
Idealne na świąteczny obiad. Szybkie w przygotowaniu i bardzo smaczne. Rolady z karkówki pieczone, podane na musie z leśnych grzybów.
Ostatnimi czasy w moim domu królują zawijańce wszelakiej maści. Wołowe, wieprzowe, drobiowe.
Dlaczego? To za sprawą mojego synka który po tym jak jakiś czas temu spróbował zrazów wołowych, tak rozmiłował się w mięsie przygotowanym w ten sposób, że jak pytam dzieci co chciałyby na obiad, to syn najgłośniej woła że rolady.
Nie protestuję bo pozostali domownicy także lubią tego typu dania.
Mus grzybowy w towarzystwie którego podałam rolady to prawdziwa poezja smaku. Jeśli tak jak ja lubicie grzyby, będziecie zadowoleni.
Rolady mają też tę zaletę że można je przygotować dzień wcześniej a później tylko odgrzać na parze lub w sosie.
Na Wielkanocny obiad polecam też roladę z kurczaka (klik).
Kaloryczność:
Jedna rolada z dwiema łyżkami sosu ma ok. 200 kcal
- 700 gramów chudej karkówki
- 10 łyżeczek musztardy sarepskiej
- 2 cebule
- 6 korniszonów
- sól
- 3 garście suszonych podgrzybków
- 3 łyżki oleju
- woda
- 3 liście laurowe
- pieprz
- 2 czubate łyżki śmietany 12%
- 2 czubate łyżki kopru
- Karkówkę kroimy w plastry o grubości ok. 1 cm. Rozbijamy cienko, solimy, smarujemy musztardą, odstawiamy na noc do lodówki.
- Korniszony i cebulę siekamy bardzo drobno (ja używam do tego celu malaksera), mieszamy.
- Farszem cebulowo – korniszonowym smarujemy każdy płat karkówki. Zwijamy w roladę, ciasno obwiązujemy nicią.
- Każdą z rolad obsmażamy na oleju, układamy w naczyniu do zapiekani.
- Do naczynia w którym znajdują się rolady wrzucamy namoczone przez noc grzyby razem z wodą w której się moczyły. Dolewamy wody do momentu aż rolady będą w 80% zanurzone. Dorzucamy liście laurowe, posypujemy pieprzem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 2 godziny. Naczynie do zapiekania musi być przykryte!
- Upieczone rolady wyjmujemy z sosu, usuwamy nitki. Sos po usunięciu liści laurowych i blendujemy na gładką masę. Zblendowany sos zaklepujemy śmietanką i mieszamy z koperkiem.