
Jak korzystać z jadłospisów?Jeśli zaczynasz, zapoznaj się proszę, z moją filozofią odżywiania, i przeczytaj następujące artykuły : Jak dopasować do siebie jadłospis: TYP 1: Nie pracujesz lub pracujesz w domu, obiady możesz gotować na bieżąco – korzystasz z opcji obiadu na ciepło. Reszta posiłków zgodnie z jadłospisem. TYP 2: Pracujesz poza domem, ale masz możliwość podgrzania obiadu w pracy – możesz korzystać z opcji obiadu na ciepło, ale musisz go przygotować dzień wcześniej. Reszta posiłków zgodnie z jadłospisem. Możesz oczywiście korzystać z drugiej opcji obiadu czyli tej na zimno. TYP 3: Pracujesz poza domem lub studiujesz i nie masz możliwości podgrzania obiadu – korzystasz z drugiej opcji obiadu tj.na zimno i jeśli chcesz, aby kolacja była lżejsza korzystasz z kolacji z jadłospisu. TYP 4: Pracujesz poza domem lub studiujesz i nie masz możliwości podgrzania obiadu – korzystasz z drugiej opcji obiadu tj.na zimno. Jeśli wieczorem chcesz zjeść coś na ciepło, korzystasz z pierwszej opcji obiadu z jadłospisu odpowiednio zmniejszając porcję. Słodka niedziela – niedziela jest dniem w którym pozwalamy sobie na coś słodkiego, stąd mniejsza wartość kaloryczna posiłków w tym dniu. Słodkość o której mowa to coś w granicach 200-250 kcal. Jeśli coś nie jest jasne, pytajcie w komentarzach 🙂 Cały jadłospis możesz sobie wydrukować, korzystając z funkcji dostępnej na końcu jadłospisu. No i dużo pijemy (woda, herbaty ziołowe, owocowe) i ruszamy się jak najwięcej !!! 30 minut dziennie to minimum !!! |
Prezentowany tu jadłospis nie jest dietą odchudzającą. Opiera się na podstawowych zasadach zdrowego odżywiania i służy jako inspiracja.
Jeżeli zależy Ci na idealnie zbilansowanej diecie, dzięki której poczujesz się lekka i pełna energii, uwzględniającej wszystkie niezbędne mikroelementy i w kaloryczności bardziej dopasowanej do Ciebie, koniecznie skorzystaj z moich gotowych diet LOW CARB i Niski IG. Diet przeciwzapalnych, turboszybkich, budżetowych, przygotowanych w oparciu o kuchnię polską czy też inspirowanych moimi zagranicznymi podróżami. A wszystko to w książkowej wersji elektronicznej, wzbogaconej zdjęciami i sporą dawką wiedzy.
PONIEDZIAŁEK ok. 1514 kcal lub 1513 kcal (zależy od opcji obiadu)
Śniadanie ok. 420 kcal
* 3 kromki razowego chleba posmarowane cienko masłem osełkowym – ok. 300 kcal
* 2 plasterki żółtego sera – ok. 70 kcal
* jeden plasterek chudej szynki – ok. 50 kcal
* sałata lodowa
* kilka plasterków ogórka zielonego lub kiszonego
* szczypiorek lub kiełki
Robimy kolorowe kanapki. Szynkę kroimy na trzy, ser też na kawałki, tak aby na każdej kanapce był i ser i szynka. Pod spód sałata. Na wierzchu plasterki ogórka i szczypiorek lub kiełki.
I Przekąska ok. 174 kcal
* 2 marchewki pokrojone w słupki – ok. 24 kcal
* kubeczek jogurtu naturalnego z koperkiem, świeżo zmielonym ziołowym
pieprzem i odrobiną soli – ok. 150 kcal
Jogurt jest dipem do maczania marchewek.
Obiad: ok. 455 kcal lub ok. 454 kcal
Pracujący i studenci ok. 455 kcal
* garść sałaty lodowej
* szklanka ugotowanej al dente i wystudzonej (zimnej) fasolki szparagowej – ok. 54 kcal
* pół papryki pokrojonej w cienkie paski – ok. 30 kcal
* 1/4 kostki chudego sera feta (kostka ma 270 gramów) – ok. 175 kcal
* 10 czarnych oliwek – ok. 40 kcal
* łyżka ziaren słonecznika uprażonych na suchej patelni – ok. 56 kcal
* łyżka sosu winegret – ok. 50 kcal
* dwie kromki żytniego pieczywa chrupkiego – ok. 50 kcal
Osoby mające możliwość przygotowania obiadu w domu na bieżąco ok. 454 kcal
* 1/4 szklanki suchej kaszy jęczmiennej perłowej – ok.120 kcal
* szklanka mrożonej zielonej fasolki szparagowej – ok. 54 kcal
* pulpety z szynki wieprzowej 2 sztuki w sosie pomidorowym (ok. 50 gram każdy – standardowa wielkość) – ok.220 kcal
* 3 łyżki sosu do polania kaszy lub pulpetów – ok. 60 kcal
Mięso na pulpety przygotowujemy standardowo. Ja na pół kilograma mięsa daję jedno jajko i jedną grahamkę. Do tego pół cebuli, sól i pieprz. Lepimy pulpety standardowej wielkości.
Pulpety wrzucamy na 2-3 minuty do osolonego wrzątku. Wyjmujemy.
UGOTUJCIE ROSÓŁ NA JUTRZEJSZĄ ZUPĘ. Cześć będzie potrzebna do dzisiejszego sosu.
Odlewamy trochę rosołu. Zagęszczamy go koncentratem pomidorowym. Dodajemy koperek. Do sosu wkładamy pulpety.Dusimy pod przykryciem 15-20 minut.
Pulpety podajemy z ugotowaną kaszą jęczmienną i fasolką szparagową.
II Przekąska ok. 140 kcal
* 2 jabłka pokrojone w ósemki – ok. 70 kcal
Kolacja ok. 325 kcal
* jogurt naturalny – ok.150 kcal
* 3 łyżki mixu śniadaniowego – ok. 135 kcal
* łyżka suszonej żurawiny – ok. ok. 40 kcal
Jogurt mieszamy z mixem. Ostawiamy na 5 minut. Dodajemy żurawinę.
Wtorek ok. 1529 kcal lub 1502 kcal (zależy od opcji obiadu)
Śniadanie ok. 340 kcal
* 2 jajka sadzone na patelni cieniutko posmarowanej (warto użyć pędzelka kuchennego) olejem rzepakowym – ok. 180 kcal
* szczypiorek do posypania jajek
* 2 kromki razowego chleba – ok. 160 kcal
Jajka smażymy przykryte pokrywką na minimalnym ogniu tak, aby żółtka były płynne. Solimy na końcu po posypaniu szczypiorkiem.Wtedy do chleba nie używamy masła, a po prostu rwiemy go na kawałki i maczamy w płynnym żółtku.
I Przekąska ok. 280 kcal
* 2 pomarańcze – ok. 210 kcal
* jedno jabłko – ok. 70 kcal
Jabłko kroimy w ósemki. Pomarańcze obieramy i całość układamy w owocowego jeża 🙂
Obiad: ok. 437 kcal lub ok. 410 kcal
Pracujący i studenci ok. 437 kcal
* 1 placek pełnoziarnistej tortilli – ok. 190 kcal
* sałata lodowa
* kiełki rzodkiewki
* ogórek kiszony – ok.7 kcal
* 4 plasterki chudej szynki – ok. 200 kcal
* 2 łyżki naturalnego serka twarożkowego – ok. 40 kcal
Tortillę smarujemy serkiem twarożkowym. Na to kładziemy kiełki i sałatę. Przykrywamy szynką i plasterkami kiszonego ogórka. Zwijamy w rulon.
Osoby mające możliwość przygotowania obiadu w domu na bieżąco ok. 410 kcal
* zupa ogórkowa 300 ml – ok. 180 kcal
* 1 pulpet ( pulpety przygotowaliśmy wczoraj) z 1 łyżką sosu – ok. 130 kcal
* sałatka z jabłka, połowy marchewki, garści kiszonej kapusty + pół łyżeczki brązowego cukru + kilka kropel oliwy – ok. 100 kcal
Zupę przygotowujemy na rosole, który gotowaliśmy wczoraj. W oddzielnym garnku w małej ilości wody gotujemy startą marchewkę, pietruszkę, ziemniaki pokrojone w kostkę i na koniec ogórki kiszone. Warzywa razem z wodą w której się gotowały wlewamy do podgrzanego rosołu.Zaprawiamy łyżką śmietany 12% i posypujemy koperkiem.
II Przekąska ok. 190 kcal
* koktajl ze szklanki kefiru, połowy banana, kilku truskawek (z mrożonki) i 2 łyżek otrębów owsianych – ok. 190 kcal
Kolacja ok. 282 kcal
* faszerowana cukinia – zjadamy całą czyli dwie połówki – ok. 282 kcal
Przepis TU
Środa ok. 1515 kcal lub 1495 kcal (zależy od opcji obiadu)
Śniadanie ok. 375 kcal
* owsianka przygotowana z 400 ml mleka 2 % i 4 łyżek płatków owsianych zwykłych (nie błyskawicznych) – ok.340 kcal
Do owsianki dodajemy pół startego na tarce jabłka i łyżeczkę cynamonu – ok. 35 kcal
I Przekąska ok. 173 kcal
* banan pokrojony w kawałki – ok. 100 kcal
* kiwi pokrojone w kostkę – ok. 43 kcal
* łyżeczka sezamu – ok. 30 kcal
Przygotowujemy sałatkę. Posypujemy sezamem.
Obiad: ok.410 kcal lub ok. 390 kcal
Pracujący i studenci ok. 410 kcal
* dwie garście mieszanki sałat
* cała czerwona papryka – ok. 60 kcal
* cała kulka sera mozzarella – ok. 200 kcal
* liście bazylii (sporo)
* 2 łyżki sosu winegret – ok. 100 kcal
* 2 kromki chrupkiego pieczywa żytniego – ok. 50 kcal
Osoby mające możliwość przygotowania obiadu w domu na bieżąco ok. 390 kcal
* leczo warzywne – porcja ok. 180 kcal
* 2/3 szklanki suchego pełnoziarnistego makaronu świderki – ok. 210 kcal
Przepis na leczo TU
II Przekąska ok. 250 kcal
* duży koktajl z 1,5 szklanki kefiru, połowy banana, połowy łyżeczki gorzkiego kakao i 3 łyżek otrębów owsianych lub żytnich- ok. 250 kcal
Kolacja ok. 307 kcal
* kanapka z 2 kromek razowego chleba cienko posmarowanego masłem osełkowym – ok. 200 kcal
* ogórek kiszony – ok. 7 kcal
* 2 plasterki chudej szynki – ok. 100 kcal
* sałata lodowa
Czwartek ok. 1516 kcal lub 1522 kcal (zależy od opcji obiadu)
Śniadanie ok. 368 kcal
* 3 kromki chleba razowego – ok. 240 kcal
* pół kostki chudego twarogu (100 gramów) – ok. 113 kcal
* łyżka jogurtu naturalnego – ok. 15 kcal
* trochę startego na tarce zielonego ogórka (opcjonalnie)
* kiełki rzodkiewki
Twaróg ucieramy z jogurtem. Solimy. Dodajemy startego na tarce zielonego ogórka.
Twarożkiem smarujemy kanaki i kładziemy na nie kiełki.
I Przekąska ok. 150 kcal
* szklanka soku z marchwi – ok. 80 kcal
* jedno jabłko – ok. 70 kcal
Obiad: ok. 470 kcal lub ok.476 kcal
Pracujący i studenci ok. 470 kcal
* szklanka suchego makaronu pełnoziarnistego świderki – ok. 200 kcal
* pół bakłażana – ok. 25 kcal
* łyżeczka oliwy lub oleju rzepakowego – ok.40 kcal
* 4 łyżki nasion granatu – ok. 30 kcal
* 1/4 kostki chudego sera feta (kostka ma 270 gramów) – ok. 175 kcal
Bakłażana kroimy w szerokie paski. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Smażymy bakłażana, aż się przyrumieni. Solimy. Przykrywamy pokrywką na 2-3 minuty.
Makaron gotujemy al dente. Dodajemy do niego bakłażana. Mieszamy. Przekładamy do pojemnika. Na wierzch kładziemy pokruszoną fetę i nasiona granatu.
Osoby mające możliwość przygotowania obiadu w domu na bieżąco ok. 476 kcal
* 3/4 szklanki soku pomarańczowego (reszta wody) – ok. 70 kcal (jeśli nie chcemy soku, możemy do makaronu dodać jedną łyżkę słonecznika więcej)
* Tagliatelle z warzywami i prażonymi ziarnami słonecznika – ok. 406 kcal
Przepis TU
II Przekąska ok. 190 kcal
* koktajl ze szklanki kefiru, połowy banana, kilku truskawek (z mrożonki) i 2 łyżek otrębów owsianych – ok. 190 kcal
Kolacja ok. 338 kcal
* 2 papryki – ok. 130 kcal
* ćwiartka cebuli – ok. 7 kcal
* jeden pomidor – ok. 26 kcal
* łyżka uprażonych na suchej patelni płatków migdałowych – ok. 60 kcal
* łyżka jogurtu naturalnego – ok. 15 kcal
* koperek
* kromka razowego chleba posmarowana cienko masłem osełkowym – ok. 100 kcal
Paprykę i cebulę kroimy w bardzo drobną kosteczkę. Solimy i pieprzymy. Mieszamy z jogurtem. Posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi.
Piątek ok. 1506 kcal lub 1508 kcal (zależy od opcji obiadu)
Śniadanie ok. 450 kcal
* 3 kromki razowego chleba – ok. 240 kcal
* 2 łyżki pasty z wędzonej makreli ( pół makreli mieszamy z jednym jajkiem na twardo ), doprawiamy do smaku – ok. 210 kcal
I Przekąska ok. 174 kcal
* 2 marchewki pokrojone w słupki – ok. 24 kcal
* kubeczek jogurtu naturalnego z koperkiem, świeżo zmielonym ziołowym
pieprzem i odrobiną soli – ok. 150 kcal
Obiad: ok. 448 kcal lub ok. 450 kcal
Pracujący i studenci ok. 448 kcal
* roladki z cukinii z serkiem i miętą – zabieramy 6 roladek – ok. 348 kcal
* 4 kromki chrupkiego pieczywa żytniego – ok. 100 kcal
Przepis na roladki TU
Osoby mające możliwość przygotowania obiadu w domu na bieżąco ok. 450 kcal
* zupa krem z ulubionych warzyw – 300 ml -ok. 200 kcal
* garść grzanek z chleba razowego – ok. 100 kcal
* udko z kurczaka (bez nogi) z wywaru – można pokroić w kawałki i dodać do zupy – ok. 150 kcal
Najpierw gotujemy wywar z kurczaka i warzyw (wyjmujemy i warzywa i kurczaka). Na patelni na klarowanym maśle podsmażamy cebulę. Jak będzie rumiana dodajemy ulubione warzywa, może być mieszanka warzyw. Świetna jest z zielonych. Smażymy kilka minut, aż zmiękną. Warzywa dodajemy do wywaru, gotujemy chwilę, blendujemy. To sposób Jamiego Olivera na zupę krem. Świetna. Zupę można zaprawić niewielką ilością śmietany 12 % i posypać koperkiem.
II Przekąska ok. 140 kcal
* 2 jabłka pokrojone w ósemki – ok .140 kcal
Kolacja ok. 294 kcal
* serek wiejski 200 g – ok.194 kcal
* kromka chleba razowego cienko posmarowana masłem osełkowym – ok. 100 kcal
* kiełki rzodkiewki
Sobota ok. 1545 kcal
Śniadanie ok. 375 kcal
* owsianka przygotowana z 400 ml mleka 2 % i 4 łyżek płatków owsianych zwykłych (nie błyskawicznych) – ok.340 kcal
Do owsianki dodajemy pół startego na tarce jabłka i łyżeczkę cynamonu – ok. 35 kcal
I Przekąska ok.259 kcal
* szklanka soku z marchwi, buraków i jabłek – ok. 100 kcal
* sałatka z 3 kiwi – ok. 129 kcal
* łyżka jogurtu naturalnego – ok. 15 kcal
* 2 łyżki pestek granatu – ok. 15 kcal
Obiad: ok. 465 kcal
* pieczone udko z kurczaka (nie jemy skóry) – ok. 200 kcal
* 3 ziemniaki pokrojone w grube talarki, zawinięte w folię aluminiową z łyżeczką masła, solą i koperkiem (pieczemy w piekarniku razem z kurczakiem) – ok. 215 kcal
* surówka z marchewki, połowy jabłka i kiszonego ogórka – ok. 50 kcal
II Przekąska ok. 100 kcal
* szklanka soku z marchwi, buraków i jabłek – ok. 100 kcal
Kolacja ok. 346 kcal
* cała kulka sera mozzarella – ok. 200 kcal
* jeden pomidor – ok. 26 kcal
* liście bazylii
* łyżeczka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego – ok. 40 kcal
* kromka chleba razowego – ok. 80 kcal
Niedziela ok. 1293 kcal
Śniadanie ok. 378 kcal
* jogurt naturalny – ok. 150 kcal
* 2 łyżki mixu śniadaniowego – ok. 90 kcal
* łyżka żurawiny – ok. 38 kcal
* jeden banan – ok. 100 kcal
I Przekąska ok.100 kcal
* szklanka soku z marchwi, buraków i jabłek – ok. 100 kcal
Obiad dziś 2-częściowy : ok.665 kcal
*rosół z makaronem – 300 ml rosołu i szklanka ugotowanego makaronu nitki – ok. 300 kcal
Po godzinie, dwóch drugie danie: ok. 365 kcal
* 200 gramów fileta z dorsza (może być inna ryba) – ok. 160 kcal
* łyżeczka klarowanego masła, koperek, pieprz cytrynowy, sól – ok. 40 kcal
* 200 gramów mrożonych warzyw na patelnię z grillowanym bakłażanem lub cukinią (mrożonka z ziemniakami w składzie – nie używamy dołączonej mieszanki przypraw!) – ok. 125 kcal
* łyżeczka oleju rzepakowego do przygotowania warzyw- ok. 40 kcal
* sól,
Rybę zawijamy w folię z masłem, przyprawami i koperkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 minut.
Podajemy z warzywami.
Kolacja ok.150 kcal
* garść sałaty lodowej lub innej np. roszponki lub mixu sałat
* pół papryki – ok. 30 kcal
* 10 oliwek- ok.40 kcal
* 10 kostek sera feta – ok. 30kcal
* kilka listków bazylii
* łyżka sosu winegret – ok. 50 kcal
Lista zakupów:
Drukujesz listę. Sprawdzasz z której opcji obiadu będziesz korzystać. Skreślasz produkty, które Ciebie nie dotyczą.
Sprawdzasz, czy nie zostało Ci czegoś z ubiegłego tygodnia.
Przy produktach piszesz ilość w zależności czy mieszkasz sama, z chłopakiem, koleżanką czy masz męża i dzieci.
Mam gigantyczny problem. Mój kuzyn trafił do szpitala dwa lata temu z powodu niesamowicie wysokiego poziomu triglicerydów we krwi. Okazało się, że ma jakąś chorobę metaboliczną (niestety jest za granicą i nie umie mi powtórzyć jaka to choroba dokładniej). Przeszedł na niskotłuszczową dietę, mimo, że nie miał nadwagi - dużo schudł i biega. Lekarze za każdym razem redukowali mu z jadłospisu pewne produkty a wyniki co raz gorsze.
W tym momencie pozwolili mu jeść jedynie kasze i pierś z kurczaka gotowaną + warzywa. Schudł kolejne 5kg, źle się czuje, jest cały obolały a triglicerydy rosną. Poprosił mnie o konsultację z kimkolwiek co może jeść, czego nie może, bo lekarz nie chce mu dać skierowania do dietetyka.
Sama pomyślałam, że je (wbrew pozorom) za mało tłuszczu. Niestety, o tyle, o ile posiadana przeze mnie wiedza wystarcza, żeby podpowiedzieć odchudzającej się koleżance o tyle w tej kwestii nie zabiorę głosu.
Obiecałam, że postaram się mu pomóc - dlatego zwracam się z gigantyczną prośbą o jakiekolwiek sugestie.
Pozdrawiam, Izabela.
Potrzebna jest dieta bogatobłonnikowa ponieważ błonnik zwiększa wydzielanie żółci która trawi tłuszcz.
Dieta jaką zalecili lekarze czyli warzywa, kasze i chuda pierś z kurczaka to dobry trop ponieważ tłuszcz musi ograniczać. Nie wolno w tej sytuacji zwiększać tłuszczu.
Do diety wprowadziłabym otręby w ilości hurtowej, do wszystkiego.
Nie wiem, czy jedzenie wyłącznie kasz, kurczaka i warzyw - 0 owoców, 0 fermentowanych produktów mlecznych, 0 ryb naprawdę jest dobrym rozwiązaniem?
Przyznam szczerze, że zadzwonił do mnie przed chwilą zapłakany. Mówi, że on już nie jest w stanie wytrzymać, teraz zabronili mu jeść też kaszy gryczanej, indyka, płatków owsianych. Ma dozwoloną jedynie kaszę jaglaną, jęczmienną, ryż, pierś z kurczaka i "wodniste" warzywa. Tyle. Martwię się, że to dieta niedoborowa :(
myślę że ja tu na odległość nic nie pomogę, lekarze mają badania, analizy, bez tego żaden dietetyk nic nie zdziała przy takiej ilości triglicerydów i na dodatek zbić je trzeba szybko, więc leki są tu konieczne
Na razie je z węglowodanów wyłącznie brązowy ryż, kaszę jaglaną i warzywa, z białek pierś z kurczaka i zero jakichkolwiek tłuszczów. Biega 4 razy w tygodniu, do pracy chodzi na piechotę, żadnych nałogów.
Przepraszam Panią, że tak dopytuję, ale to młody człowiek z dwójką dzieci, nad którym wisi realna wizja zawału, zatoru itd.
Podpowiem o tych otrębach.
Może jakieś kilkudniowe oczyszczanie na sokach warzywnych? Albo włączenie soków warzywnych do diety? Czy może pić zieloną/czerwoną herbatę? A może jakieś zioła typu czystek czy ostropest?
generalnie tu decydujące zdanie ma lekarz ponieważ choroba jest poważna a lekarze mają do analizy szereg badań,
Mam 22 lata, 169 cm wzrostu i ważę 54 kg. Ćwiczę 4-5 razy w tyg po ok. 40 minut. Ile kalorii powinnam przyjmować ? Schudłam 17 kg i teraz chcę tylko utrzymać wagę i być zdrową :)
Wiem,że mogę sobie to obliczyć, ale nie chce popełnić jakiegoś błędu więc pytam specjalistkę ;)
Czyli powinnam jeść mniej więcej 1900 kcal jeśli ćwiczę ? Tak ?
Pozdrawiam ;)
jeśli jednak nie ćwiczysz i chcesz zredukować wagę lepiej nie jeść,
ja jednak w jadłospisach zakładam że zawsze coś tam ćwiczymy, ruszamy się a że pracujemy to ćwiczymy wieczorami
Jeśli tak - to jaką ilośc należy "przydzielić" na obiad gdy jest sie na redukcji?
Pozdr.
Takie suplementy wspomogą ale choroby nie zatrzymają.
To jest normalna zdrowa dieta ale na maxa naturalna bo wszelka chemia działa na łuszczycę jak płachta na byka.
Pozdrawiam
Paulina
schłodź kubek w lodówce przez noc i rano wlej koktajl
Uważam że zdrowszą opcją jest jednego dnia zjeść nawet większą ilość słodyczy niż każdego po trochu.
Chcąc przytyć zwiększ ilość orzechów, winegretu do sałatek, ogólnie zwiększając porcje.
Bardzo dziękuję również za wpisy o grzybicy pokarmowej. Podejrzewam, że to właśnie ona przyczynia się do większości moich problemów (głównie gazy, wzdęcia i zaparcia). Rozpoczęłam już proces zmiany diety i oczyszczania organizmu na różne sposoby. Do tej pory z powodu tego, że jadłam dużo chleba i słodyczy mój organizm gazy w jelitach wydalał w bardzo dużych ilościach ale jakimś sposobem działo się to w miarę sprawnie. Natomiast w trakcie chwilowej restrykcyjnej zmiany diety (na tydzień, było to jakieś pół roku temu) gazy zamieniły się na wzdęcia. Brzuch był jak balon niestety cały czas. W największych ilościach jadłam surowe warzywa - (np. pomidory, paprykę itp.) oraz ryż. Teraz dietę zmieniam powoli, jednak już pojawił się problem wzdętego, napiętego brzucha i zastanawiam się czy to minie samo? Czy może warzywa lepiej gotować albo niektórych z nich po prostu unikać? A może przyczyna jest jeszcze inna? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)
Ja bym u Ciebie zastosowała dietę lekkostrawną na uspokojenie przewodu pokarmowego dopiero później rozszerzała powoli dietę.
Mam wielu klientów z taką przypadłością i miesięczne uspokojenie układu pokarmowego daje świetne efekty.
Od pewnego czasu , namiętnie studiuje Twój blog i z dnia na dzień jestem coraz bardziej zauroczona:):):)
Od wakacji staram się też prowadzić zdrowy tryb życia zwracając wielką uwagę na jedzenie. Mam odnośnie tego pytanie. Moja praca nie pozwala mi na inny wymiar w ktorym moge jesc, dlatego posiłki spozywam w taki sposób:
9.00 sniadanie
12.00 I przekąska
14.00 II przekąska
16.30 obiad
19.30 kolacja
Czy taki może byc?
Pozdrawiam
Gosiu, a gdzie można kupić pergamin do smażenia, nigdzie nie mogę znaleźć, a często pojawia się w Twoich przepisach.
Pozdrawiam serdecznie, Asia
Dieta bez nabiału jest zupełnie inna, inaczej skomponowana.
na blogu jest przepis
:( A więc: mam prawidłową wagę, nie chcę się odchudzać ( a może podświadomie chcę, nie jednak nie chcę!) chcę tylko wyszczuplić nieco uda, zachować płąski, umięśniony brzuch i kondycję przydatną zwłaszcza w bieganiu w zawodach. No i odzywiam się zdrowo, staram się jadac o tych samych porach i udaje mi się to zawsze, mam akurat tak ułożony dzień, że zawsze mam okazję żeby wszystko regularnie spozywać, nawet jak gdzieś jestem to wezmę sobie kanapkęlub coś do przegryzienia, po za tym od dokładnie 7 miesięcy prowadzę notes, przez 3 miesiece zapisywałam tam wszystko co ile o której godzinie jadłam, jak długo ćwiczyłam ile spozyłam kalorii itd. Oraz na brudo pisałam karteczki co bd jeść nastepnego dnia od kilku miesiecy zrezygnowałąm z zapisywania treningów ale mimo tego nadal ćwiczę intensywnie ok 1 h dziennie. I zrezygnowałąm z zapisywania godzin. Potem ograniczyłąm się w tym zeszycie tylko do zapisywania co jem nast. dnia i ile ma to kcal. I trwało to aż do dziś. Wyrzuciłam ten zeszyt, bo zastanowiłam się i stwierdziłam, że ... może wpadłam w obsesję, teraz mi trochę tego żal, zastanawiam się nad załozeniem drugiego... Jem zdrowo, wyczytałam,że osoby z ortoreksją lubią samotność, myślą sporo na temat jedzenia, czytają artykuły dot. tego, sami ukłądają sobie diety, na początku ograniczają słodycze, potem inne produkty, nie jadają na mieście, nie wychodzą z przyjaciółmi, lubią jedzenie w samotnosci, jedzą powoli, liczą skrupulatnie kalorie i wartości odżywcze. A więc u mnie ma się to tak: liczę kcal, planuję co zjem następnego dnia, podczas ćwiczeń albo w wolnym czasie myślę o jedzeniu, układam sobie w głowie kalorycznosć, czasem gdy mam czas jem powoli, na mieście nigdy nie jdama za często a prawie wgl, też nie wychodze zbyt często. Podam ci mój przykłądowy wczorajszy jadłospis, bo dzisejszy był.. niezbyt udany, trochę namieszałam.. A więc: śniadanie: 80g bułka pełnoziarnista + masło orzechowe, II sniadanie: jogurt naturalny 135g + duże jabłko + łyżeczka kakao + łyżka otrąb Obiad: zupa "zalewajka", 9 pierogów z serem Podwieczorek: jogurt 135g + jabłko + łyżka otrąb + łyżeczka kakao + łyżka wiórków kokosowych. Kolacja: wieloziarnista kajzerka z plastrem szynki drobiowej i 2 duże marchewki pokrojone w słupki. Może niekoniecznie wszystko jest w 100% zdrowo, to taki wyjatkowy dzień, na codzień ( codziennie!) na śniadanie jem serek wiejski lekki lub jogurt naturalny z jabłkiem orzechami i bananem dosłownie codziennie, tylko zmieniam skłądniki, a na kolacje dość często twarogi z dodatkami. Przepraszam, wtakiej sprawie powinnam zapewnie zwrócić się do ciebie odpłatnie, bo to już powazne, ale chociaż słówko gdybyś mogła rzec na mój temat: będę wdzięczna ;) Czy wrócić do zeszytu czy odzwyczajać się? Czy liczyć kalorie?
Pozdrawiam,
Agnieszka
Jem zdrowo, nie smażę, słodyczy i fast fódów nie uznaję, alkoholu nie piję, nie palę. Ważę 51 przy 162, 2 razy w tyg. chodzę na zumbę.
Bardzo Pania proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie. Ewa
nasmaruj ręce oliwą na noc i śpij w rękawiczkach,
PS. Mogłabyś zamieścić przykładowy jadłospis dla osoby z alergią na białko mleka krowiego (moje dzieci mają).
Pozdrawiam, Sylwia
Absolutne zero słodyczy + detoksykująca żywność czyli amarantus, czystek, młody jęczmień. Do tego kwasy omega 3 zmniejszające stężenie pochodnych prozapalnych.
Otóż moja teściowa po obejrzeniu wykładu prof. Nieumywakina (rosyjski chirurg i jakiś tam spec od zdrowia ) - wykład tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=voc-yjVJFa8 chce wprowadzić w naszym domu picie sody oczyszczonej (sodę dodaje się wg prof. do gorącej wody i wypija na czczo 15 min przed posiłkiem), a do tego uważa on (zatem moja teściowa również), że płyny powinno się wypijać na 15 in przed posiłkiem i dopiero 1,5 godz. po posiłku, po to, by nie pozwolic na odczyn kwaśny w organiźmie. soda ma podobno właściwości silnie zasado twórcze i leczy, a także przeciwdziała rakowi i w ogóle chorobom. Chciałam Cie zapytać w związku z tym, jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie i jak Ty sądzisz? Bawić się w to picie sody czy może to wyrządzić więcej szkód niż pożytku?
Będę wdzięczna za odpowiedź :)
Inna kwestia: czy pojawi się kiedyś wpis o diecie w przypadku endometriozy?
Zapytaj teściowej czy zna stary, domowy sposób na czyszczenie rur ;)
Jeśli teściowa ma jakiekolwiek, nawet malutkie, nadżerki w żołądku (już nie mówiąc o wrzodach) to bardzo sobie tym zaszkodzi.
Nie wolno robi takich rzeczy bez konsultacji z lekarzem gastrologiem. W ogóle przypuszczam że każdy gastrolog popuka się w czoło jak usłyszy o takiej metodzie.
Matko, aż mi się zimno zrobiło.
wybierz się do ginekologa i niech zrobi cytohormony
od jutra mam zamiar stosować Pani przepisy:) mam nadzieję, że dadzą rezultaty :P
Ale najważniejszy powód, dla którego piszę to chęć podziękowania Pani za ciężką pracę, którą Pani wykonuje i to, że wstawia Pani tu te jadłospisy. Niestety nie stać mnie na indywidualną dietę u Pani, ani u żadnego dietetyka, tym bardziej się cieszę i doceniam, że pamięta Pani o tych, którzy są w gorszej sytuacji finansowej i na bieżąco uzupełnia blog o nowe menu.
Jeszcze raz dziękuję i będę informować o moich postępach.