fbpx
Cukinia faszerowana musem z orzechów włoskich i kaszy jaglanej. Danie wegetariańskie, bezglutenowe !
Img

Doskonała na przystawkę, a w towarzystwie sałatki również na obiad. Cukinia faszerowana musem z orzechów włoskich i kaszy jaglanej. Danie wegetariańskie, wegańskie i bezglutenowe.

Połączenie orzechów i cukinii chodziło za mną od dawna. Delikatna w smaku cukinia i wyraziste orzechy włoskie miały szansę na udany związek. Nuta czosnku nadaje daniu charakteru i na pierwszy rzut oka można by się zastanowić czy aby orzechy i czosnek to dobre połączenie, ale ja nie mam już wątpliwości. Oczywiście nuta to nuta i nie może być tu mowy o żadnej dominacji, a jak wiemy czosnek to towarzysz który pozbawiony kontroli nie dopuści nikogo do głosu. Nie wolno na to pozwolić !

Zachęcam do wypróbowania.
  
Kaloryczność:
Połówka faszerowanej cukinii ma ok. 345 kcal
Składniki: 
  • średnia cukinia
  • 70 g orzechów włoskich
  • 2 łyżki kaszy jaglanej
  • pół małego ząbka czosnku(ma być nuta czosnku, czosnek nie może zdominować smaku)
  • sól,
  • łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
  1. Piekarnik nastawiamy na 200 st.
  2. Z cukinii wydążamy łódeczki, solimy, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i podpiekamy ok. 10 minut.
  3. Kaszę jaglaną gotujemy do miękkości w osolonej wodzie (dwa razy więcej wody niż kaszy).
  4. Na rozgrzaną, suchą patelnię wrzucamy pokruszone orzechy. Smażymy ok. minuty, zdejmujemy na talerzyk.
  5. Na patelnię wlewamy oliwę, dodajemy wyciśnięty czosnek oraz wydrążone środki cukinii. Podsmażamy 1-2 minuty. Przekładamy do miseczki, dodajemy kaszę i orzechy. Blendujemy na gładką masę. W razie potrzeby dosalamy do smaku.
  6. Z piekarnika wyjmujemy łódeczki cukinii, napełniamy je farszem i ponownie wstawiamy do piekarnika na 10 minut.
Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
Krem z borowików

Smak kremu z borowików zawsze będzie mi się kojarzył z Wigilią u babci i ciepłą jesienią na wsi. Zakup mrożonych Czytaj dalej

Powidła śliwkowe, tradycyjne i czekoladowe

Na targowiskach aż roi się od śliwek. Grzech tego nie wykorzystać bo domowe, pyszne, tradycyjne powidła śliwkowe na zimę będą Czytaj dalej

Szparagi w sosie serowym – najprostszy sposób na szparagi

Pytań o szparagi dostaję bardzo dużo. Na blogu mamy zupę krem z białych  szparagów (klik),  białe szparagi w rulonikach po Czytaj dalej

Danie do zakochania. Moja wersja spaghetti aglio e olio 😉 Wzbogacona aromatycznymi i chrupiącymi dodatkami. Błyskawiczny i smaczny obiad. W sam raz na piątek.

Spaghetti z chrupiącymi migdałami, wędzonym łososiem, karmelizowaną papryką, świeżą bazylią oraz oczywiście oliwą z oliwek aromatyzowaną czosnkiem to moja wariacja Czytaj dalej

35 komentarzy

AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 11:07
Mnie kusi aby z tego farszu zrobić taki pasztet do smarowania pieczywa.
Dodano:  20 październik 2014 - 11:55
super pomysł :)
Odpowiedz
Magda LenaDodano:  20 październik 2014 - 11:15
super właśnie zastanawiałam się nad faszerowaną cukinią, bo mam kilka w lodowce:)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 11:48
Mam pytanie z innej beczki, ale czytam Pani bloga i jestem pod wrażeniem wiedzy i cierpliwości w komentarzach :). Co Pani sądzi o syropie glukozowo-fruktozowym, który jest niemal wszędzie?
Dodano:  20 październik 2014 - 11:54
staram się go unikać i ograniczać do minimum,
magdaDodano:  20 październik 2014 - 23:36
To tańszy zamiennik cukru. Powszechnie stosowany przez producentów właśnie ze względu na cenę. Paskudztwo, którego należy unikać. Postępuję dokładnie tak jak Małgosia.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 13:24
Przepis z pewnością wypróbuję.Blog super,przepisy świetne.Mam pytanie, co Pani myśli o pasztecie z selera ? Bardzo lubimy seler tylko ze tam idzie az kostka masła na kg selera! Proszę o opinię .
Dodano:  20 październik 2014 - 13:42
pasztet z selera jak najbardziej ale bez masła,
próbowałaś robić bez masła ?
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 20:50
No właśnie nie,bałam się że nie wyjdzie, ale zaryzykuję i zrobię.Dziękuję za odpowiedź.
Odpowiedz
PrzemysławDodano:  20 październik 2014 - 13:45
Cukinia z musem z pewnością trzeba to spróbować. Będzie to moje eksperymentalne danie, ale w sumie trzeba wszystkiego w życiu spróbować, żeby na starość nie żałować. Oczywiście mówię to o różnych daniach, a taka cukinia, a muss z orzechów włoskich i kaszy jagialnej wydaje się być bardzo interesujący.
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 14:37
Jakie inne orzechy mozna uzyc zamiast wloskich?
Fanka bloga uczulona silnie na orzechy wloskie ;)
Dodano:  20 październik 2014 - 15:16
mogą być laskowe, migdały albo pestki słonecznika
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 18:31
dziekuje za odpowiedz i za bloga !!jest wyjatkowy!;)
Dodano:  20 październik 2014 - 20:21
dziękuję ślicznie za miłe słowa ;)
Odpowiedz
Wiktoria BDodano:  20 październik 2014 - 16:57
Bardzo fajny przepis , prosty i smaczny , takie są najlepsze :)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 19:35
Małgosiu jaką forme witaminy D3 polecasz? w kropelkach czy w tabletkach i jaka polecasz moze jakaś konkretna i spirulina w proszku czy w tabletkach?
Dodano:  20 październik 2014 - 20:20
spirulinę polecam w tabletkach, nie jestem w stanie przełknąć tej w proszku, różne rzeczy usiłowałam sobie wyobrażać, i plażę i rafy ale niestety, mam odruch ..... ;)
a witaminę D polecam w kropelkach, tę dla dzieci
Odpowiedz
Elizabeth LawessDodano:  20 październik 2014 - 20:53
Bardzo interesujące połączenie cukinii i masła orzechowego :) Ciekawa jestem jak to razem smakuje :> Chyba warte grzechu :D
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  20 październik 2014 - 22:59
Małgosiu gdzie kupujesz wafle z brązowego ryżu, ryz calrose i płatki z amarantusa? bo ja się spotkałam tylko z małymi ziarenkami..
Dodano:  21 październik 2014 - 9:40
u mnie w pobliskim Top Martecie
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  22 październik 2014 - 7:48
Małgosiu, poprzedni komentarz chyba się nie dodał wiec ponawiam pytanie: wiesz z czego mogą wynikać worki i podkówki pod oczami, pomimo tego, że wysypiam się?
Pozdrawiam
Dodano:  22 październik 2014 - 9:34
oj przyczyn może być dużo,
taka która mi się nasuwa to problemy z krążeniem, nie masz czasem zimnych rąk i nóg albo widocznych żyłek koło nosa
AnonimowyDodano:  23 październik 2014 - 16:14
O właśnie! Podpisuję się pod tym komentarzem. Ja również mam worki pod oczami, głownie fioletowe cienie, wiecznie zimne stopy i dłonie. Jaka może być przyczyna? Za mało kcal?
AnonimowyDodano:  23 październik 2014 - 17:25
Ja mam dokładnie opisane objawy i też zastanawialam się co z tym zrobić? Oprócz tego często jest mi zimno. Małgosiu poradź coś proszę. Monika
AnonimowyDodano:  23 październik 2014 - 19:30
To ja zamiescilam 1 komentarz.:) Tak mam widoczne żyłki koło nosa, widoczne naczynka na policzkach zwłąszcza zimą i ogólnie problem z pajączkami na nogach...
Magda
Dodano:  23 październik 2014 - 19:32
ja bym obstawiała coś z krążeniem
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  22 październik 2014 - 9:39
Małgorzato, czy istnieje szansa, abyś kiedyś podała przykładowy jadłospis bezglutenowy tak jak kiedyś dla cukrzyków?
Dodano:  22 październik 2014 - 9:42
tak ale póki co trzeba czekać w kolejce ;)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  22 październik 2014 - 10:02
Malgosiu ja tak troche z innej beczki. Czy podajesz swoim dzieciom jakies kupne witaminy badz suplementy o tej porze roku?
Dodano:  22 październik 2014 - 10:58
nie podaję
Odpowiedz
KamilDodano:  28 październik 2014 - 17:45
Akurat mam cukinię i resztę składników. Idę zabrać się za robienie kolacji :)
Odpowiedz
AnonimowyDodano:  16 styczeń 2015 - 16:51
Gosiu 2 lyzki kaszy? Czyli ugotowac w 6 lyzkach wody?
Dodano:  16 styczeń 2015 - 19:02
ja gotuję w połowie szklanki
Odpowiedz
HavokkuDodano:  7 październik 2016 - 13:15
Zapomniałam kupić orzechy włoskie, ale na szczęście przeczytałam w odpowiedzi na komentarz, że można zrobić ze słonecznikiem, więc pokusiłam się na tę wersję. Była bardzo mocno słonecznikowa (użyłam 6 łyżek) i z pewnością ciekawa w smaku. Tylko następnym razem muszę mocniej wydrążyć łódki (bałam się, że ją spalę, bo się zagapię, ale nie jest tak łatwo).
Btw. myślę, że dobrym pomysłem byłoby ustawienie na tytule karty tytułu notki zamiast nazwy bloga, bo jak się naotwiera Twoich przepisów, to nie można się w nich szybko połapać. :)
Odpowiedz
MagdaDodano:  13 luty 2018 - 20:07
Super przepis. Ja nie blendowałam, bo lubię różną konsystencję, ale na pewno będę powtarzała. Super blog
Odpowiedz
Oferty
img1
DIETA INDYWIDUALNA
redukcja, Hashimoto, NT, IO, PCOS, WZJG, cukrzyca, fodmap i in.
ZAMÓW DIETĘ
img1
Gotowe diety
7-dniowe jadłospisy o niskim indeksie glikemicznym
SKLEP
img1
MOJE KSIĄŻKI
porady żywieniowe i przepisy bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne
SKLEP
img1
GOTOWE JADŁOSPISY NA CAŁY ROK
dla osób zdrowych
CZYTAJ WIĘCEJ
img1
ZRÓB ZAKUPY
Miejsca i produkty, które szczególnie polecam z uwagi na jakość.
CZYTAJ WIĘCEJ
Instagram
Barszcz czerwony na zakwasie. Mocno buraczany, z grzybami i aromatycznymi przyprawami.
Gwarantuję Ci że już nigdy nie kupisz gotowca z torebki, czy kartonu. 

Porcja (250 ml) barszczu ma ok. 77 kcal
B: 3 g
T: 0 g
W: 17 

Przepis na 3 litry barszczu:
📍6 dużych buraków
📍łyżka cukru
📍garść suszonych grzybów
📍łyżka pieprzu w ziarenkach
📍4 listki laurowe
📍4 ząbki czosnku
📍1 cebula
📍pół litra zakwasu z buraków @olinipl (jeżeli zakwas chcesz zrobić sama, przepis znajdziesz na moim blogu - link w BIO)
📍2 litry wody
📍sól

Przygotowanie:
1. Buraki obierz, pokrój w kawałki, zasyp cukrem i odstaw w garnku na noc.
2. Rano dodaj listek laurowy, czosnek, pieprz, cebulę i grzybki. Zalej wodą i postaw na minimalnym ogniu. Barszcz ma dochodzić powolutku, aby stopniowo wydobyły się wszystkie aromaty.
3. Jak tylko barszcz zacznie „bulgać” należy wlać zakwas. W przeciwnym razie barszcz straci kolor. Trzeba tego pilnować !!
4. Po dodaniu zakwasu gotuj jeszcze godzinę na minimalnym ogniu.
5. Ponieważ zakwas jest słony barszcz doprawiamy na samym końcu.

Jeszcze dziś w @olinipl zakwasy kupicie z rabatem -15% plus kod 𝐃𝐢𝐞𝐭𝐨𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐚 da kolejne -10%. 
Współpracujemy od lat i ogromnie cenię ich jakość i podejście. 

Wesołych świąt 🌲🌲🌲

[reklama] - wieloletnia współpraca z Olini •przepisy świąteczne • wigilijny barszcz czerwony • barszcz na zakwasie

...

412 15
Wysokobiałkowa gulaszowa!

Składniki na ok. 6 porcji: 
📍 400 g wołowiny (np. ligawa)
📍 czubata łyżka mąki
📍 1 łyżka oliwy
📍 1 cebula
📍 2 ząbki czosnku
📍 1 łyżka masła klarowanego
📍 1 żółta papryka
📍 100 g kukurydzy z puszki
📍 200 g czerwonej fasoli z puszki (np. gotowanej na parze)
📍 600 ml wody
📍 400 g pomidorków krojonych (bez skóry i gniazd nasiennych)
📍 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
📍 sól, pieprz
📍 płaska łyżka słodkiej papryki
📍 1 łyżeczka majeranku
📍 1 łyżeczka tymianku
📍 1 łyżeczka białej gorczycy
📍 1 łyżeczka ziaren kolendry

Sposób przygotowania: 
1. W moździerzu rozgnieć ziarenka kolendry i gorczycy. Dodaj przeciśnięty czosnek, pieprz, słodką paprykę i oliwę, a następnie utrzyj wszystko na gładką pastę.
2. Wołowinę pokrój w kawałki, przełóż do pojemnika z pokrywką, dodaj pastę i dokładnie wymieszaj. Odstaw mięso do lodówki na kilka godzin lub całą noc. 
3. Do zamarynowanego mięsa wsyp mąkę i wymieszaj aby wszystkie kawałki były równomiernie nią pokryte.
4. Na maśle klarowanym zeszklij posiekaną cebulę i czosnek. Dodaj mięso wraz z przyprawami. Krótko przesmaż. Zalej wodą i gotuj około 30 minut.
5. Paprykę pokrój w paski. Dodaj do garnka i gotuj kolejne 10 minut. Następnie dodaj fasolę, kukurydzę oraz pokrojone pomidory. Gotuj, aż mięso będzie miękkie (czas zależy od jakości wołowiny, ale około 1 godziny).
6. Do zupy dodaj koncentrat pomidorowy, wymieszaj i gotuj jeszcze kilka minut. Dopraw solą na końcu gotowania.

Porcja ma ok. 235 kcal
B: 17 g
T: 11 g
W: 16 g

* proste przepisy • dieta odchudzająca • dieta redukcyjna • redukcja masy ciała • stop niedoborom pokarmowym

...

1690 43
Kortyzol sam z siebie magicznie nie „tworzy” tkanki tłuszczowej, szczególnie jeżeli nie ma z czego. Owszem, może zwiększać apetyt (choć zdecydowanie nie na garść rukoli z balsamico☺️) i wpływać na miejsce odkładania tłuszczu, ALE … tylko wtedy, gdy jest co odkładać, więc potrzebna jest ….. nadwyżka energetyczna🤷‍♀️. 

Dlaczego diagnoza „kortyzolowy brzuch” ma się tak dobrze w internetach? Ponieważ spłycono dwie kwestie ⬇️
1. Zespół Cushinga i tu tłuszcz faktycznie odkłada się głównie na brzuchu, karku i twarzy. Ale to jest patologicznie wysokie stężenie kortyzolu, zupełnie inny poziom niż u zdrowych osób pod wpływem stresu.
2. W okolicy brzucha mamy więcej receptorów dla glikokortykosteroidów. 

Tyle że kortyzol nie tworzy tłuszczu z powietrza ☺️🙈. 

W praktyce powstanie „kortyzolowego brzucha” wygląda tak: ⬇️
Przewlekły stres = większy apetyt + gorszy sen + mniej ruchu, także tego spontanicznego = większa ochota na jedzenie + mniejsza kontrola nad ilością spożywanych pokarmów = nadwyżka energetyczna = odkładanie się tkanki tłuszczowej na brzuchu (bo jest z czego). 

Zanim więc obwinisz kortyzol, zatrzymaj się na chwilę i zastanów:
📍czy wiesz ile wynosi Twoje zapotrzebowanie energetyczne przy obecnej ilości ruchu, 
📍ile się ruszasz, 
📍ile dokładnie zjadasz, 
📍czy masz kontrolę nad wszystkim co zjadasz, 
📍jak jesz, gdy jesteś zmęczona, 
📍jak jesz, kiedy masz dużo pracy i spraw na głowie, 
📍co i ile jesz wieczorami. 

To są prawdziwi gracze w historii pod tytułem „oponka na brzuchu”, a nie kortyzol. 

• nadwaga • dieta redukcyjna • otyłość • kortyzol • oponka na brzuchu #redukcjawagi #redukcja #odchudzaniezgłową

...

422 14

Masz problem z utrzymaniem zdrowych nawyków żywieniowych ?
Mam coś, co Ci pomoże !
Czytaj więcej