Pasty z roślin strączkowych do pieczywa, to doskonała alternatywa dla wędlin, pasztetów, czy serów.
Dla wegetarian i wegan stanowią źródło białka i niezbędnych aminokwasów, których nie posiadają białka znajdujące się w produktach zbożowych.
Suche ziarna fasoli zawierają aż 20 % białka. Dla porównania, mięso zawiera go od 10 do 13 %.
Jeśli unikacie fasoli ze względu na jej właściwości wzdymające, spieszę Wam z pomocą. Przede wszystkim, zanim przystąpicie do gotowania fasoli, należy wylać wodę w której się moczyła, i 2-3 razy przepłukać ziarna. Podczas moczenia (ważne, aby zalać ziarna gorącą wodą) nasiona miękną i zawarte w nich olisachardydy (gazotwórcze cukry) w dużej części, zostają rozpuszczone w wodzie, dlatego tak ważne jest, aby fasoli nie gotować w wodzie w której się moczyła. Do gotowania należy również dosypać kminku i gotować bez przykrycia. Dzięki temu prostemu zabiegowi, fasola nie będzie wzdymała.
Jeśli macie w domu twardą wodę, gotujcie fasolę w wodzie źródlanej. Pektyny zawarte w fasoli łączą się z wapniem, którego twarda woda zawiera bardzo dużo. To powoduje powstanie utrudniającego trawienie pektynianu wapnia.
Warto jeść fasolę ponieważ oprócz białka, jest bardzo dobrym źródłem witamin z grupy B, potasu, wapnia, fosforu i błonnika. Jest produktem zasadotwórczym, bardzo dobrze równoważącym zakwaszające działanie np. pieczywa.
Uwaga !
Jeśli posolicie fasolę na początku gotowania, będzie się gotowała dłużej, ponadto spowoduje to znaczne straty białka. Fasolę solimy najwcześniej ok. 10 minut przed końcem gotowania.
Kaloryczność:
Cała pasta (dwa pojemniczki widoczne na zdjęciu) ma ok. 580 kcal
1 łyżka pasty ma ok. 25 kcal
Składniki:
- 400 gramów fasoli drobnej (warunek konieczny – dzięki temu nie trzeba ściągać skórki z fasoli)
- jedna cebula
- łyżeczka kminku
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- kilka kropel sosu tabasco
- łyżka oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek
Przygotowanie:
- Fasolę zalewamy gorącą wodą i moczymy 12 godzin. Po tym czasie, wylewamy wodę w której się moczyła, przepłukujemy 2-3 razy i wlewamy nową tak, aby zakryła fasolę. Dodajemy kminek i i gotujemy do miękkości. Smak kminku, jest prawie niewyczuwalny, a dzięki niemu fasola, nie działa wzdymająco.
Fasola drobna ma tę przewagę, że ma cieniutką skórkę, której nie trzeba ściągać.
- Na patelni rozgrzewamy oliwę, i podsmażamy pokrojoną w kosteczkę cebulę.
- Fasolę przekładamy do miski, dodajemy podsmażoną cebulę, słodką paprykę, kilka kropel sosu tabasco i sól. Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę.

- Jeśli pasta ma być bardziej pikantna można dodać więcej sosu tabasco, lub ostrej papryki.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
Hiszpańska Paella
Na kuchnię hiszpańską, tę znaną na całym świecie, składa się to co najlepsze w poszczególnych regionach kraju (a regionów jest Czytaj dalej
Magda
E.Ł.
Gosiu startuję od dziś z Twoimi jadłospisami, ale mam kilka pytań: pracuję od 13 do 19:30 w związku z czym kolację jem w domu około 20, spać chodzę między 23 a północą - czy w związku z tym mogę czasem zamienić miejscami posiłki IV z V albo II z IV? Koktajle są średnio mobilne ;) i lepiej byłoby mi je wypić w domu. I jeszcze czy w przypadku późnej kolacji powinnam na ten posiłek unikać jakiś produktów, np chleba?
spokojnie możesz jeść
unikaj pizzy mięsnej, tłustej,
Karolina i Kalinka
zamówicie pół jednej, pół drugiej ;)
http://arnikowakuchnia.blogspot.com/2013/06/chleb-zycia-bez-maki.html
Dlaczego po zjedzeniu kromki czuję sie ociężała, jakby cos mi zalegalo w żołądku czy to przez siemie
pieczywo chrupkie i wafle ryżowe są także w moich jadłospisach, które publikuję
zawiń w folię i piecz 25minut w temp. 180 st.
różnica między smażonym a gotowanym jest duża bo smażony wchłania bulion a gotowany gotuje się w wodzie, smak jest inny,
w przypadku brązowego będziesz musiała dolać więcej wody,
wyglada pysznie
Czy można dodać do pasty 1-2 łyżki oliwy, bo wydaję mi się trochę sucha??? Pozdrawiam
robiłaś ściśle wg przepisu ?
Milego dnia
Pozdrawiam, Kaśka.
Dziękuję za dzielenie się cenną wiedzą - fajnie jest np. wiedzieć, co jest odpowiedzialne za wzdęcia i inne sensacje po grochowatych. O właściwościach kminku wiedziałam, ale nie wpadłabym na kilkakrotne płukanie fasolki, czy cieciorki w ciepłej wodzie.
Kminek jednak zawsze był problemem… sam jego widok i perspektywa rozgryzienia w potrawie wzbudza u mnie dreszcze i ślinotok równocześnie ;-), ale znalazłam sposób! Wkładam łyżeczkę kminku do węzełka z gęstej bawełnianej gazy i zatapiam ten węzełek pośrodku gotującego się fasolki, grochu czy ciecierzycy, później się go pozbywam bez żalu ;-) Pozdrawiam!