ze tyle powinnam zjeść i koniec bez dokładek..
Kasia Dodano:  14 kwiecień 2017 - 15:18
Jeżeli jem już ponad rok ok 1530 kalri to jest jeszcze redukcja czy już przyzwyczajenie?bo ile można być na redukcji?
Odpowiedz
MariolaDodano:  14 kwiecień 2017 - 12:48
Witam serdecznie Małgosiu kiedy najlepiej jeść kolację na redukcji?czy 4h przerwy od kolacji do pory snu to długi okres?
Odpowiedz
AsiaDodano:  14 kwiecień 2017 - 13:45
Małgosiu od jakiego wieku można podawać dzieciom jogurty, twarożek, ogólnie nabiał?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 19:17
Najbezpieczniej od roku.
Odpowiedz
AgataDodano:  14 kwiecień 2017 - 19:12
Witam. Pani Małgosiu mam pytanie:) Czy na diecie przeciw candidzie można żurek na zakwasie ze szklanej butelki? Korzystając z okazji życzę Pani i wszystkim fanom Pani bloga zdrowych i wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  14 kwiecień 2017 - 19:18
Tak. Bardzo dziękuję za życzenia i również życzę zdrowych, wesołych, spędzonych w rodzinnym gronie świąt.
Odpowiedz
MmmmDodano:  14 kwiecień 2017 - 22:16
Po zmianie szablonu nie mogę znaleźć przepisu na twój chleb bo przekierowuje mnie do strony, której nie ma. Zakwas już w misce razem z ziarnami, a przepisu brak. Nie lubię :(
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  15 kwiecień 2017 - 18:15
Skorzystaj z wyszukiwarki na blogu a jak wpiszesz w google to patrz gdzie Cię odsyła. Musi na qchenne-inspiracje a nie na blogspot
Odpowiedz
RDodano:  15 kwiecień 2017 - 13:38
Czy punkt pierwszy odnoszący się mięsa dotyczy również ryb? np w galarecie?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  15 kwiecień 2017 - 18:12
Ryb nie.
Odpowiedz
AlaDodano:  15 kwiecień 2017 - 18:07
Jeśli woda do picia to z porządnego filtra montowanego na ujęciu wody - u nas się bardzo sprawdza - to wygodne i korzystne dla zdrowia rozwiązanie.
Odpowiedz
KrysiaDodano:  15 kwiecień 2017 - 22:53
Fantastycznie pomysłowo podany żurek. Tak mniej zainspirowało że w taki sposób też podam rano w Niedziele ; ) Na pewno zaskocze domowników ale i gości ; ) Rodzinnych zdrowych świat
Odpowiedz
MartaDodano:  16 kwiecień 2017 - 16:57
Małgosiu, 16. lutego wysłałam do Ciebie formularz dot. diety i niestety nie otrzymałam wyceny.
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 kwiecień 2017 - 10:10
W odpowiedzi na ten komentarz wyślij adres email z którego wysłałaś formularz. Ja tego komentarza nie opublikuję a sprawdzę i napiszę do Ciebie.
Odpowiedz
Karolina Dodano:  16 kwiecień 2017 - 20:50
Witaj Małgosiu :) czy jest gdzieś wpis o diecie w alergii? Mój 4letni Syn ma alergie na pyłki i słyszałam że powinno wprowadzić się również dietę... Ale nikt mi nie może udzielić odpowiedzi jaka:( co powinnam odstawić? Na co uważać? Proszę o pomoc :)
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 kwiecień 2017 - 10:09
Nie ma.
Odpowiedz
KasiaDodano:  16 kwiecień 2017 - 21:04
Gosiu, proszę o pomoc... W ramach eliminowania nabiału z diety chcę robić w thermomixie mleko kokosowe. Czy mogłabyś wskazać proporcje (ilość wiórków w stosunku do wody), które zapewniłyby właściwą kaloryczność/wartościowość mleka? W necie są skrajnie różne proporcje, a ja chciałabym uzyskać napój zbliżony do sklepowych (tylko zdrowszy)... Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam świątecznie
Odpowiedz
KasiaDodano:  17 kwiecień 2017 - 12:08
Małgosiu odebrałam wyniki badań i jestem załamana... Czy może coś powtórzyć? Co mam jeść by się poprawiły? Do kogo z tym pójść? Lekarz mnie postraszyl hematologiem. Leukocyky 2.74 /norma 3.98-10.04 Hemoglobina 10.1 / 11.2-15.7 Mcv 70.7 /79.4-94.8 Mch 21.4 /25.6-32.2 Mchc 30.3 /32.2-35.5 Neutrofile 1.35 /2-7 Cholesterol 202.4 I tarczyca / moja mama ma hashimoto i niedoczynność. Do tej pory wyniki moje były dobre. .. Tsh 1.1 /norma 0.270-4.200 Ft3 3.27 /2.00-4.40 Ft4 1.00/ 0.93-1.71 Poradź mi coś proszę Gorąco pozdrawiam i dziękuję za bloga
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 kwiecień 2017 - 10:14
Leukocyty są bardzo nisko i powinnaś udać się do hematologa aby zbadać przyczynę.
Odpowiedz
DomiDodano:  17 kwiecień 2017 - 14:10
A jeśli nie udało się zachować umiaru? I to jeszcze na 3 dni. Znaczy dwa były OK, ale zjadłam dużo więcej niż było trzeba, ale niedziela była tragiczna. Nie wiem co we mnie wstąpiło. :( Czy zaczynać Twoją dietę od początku?
Małgosia, DIETOTERAPIA LENAROWICZDodano:  18 kwiecień 2017 - 10:07
Polecam przeprowadzenie mojego detoksu który opublikowałam dziś na blogu.
Odpowiedz
KrysiaDodano:  20 kwiecień 2017 - 19:15
Podany żurek w święta w takiej podobnej wersji na patyczku szaszłykowym był strzałem w 10 . Z braku jajeczek przepiórczych :( obok miseczek zrobiłam dekoracje z bukszpanu w formie gniazdka i po środku jajko w białej skorupce z czarno-białymi Skandynawskimi wzorami . Każdy miał inny wzór . Wyglądało i smakowało WYBORNIE. Dziękuje za inspiracje
Odpowiedz
Oferty
img1
DIETA INDYWIDUALNA
redukcja, Hashimoto, NT, IO, PCOS, WZJG, cukrzyca, fodmap i in.
ZAMÓW DIETĘ
img1
Gotowe diety
7-dniowe jadłospisy o niskim indeksie glikemicznym
SKLEP
img1
MOJE KSIĄŻKI
porady żywieniowe i przepisy bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne
SKLEP
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
dla osób zdrowych
CZYTAJ WIĘCEJ
img1
ZRÓB ZAKUPY
Miejsca i produkty, które szczególnie polecam z uwagi na jakość.
CZYTAJ WIĘCEJ
Instagram
Wysokobiałkowa gulaszowa!

Składniki na ok. 6 porcji: 
📍 400 g wołowiny (np. ligawa)
📍 czubata łyżka mąki
📍 1 łyżka oliwy
📍 1 cebula
📍 2 ząbki czosnku
📍 1 łyżka masła klarowanego
📍 1 żółta papryka
📍 100 g kukurydzy z puszki
📍 200 g czerwonej fasoli z puszki (np. gotowanej na parze)
📍 600 ml wody
📍 400 g pomidorków krojonych (bez skóry i gniazd nasiennych)
📍 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
📍 sól, pieprz
📍 płaska łyżka słodkiej papryki
📍 1 łyżeczka majeranku
📍 1 łyżeczka tymianku
📍 1 łyżeczka białej gorczycy
📍 1 łyżeczka ziaren kolendry

Sposób przygotowania: 
1. W moździerzu rozgnieć ziarenka kolendry i gorczycy. Dodaj przeciśnięty czosnek, pieprz, słodką paprykę i oliwę, a następnie utrzyj wszystko na gładką pastę.
2. Wołowinę pokrój w kawałki, przełóż do pojemnika z pokrywką, dodaj pastę i dokładnie wymieszaj. Odstaw mięso do lodówki na kilka godzin lub całą noc. 
3. Do zamarynowanego mięsa wsyp mąkę i wymieszaj aby wszystkie kawałki były równomiernie nią pokryte.
4. Na maśle klarowanym zeszklij posiekaną cebulę i czosnek. Dodaj mięso wraz z przyprawami. Krótko przesmaż. Zalej wodą i gotuj około 30 minut.
5. Paprykę pokrój w paski. Dodaj do garnka i gotuj kolejne 10 minut. Następnie dodaj fasolę, kukurydzę oraz pokrojone pomidory. Gotuj, aż mięso będzie miękkie (czas zależy od jakości wołowiny, ale około 1 godziny).
6. Do zupy dodaj koncentrat pomidorowy, wymieszaj i gotuj jeszcze kilka minut. Dopraw solą na końcu gotowania.

Porcja ma ok. 235 kcal
B: 17 g
T: 11 g
W: 16 g

* proste przepisy • dieta odchudzająca • dieta redukcyjna • redukcja masy ciała • stop niedoborom pokarmowym

...

641 24
Kortyzol sam z siebie magicznie nie „tworzy” tkanki tłuszczowej, szczególnie jeżeli nie ma z czego. Owszem, może zwiększać apetyt (choć zdecydowanie nie na garść rukoli z balsamico☺️) i wpływać na miejsce odkładania tłuszczu, ALE … tylko wtedy, gdy jest co odkładać, więc potrzebna jest ….. nadwyżka energetyczna🤷‍♀️. 

Dlaczego diagnoza „kortyzolowy brzuch” ma się tak dobrze w internetach? Ponieważ spłycono dwie kwestie ⬇️
1. Zespół Cushinga i tu tłuszcz faktycznie odkłada się głównie na brzuchu, karku i twarzy. Ale to jest patologicznie wysokie stężenie kortyzolu, zupełnie inny poziom niż u zdrowych osób pod wpływem stresu.
2. W okolicy brzucha mamy więcej receptorów dla glikokortykosteroidów. 

Tyle że kortyzol nie tworzy tłuszczu z powietrza ☺️🙈. 

W praktyce powstanie „kortyzolowego brzucha” wygląda tak: ⬇️
Przewlekły stres = większy apetyt + gorszy sen + mniej ruchu, także tego spontanicznego = większa ochota na jedzenie + mniejsza kontrola nad ilością spożywanych pokarmów = nadwyżka energetyczna = odkładanie się tkanki tłuszczowej na brzuchu (bo jest z czego). 

Zanim więc obwinisz kortyzol, zatrzymaj się na chwilę i zastanów:
📍czy wiesz ile wynosi Twoje zapotrzebowanie energetyczne przy obecnej ilości ruchu, 
📍ile się ruszasz, 
📍ile dokładnie zjadasz, 
📍czy masz kontrolę nad wszystkim co zjadasz, 
📍jak jesz, gdy jesteś zmęczona, 
📍jak jesz, kiedy masz dużo pracy i spraw na głowie, 
📍co i ile jesz wieczorami. 

To są prawdziwi gracze w historii pod tytułem „oponka na brzuchu”, a nie kortyzol. 

• nadwaga • dieta redukcyjna • otyłość • kortyzol • oponka na brzuchu #redukcjawagi #redukcja #odchudzaniezgłową

...

390 6
Pierniczki, które możesz przygotować nawet 3 dni przed świętami 🌲🌲
Imbirowo - cynamonowo - pomarańczowe 🥰
W mojej rodzinie są od wielu lat i absolutnie nie wyobrażamy sobie bez nich świątecznego ucztowania.

Jedna sztuka ma ok. 60-70 kcal
B:1,4 g
T: 2,9 g
W:10 g

Składniki na ok. 60 pierniczków:
📍1 kg mąki orkiszowej typ. 700 lub 650
📍300 gramów masła
📍200 gramów cukru
📍250 gramów płynnego miodu
📍skórka otarta z 2 dużych pomarańczy
📍4 płaskie łyżki cynamonu
📍płaska łyżka imbiru mielonego
📍1 łyżeczka proszku do pieczenia
📍2 łyżeczki sody oczyszczonej
📍3 żółtka
📍4-5 łyżek słodkiej, płynnej śmietany

Przygotowanie:
1. W rondelku rozpuść masło. Dodaj cukier, miód, imbir i cynamon. Podgrzej na małym ogniu cały czas mieszając, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Zestaw z ognia i wystudź.
2. Sodę oczyszczoną rozpuść w 2 łyżkach wody. Mąkę przesiej przez sitko i wymieszaj z proszkiem do pieczenia.
3. Wystudzoną masę miodową wlej do miski. Miksuj dodając żółtka, skórkę pomarańczową i rozpuszczoną w wodzie sodę. Po uzyskaniu jednolitej masy wsyp przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę i wlej śmietanę. Zagnieć ciasto (ma być gładkie i sprężyste).
4. Zagniecione ciasto wstaw do lodówki na 1-2 godziny. Rozwałkowuj partiami na posypanej mąką silikonowej (najlepiej) stolnicy. Przy pomocy foremek wykrawaj dowolne kształty i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 7 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Lukier:
📍szklanka cukru pudru
📍jedno białko (jako przed rozbiciem należy sparzyć wrzątkiem)
📍6 kropel soku z cytryny

1. Cukier puder miksuj z białkiem i sokiem z cytryny na gładką, gęstą masę.
2. Pierniczki dekoruj jak będą zupełnie zimne.

Wesołych Świąt 🎅🏻🎅🏻🌲🌲

...

1207 49
Conchiglie z ricottą i szpinakiem -  odżywcze, wegetariańskie — świetne dla glikemii i bogate w białko!

Składniki na 2 porcje:
📍 ok. 20 dużych muszli makaronowych (ok. 100 g suchego),
📍 250 g ricotty,
📍 200 g świeżego szpinaku,
📍 25 g parmezanu,
📍 3 ząbki czosnku,
📍 10 g masła klarowanego,
📍 300 g pomidorów z puszki lub passaty,
📍 pół cebuli,
📍 pół czerwonej papryki,
📍 1 łyżka oliwy, 
📍 bazylia, oregano,
📍 sól i pieprz do smaku, 

Sposób przygotowania
1. Liście szpinaku pokrój na mniejsze kawałki.
2. Na klarowanym maśle zeszklij połowę rozgniecionego czosnku. Dodaj szpinak i duś aż straci objętość. Wystudź. Dodaj ricottę, sól i pieprz. Wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. 
3. W czasie przygotowywania sosu ugotuj al dente muszle makaronowe w osolonej wodzie. Ugotowane przelej zimną wodą.
4. Na patelni przesmaż resztę czosnku i pokrojoną w kosteczkę cebulę. Dodaj bardzo drobno pokrojoną paprykę. Przesmaż aż straci objętość. Wlej pomidory. Duś pod przykryciem ok. 7–8 minut często mieszając. Dopraw solą i pieprzem.
5. Piekarnik nagrzej do 180 stopni. 
6. Na dno naczynia do zapiekania wylej cały sos. Muszle nafaszeruj ricottą ze szpinakiem. Można to zrobić łyżeczką, można użyć rękawa cukierniczego (polecam bo skraca czas przygotowania dania). Ułóż muszle na sosie. Całość posyp startym parmezanem. Wstaw do piekarnika na 20 minut.

1 porcja (ok. 10 muszli + sos) ma ok. 540 kcal
B: 31 g
T: 26 g
W: 48 g

* proste przepisy • dieta odchudzająca • dieta redukcyjna • redukcja masy ciała • stop niedoborom pokarmowym 

#redukcjawagi #niedoczynnośćtarczycy #insulinooporność #odchudzaniezgłową #redukcja

...

1430 38

Masz problem z utrzymaniem zdrowych nawyków żywieniowych ?
Mam coś, co Ci pomoże !
Czytaj więcej